Witam, proszę o informację w miarę możliwości osoby mając doświadczenie, czego mogę się spodziewać na pierwszej rozprawie i jaka jest szansa na rozwód podczas pierwszej rozprawy w opisanej niżej sytuacji. Udajemy się na rozprawę bez pełnomocników.
Zona ma złożyć pozew rozwodowy z początkiem pazdziernika, treść pozwu została ustalona wspólnie z małżonką, opisuje przyczyny rozpadu małżeństwa niezgodności charakteru, potrzeb, sposobu patrzenia na świat, ciągłych nieporozumień, wygaśnięcia więzi emocjonalnej i uczuciowej, nie obarcza żadnej ze stron jako winnej, Wnoszę o rozwód bez orzekania o winie, swobodny kontakt z dzieckiem, wspólne sprawowanie władzy rodzicielskiej.
Byliśmy małżeństwem od 4 lat, mamy jedno małoletnie dziecko w wieku przedszkolnym, nie mieszkamy razem od ponad roku, nie utrzymujemy kontakt seksualnych nie prowadzimy wspólnego gospodarstwa, wspólnych finansów. Pierwsze problemy pojawiły się 2 lata przed wyprowadzeniem moim, mimo rozmów i podejmowania prób nie doszło do porozumienia, z biegiem czasu konflikt i napięcia narastały, doprowadziło to do wygaśnięcia więzi emocjonalnej i uczuciowej, oboje mogliśmy więcej zrobić i oboje jesteśmy winni rozpadowi małżeństwa, oczywiście każde z nas ma odmienne zdanie na temat tego kto bardziej zawinił. Ustalamy , że wspólnie wychowamy dziecko, starając się by jak najmniej ucierpiało w zaistniałej sytuacji, i widziało iż rodzice mimo, że nie są razem mają do siebie wzajemny szacunek. W małżeństwie nie występowała przemoc ani fizyczna ani psychiczna a także alkoholizm. Od dnia wyprowadzenia się Mnie płacę alimenty na rzecz dziecka ustalone. Dziecko mieszka z żoną, ale ani Ona ani jej bliscy nie robią mi problemów z kontaktem z synem. Z żoną mamy poprawne kontakty bez kłótni i nieporozumień dotyczące wyłącznie spraw związanych z wychowaniem dziecka, nie rozmawiamy i nie interesujemy się swoim życiem osobistym.
Kwestie majątkowe pomijam.
Czy w obecnej sytuacji, będąc jednomyślni podczas rozprawy i składania zeznań o chęci rozwodu, braku więzi emocjonalnej uczuciowej finansowej oraz seksualnej, mamy szanse na rozwód na pierwszej rozprawie ?!
Czy sąd w powyższej sytuacji może skierować nas do poradni?
Czy mogę odmówić uczestnictwa w terapii małżeńskiej ?! Małżeństwo jest dla mnie sprawą zamkniętą i nie podlega dyskusji możliwość jakiej kolwiek naprawy i powrotu. W związku z tym, iż nie mieszkamy razem od ponad roku nie utrzymujemy kontaktów, poza opisanymi, a co najważniejsze żona odniosła się informując iż jej stanowisko jest takie jak moje, daje mi to przyzwolenie na ponowne staranie się by ułożyć sobie życie ?! Innymi słowy czy argument braku możliwości naprawy małżeństwa między innymi, w chwili rozprawy, ze względu na próby zaangażowania się w inny związek, jest okolicznością działająca na moją niekorzyść, czy też dającą sądowi całkowitą pewność by rozwiązać małżeństwo ?!
Jak traficie na mądrego Sędziego, rozwód dostaniecie na 1 rozprawie. Nie wydaje mi się, aby w Waszej sytuacji terapia była potrzebna. Niestety, gdy Sąd taką nakazuje, nie można odmówić. Będzie dobrze! Super, że rozwodzicie się z kulturą i co najważniejsze, poszanowaniem uczuć dziecka. Powodzenia!
Gdyby wszyscy tak się rozstawali jak Wy to by nie było tyle dziadostwa na tym świecie. A tak to publiczne wywlekanie brudów,kłotnie,wyzwiska i tacy ludzie mają się za cywilizowanych osobników. Dostaniecie rozwód na pierwszej sprawie.Powodzenia.
Na drugiej,
ponieważ pierwsza rozprawa jest zapoznawcza, a druga może być z wyrokiem czyli w tym przypadku z orzeczeniem rozwodowym.
Na pierwszej. Góra pół godziny i po sprawie
Witam,
Przechodzilem rozprawe rozwodowa ponad rok temu. Bylem w podobnej sytuacji jesli chodzi o ustalenia miedzy mna i moja teraz juz byla zona. Roznice to dluzszy staz malzenski i dwoje nieletnich dzieci.
Po okolo polgodzinnej rozprawie uzyskalismy rozwod bez najmniejszego problemu.
Pozdrawiam
Jakiej wysokości otrzymałeś alimenty, przy jakich dochodach i wieku dzieci jak można wiedzieć.
no tak strach o alimenty wysokie najważniejszy a dzieci będzie ulica żywić
Alimenty to nic innego jak płacenie za dobra dla dziecka, choć nie wszystkie mamuśki patrzą pod tym kątem a np. żeby dowalić byłemu:-)
Dla Mnie uważam za wartościowe kobiety te które same mają głowę na karku i potrafią zarobić a nie czekać na ochłapy od byłego. No ale takie jest życie nikt nie mówił że będzie łatwo.......... Szczęścia i słodyczy tego Ciekawski życzy
Jakie ochłapy? Płacić na dziecko jest psim obowiązkiem każdego ojca. Prawdziwy facet nie czeka aż sąd mu przysądzi alimenty. Sam daje pieniądze dla swojego dziecka.
tak maja wychowywac dziecko byc mamą 24 godz na dobe i jewszcze tyrac w robocie a tatus nawet grosza na dziecko nie da. koszty po połowie
zrobił dziecko ojcem jest to trzeba połowe kosztów wychowania poniesc
Pod koniec kwietnia miałam sprawę troje dzieci od dwóch lat nie mieszkaliśmy razem. Pół godziny i rozwód gotowy. Musicie mieć świadka potwierdzającego stały rozpad małżeństwa. Jeśli się domówiliście w kwestiach opieki nad dzieckiem i alimentów to w jednej sprawie się zamkniecie.
Jedną rozprawa i rozwód. Tylko swiadek niezbędny!
u mnie też z jednym dzieckiem ,rozwód na pierwszej rozprawie ,bez świadków i szarpania ...powodzenia