staraj się o wyłączną winę małżonka bo potem będziesz żałowała a jest duża różnica tym bardziej że masz dowody i nie daj się zrobić w ,,konia"
Ja dostałem rozwód polubownie na pierwszej rozprawie, wszystko trwało 7 minut :)
Nic bardziej banalnego i prostego.Moja droga zgłaszasz interwencję że mąż się znęca psychicznie i fizycznie możesz podstawić zawsze jakąś koleżankę która potwierdzi a potem procedury są proste będą nękać go różne urzędy i instytucje pomimo że nie będzie podstaw to samo zgłoszenie i dalsze procedowanie z gościa porządnego zrobi potwora i degenerata ale to już nie twój problem .Wyłączna wina za rozkład pożycia małżeńskiego będzie po stronie męża tak że w przyszłości lub teraz będziesz mogła domagać się alimentów i zadośćuczynienia.U nas w Ostrowcu jest taka pani prokurator co bezproblemowo załatwi ci tą sprawę jeżeli się nie mylę to współpracuje z niebieską linią i jest w tych sprawach specjalistką tak że jest w stanie tak pokierować faktami że orzeczenie o winie małżonka stanie się faktem.Dzięki takim ludziom jak ta pani prokurator możemy oddychać pełną piersią i żyć bezproblemowo.
Matka Teresa w spodniach? Szkoda Twojego życia .Dałam radę sobie i też mam dzieci. I Ty też dasz . To żaden argument ze taki pomocny był. Zamknij ten incydent małżeński .Nie warto uwierz mi.
nieraz warto posłuchać ludzi mądrzejszych jak tej kobiety z 12:05 a mówi to facet