Gdzie można zgłosić grające przed blokiem w piłkę i hałasujące dzieci. Mamuśki siedzą na ławkach,a dzieciaki przed oknami wrzeszczą i kopią piłkę. Obawiam się o swoje okna. Wszelkie uwagi nie docierają. Boiska są od grania a nie trawniki przed blokami.
:) jak Ci nie pasuje to wyprowadź się do domu, mieszkanie w bloku ma takie uroki
Mieszkanie w bloku ma takie uroki?
Posiadanie sasiadow co dzieci tak wychowuja to jest ten urok.
Cisza nocna jest od 22 i niewolno glosno puszczac muzyki i halasowac, ale jest takie cos jak niezaklucanie spokoju domowego we wspolnocie mieszkaniowej czytaj bloku. Sory ale jak ja pracuje od 6 do 19 w huku i halasie to w domu chcial bym troche spokoju i u mnie pod blokiem tak jest, godzina 8 i jest cicho i spokojnie.nieprzeszkadzaja mi dzieci grajace w pilke ganiajace sie bo sie niewydzieraja na cala podkowe.
Następna co to dzieci przeszkadzają , coraz gorsi ci ludzie w tym ostrowcu
W parafii niech ksiądz z ambony ich prześwięci...
wyprowadz sie najlepiej na bezludna wyspe bedzie cisza i spokoj
Pewnie, że niech się wyprowadzi. Przynajmniej będzie miała spokój. Bo rozwydrzone dzieciaki już wkrótce będą rozwydrzonymi nastolatkami i zaczną oburzać sąsiadów przekleństwami i wrzaskami. Zaraz potem staną się podrostkami popijającymi piwsko i ryczącymi po nocach, sikającymi przy klatce - no, tu już każdy oburzony będzie i wyskoczy z zapytaniem - jakie to wychowanie? Ano takie, za przyzwoleniem wszystkich, wszystko mu wolno. Nie wymagamy kultury od dzieci i dziwimy się potem, że brak ogłady u dorosłych. Niechże grają w tę piłkę, ale tak ,żeby nie przeszkadzać mieszkańcom.
I dobrze, gość 22:07, że jej "przeszkadzają", widać później co z tych dzieci wyrasta, zero kultury.
Gonić i uczyć kultury jak nie ma kto ochrzanić za nieodpowiednie zachowanie.
Wystarczy spojrzeć na młodzież i ocenić wychowanie :) a rzuca się ono z daleka w oczy i w uszy :)
Co za ludzie, nie potrafią zrozumieć, że wszystko ma swoje granice, a dzieci to nie stado dzikich zwierząt puszczonych samopas.
Bardzo ważne -"Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał". A potem pretensje do całego świata, że wyrasta margines i "nima roboty, nima co do garnka włożyć" i tak się kręci.
Jestem babcią po 60 wychowałam dzieci ,a teraz mam dorastające wnuki Dzieci pod blokiem mi nie przeszkadzają niech korzystają z dzieciństwa Moje też nie były aniołkami ,a pokończyły studia i mają odpowiedzialne prace nie zeszły na dziady.
ja tam wolę jak dzieciaki hasają po podwórku niż kiedy siedzą przed komputerem lub tv...
Najpierw narzekają, że dziecka tępe, skryte i samotne, bo siedzą przed tv i komputerami, teraz jak dzieci bawia się na swieżym powietrzu to też zle. Kiedyś to było normą, że na kazdym osiedlu pełno dzieci, rodziców i emerytów siedziało na ławkach, kocach i fontannach osiedlowych. Ja mieszkam w osiedlu, gdzie jest skwerek zieleni, plac zabaw i to wszystko swieci pustkami, aż chciałoby się zobaczyć dzieci umiejące się bawic w plenerze. Ławki czasami zajęte są przez okolicznych pijaczków badz państwa emerytów.
Ja nie przynosilam wstydu swoim rodzicom i za swoje dziecko też się nie wstydzę, bo mu poświęcam czas i nie zakłóca spokoju innym
Dzieci przede wszystkim kiedyś nie zemściły na placu zabaw jak teraz. słuchać tego nie można
Nie pisz, że "nie pamięta wół jak cielęciem był", bo nie każdy był rozwydrzony i dokuczliwy. Byłam dzieckiem jak każdy z nas, ale mnie mama tłumaczyła co wolno a czego nie. Nigdy się za mnie nie wstydziła i nigdy się źle nie zachowywałam. Od małego uczyła mnie szacunku do starszych, mówienia dzień dobry. Teraz mało które małe dziecko mówi sąsiadom dzień dobry. Bardzo mądra wypowiedź pani z 10:07, bierzcie przykład a nie popierajcie zachowań dzieci na ślepo tłumacząc, że to tylko dzieci. Jak widzę małe dzieci, które łamią gałęzie na krzewach ( ktoś powie a co mają robić? bawią się :) to bym rozszarpała - to jest wychowanie? Mamusie nawet uwagi nie zwrócą. Kiedyś grupka dzieciaków bawiła się na placu zabaw na słoneczku i tak te dzieciaki jechały łaciną, że aż uszy więdły. Gratuluję wychowania, to przyszłość narodu :)