Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Rozwydrzone dzieciaki

Ilość postów: 34 | Odsłon: 2614 | Najnowszy post
  • Rozwydrzone dzieciaki

    Gdzie można zgłosić grające przed blokiem w piłkę i hałasujące dzieci. Mamuśki siedzą na ławkach,a dzieciaki przed oknami wrzeszczą i kopią piłkę. Obawiam się o swoje okna. Wszelkie uwagi nie docierają. Boiska są od grania a nie trawniki przed blokami.

    Gość_ana
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

      :) jak Ci nie pasuje to wyprowadź się do domu, mieszkanie w bloku ma takie uroki

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

        Mieszkanie w bloku ma takie uroki?

        Posiadanie sasiadow co dzieci tak wychowuja to jest ten urok.

        Cisza nocna jest od 22 i niewolno glosno puszczac muzyki i halasowac, ale jest takie cos jak niezaklucanie spokoju domowego we wspolnocie mieszkaniowej czytaj bloku. Sory ale jak ja pracuje od 6 do 19 w huku i halasie to w domu chcial bym troche spokoju i u mnie pod blokiem tak jest, godzina 8 i jest cicho i spokojnie.nieprzeszkadzaja mi dzieci grajace w pilke ganiajace sie bo sie niewydzieraja na cala podkowe.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 3

      Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

      Następna co to dzieci przeszkadzają , coraz gorsi ci ludzie w tym ostrowcu

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 4

      Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

      W parafii niech ksiądz z ambony ich prześwięci...

      Gość_mocher
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

        wyprowadz sie najlepiej na bezludna wyspe bedzie cisza i spokoj

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

          A nie mogą grać w domu?;)

          Gość_GOSCIU
          Zgłoś
          Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 7

          Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

          Pewnie, że niech się wyprowadzi. Przynajmniej będzie miała spokój. Bo rozwydrzone dzieciaki już wkrótce będą rozwydrzonymi nastolatkami i zaczną oburzać sąsiadów przekleństwami i wrzaskami. Zaraz potem staną się podrostkami popijającymi piwsko i ryczącymi po nocach, sikającymi przy klatce - no, tu już każdy oburzony będzie i wyskoczy z zapytaniem - jakie to wychowanie? Ano takie, za przyzwoleniem wszystkich, wszystko mu wolno. Nie wymagamy kultury od dzieci i dziwimy się potem, że brak ogłady u dorosłych. Niechże grają w tę piłkę, ale tak ,żeby nie przeszkadzać mieszkańcom.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 9

          Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

          I dobrze, gość 22:07, że jej "przeszkadzają", widać później co z tych dzieci wyrasta, zero kultury.

          Gonić i uczyć kultury jak nie ma kto ochrzanić za nieodpowiednie zachowanie.

          Wystarczy spojrzeć na młodzież i ocenić wychowanie :) a rzuca się ono z daleka w oczy i w uszy :)

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

            No cóż dzieci są wizytówką rodziców.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

              A nie pamięta wół jak cielęciem był?

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

                Co za ludzie, nie potrafią zrozumieć, że wszystko ma swoje granice, a dzieci to nie stado dzikich zwierząt puszczonych samopas.

                Bardzo ważne -"Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał". A potem pretensje do całego świata, że wyrasta margines i "nima roboty, nima co do garnka włożyć" i tak się kręci.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

                  Jestem babcią po 60 wychowałam dzieci ,a teraz mam dorastające wnuki Dzieci pod blokiem mi nie przeszkadzają niech korzystają z dzieciństwa Moje też nie były aniołkami ,a pokończyły studia i mają odpowiedzialne prace nie zeszły na dziady.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 37

                  Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

                  ja tam wolę jak dzieciaki hasają po podwórku niż kiedy siedzą przed komputerem lub tv...

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 14

                Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

                Najpierw narzekają, że dziecka tępe, skryte i samotne, bo siedzą przed tv i komputerami, teraz jak dzieci bawia się na swieżym powietrzu to też zle. Kiedyś to było normą, że na kazdym osiedlu pełno dzieci, rodziców i emerytów siedziało na ławkach, kocach i fontannach osiedlowych. Ja mieszkam w osiedlu, gdzie jest skwerek zieleni, plac zabaw i to wszystko swieci pustkami, aż chciałoby się zobaczyć dzieci umiejące się bawic w plenerze. Ławki czasami zajęte są przez okolicznych pijaczków badz państwa emerytów.

                Gość_ewa
                Zgłoś
                Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 15

                Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

                Ja nie przynosilam wstydu swoim rodzicom i za swoje dziecko też się nie wstydzę, bo mu poświęcam czas i nie zakłóca spokoju innym

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

                  Dzieci przede wszystkim kiedyś nie zemściły na placu zabaw jak teraz. słuchać tego nie można

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 17

                Odp.: Rozwydrzone dzieciaki

                Nie pisz, że "nie pamięta wół jak cielęciem był", bo nie każdy był rozwydrzony i dokuczliwy. Byłam dzieckiem jak każdy z nas, ale mnie mama tłumaczyła co wolno a czego nie. Nigdy się za mnie nie wstydziła i nigdy się źle nie zachowywałam. Od małego uczyła mnie szacunku do starszych, mówienia dzień dobry. Teraz mało które małe dziecko mówi sąsiadom dzień dobry. Bardzo mądra wypowiedź pani z 10:07, bierzcie przykład a nie popierajcie zachowań dzieci na ślepo tłumacząc, że to tylko dzieci. Jak widzę małe dzieci, które łamią gałęzie na krzewach ( ktoś powie a co mają robić? bawią się :) to bym rozszarpała - to jest wychowanie? Mamusie nawet uwagi nie zwrócą. Kiedyś grupka dzieciaków bawiła się na placu zabaw na słoneczku i tak te dzieciaki jechały łaciną, że aż uszy więdły. Gratuluję wychowania, to przyszłość narodu :)

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
3 posty w tym wątku zostały wyłączone z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:Dodaj firmę