Może te dzieci na smyczy mam prowadząc? Tez mieszkam w bloku tez grałem w piłkę i tez na 60 rodzin trafiła sie jedna perełka co jej wszystko przeszkadzało.teraz grają moje dzieci i czasem my rodzi e gramy z nimi
Czemu tak ciężko czytać ze zrozumieniem i wyciągnąć sens wypowiedzi? Dzieci są ruchliwe, chcą się bawić, biegać, grać w piłkę i to normalne ale może odejść kawałek dalej od okien sąsiadów i sobie grać, gdzieś na plac zabaw czy jakieś boisko ku temu stworzone :) Można wziąć dziecko na rower, na wspólną wycieczkę. Może również bawić się nie niszcząc zieleni, nie obrywając gałązek czy liści na krzewach czy drzewkach. Warto by uczyć dzieci od małego, że przyroda, zieleń jest ważna a nie tylko czubek własnego nosa.
Pewnie. Dzieci po trawce biegac nie mogą bo trawka jest dla piesków i i h kupeczek . Fakt ze czasem jest bezpieczniej pograć na orliku ale z trzyletnim lub picioletnim dzieckiem nie będę latał na orlik bo ma ochotę pograć w piłkę. Wole podeptaną trawę przez dzieci a nie zapaskudzoną przez psy.
Wole psie kupy niż zaspakudzony trawnik przez szkła z butelek lub potluczone butelki sa na placu zabaw oraz pety od papierosów pod balkonami
A deptajcie, niszczcie i tak zyjcie, skoro ludzi tylko na tyle stać. Przykre te wypowiedzi.
Ja też mam dziecko,ale moje nie wrzeszczy przed blokiem i szanuje czyjś spokój. Poza tym jak przyjdę zmęczona z pracy to chciała bym móc w spokoju pooglądać telewizję,a nie mogę bo telewizora nie słyszę. Poza tym pamiętam,też byłam dzieckiem,ale nie wrzeszczałam ludziom pod oknami.
Są rodzice i rodzice. Jedni przykładają trochę więcej uwagi w wychowanie dzieci,a inni popijają piwko na ławeczce a dzieciaki latają samopas i robią co chcą.
Zasady dobrego wychowania w każdej rodzinie przekazywane są z pokolenia na pokolenie, a że nie każdy wychowywał się wśród wołów, cieląt i baranów , więc jest oczywistym że trudno kulturalny ludziom zrozumieć obyczaje panujące w zagrodach i na pastwiskach :)
Zapomniał wół jak cielęciem był?
Ludzie są beznadziejni, przeszkadzają im dzieciaki, psy nawet gołębie, dziś w windzie ktoś napisał proszę nie dokarmiać gołębi bo brudzą parapety!!! Ludzie jedźcie na bezludną wyspę !!!
12:33 bo nie dokarmia się gołębi. Jeszcze zimą ok, ale o tej porze roku.
Mieszkam w bloku i najbardziej przeszkadzają mi przeklinający panowie w różnym wieku ale najczęściej od 60 do 70 lat którzy łączą się w grupy dyskusyjne i ich co drugie słowo to k...a.nie można otworzyć okna bo nie słychać śpiewu ptaków tylko ich głośne rozmowy i nie jest to patologia tylko nudzący się panowie na spacerku.
Głosy bawiących się i pokrzykujących dzieci to przyjemność.
Dobrze ktoś napisał,,Dzieci są wizytówką ,kulturą rodziców"
Zaraz trzeba mieć 60 lub 70 lat,żeby coś przeszkadzało. Jestem po 30 i też mi przeszkadza hałas.