Tak myślisz ja ,bo ja mam inne zdanie.
O7.16 kosmitą jesteś?
Żenada !
Tak jest jak niekompetentni próbują za wszelką cenę z naruszeniem przepisów na chybcika bez wymaganych pozwoleń bydować. A może wybuduję sobie dom bez pozwolenia, a później jak sprawa się rypnie to oskarżę starostwo i nadzór budowlany o pomówienie. A co przecież mi wolno, a prawo to jest dla naiwnych, trzeba się rozpychać łokciami, a ci co nie potrafią to nieudacznicy. Taką niestety mamy komunistyczną mentalność u części społeczeństwa.
Jeśli PiS nie wygra w wyborach to zjem swój beret :)
Zapomniałaś dodać źe zjesz mocherowy beret smacznego źyczę bo cię to czeka
Ale my nie dyskutujemy o tym czy stosowne pozwolenia były czy nie gość 8.01,wątek już był na ten temat.Prokuratura przedstawiła swoje stanowisko a Ty znowu w koło to samo.Ten wątek dotyczy rozprawy która toczyła się w Kielcach między starostą a wiceprezydent.Prawda jest taka ,że pan starosta bardzo nerwowo zareagował niepotrzebnie moim zdaniem.Osoba na takim stanowisku powinna mniej się obrażać na wszystkich bo z racji piastowanej funkcji jest bardziej narażona na krytykę.Skoro starosta był pewien swego to dlaczego wczoraj chciał ugody ?Bądzmy obiektywni ponad podziałami.
Dokumentacja i wszelkie pozwolenia na budowe sa podstawa do rozpoczecia budowy zgodnie z prawem budowlanym, ktore jest b.restrukcyjne i dobrze, bo od tego zalezy bezpieczenstwo ludzi. Czy w zwiazku z tym zasadne bylo robienie tej szopki przez wiceprezydent miasta uzalajac sie ze przez Staroste ludzie w takie piekne lato jak sie zapowiada nie beda mogli skorzystac z basenow odkrytych?
To nie wina starosty jest/nie broniąc go/ i urząd wie o tym tylko winę zganiają jedni na drugich.
Ten kto naważył piwa powinien to piwo wypić, a nie szukać winnych w starostwie czy nadzorze budowlanym. To urząd miasta powinien przeprosić mieszkańców Ostrowca że obiecali baseny i nie dotrzymali słowa, a nie wybielać się i na siłę szukać winnych
I jestem tego samego zdania bo ktoś chciał zbyt wiele w krótkim czasie bez pozwoleń
A ja jesteśmy innego zdania ile jeszcze postów nie na temat napiszecie ,temat pozwoleń był poruszany w innym wątku .
ojej po co tyle gdybać,zobaczymy jak to się skończy A może remisem
Gosciu 11:26 tu jal nasza lokalna gazetka - wybiorczo co pasuje. Nie mozna wyrywac z kontekstu.Istota rzeczy byl BRAK. POZWOLENIA.
Nie istota rzeczy były słowa wiceprezydent które uraziły starostę .Postepowanie o brak pozwoleń toczyło się w Sandomierzu.Przestan bredzić poprostu i odwracać kota ogonem.
wszystko zaczrlo sie od braku pozwolen. Myslec
Nie. Wszystko zaczęło się od tego, że Ewa zerwała jabłko w raju.