co sądzicie o uczciwości rozliczenia ciepła z podzielników tych starych jak termometr, gdzie cały czas one parują czy grzejesz czy nie to i tak parują?
Wiesz co to znaczy podzielnik? To znaczy że ciepło pobrane przez węzeł jest dzielone przez sumę jednostek ze wszystkich podzielników, a potem każdy indywidualny odczyt jest mnożony przez tę wartość, czyli jeśli wszyscy mają te same wskazania, to zapłacą po równo i nie ważne czy mają po 10 czy po 200 jednostek, jeśli paruje u Ciebie
to u sąsiada też. Nawet gdyby wszyscy mieli 0 to zapłacą po prostu po równo, bo podzielnik nie służy do obliczania kosztów, tylko do określenia jaka część ciepła jest pobrana przez ciebie a jaka przez sąsiada...
temat wałkowany od kilku lat!faktem jest,że ilość cieczy jest nie wystarczająca ponieważ przy całkowitym nie korzystaniu z poboru ciepła/zakręcony kaloryfer przez cały okres/ wyparowana ciecz schodzi poniżej zera-czyli wskazuje jakieś tam zużycie to raz a drugi koszty stałe 50% to tez zbyt duzo bo nawet banki biorą mniejsze odsetki od kredytów.To w wyparkowych w elektronicznych algorytm obliczania jest tak ustawiony by był podobny jak przy wyparkowych i nie łudźmy sie ,że na naszą korzyść.
22,50
Figę prawda? podzielnik to coś służące do okradania się wzajemnie sąsiadów, ten co nie grzeje kradnie ciepło od tego co grzeje.
Zyski z podzielników maja tylko firmy rozliczające ich zleceniodawcy!
Uczestnik tego cyrku ma tylko ponosić koszty i cicho siedzieć?
Teoretycznie podzielniki powinny służyć uczciwemu podziałowi kosztów ogrzewania. W praktyce jest zupełnie inaczej.Tak przedmówca napisał wystarczy, że sąsiad słabiej ogrzewa mieszkanie i ciepło zgodnie z prawami fizyki od nas idzie do niego.Co innego liczniki ciepła, które pokazują rzeczywiste zużycie ciepła.
A to dlaczego zgadzaliście się na podzielniki? W moim bloku nie zgodziliśmy się, nigdy nie dopłacaliśmy, mieliśmy jakieś zwroty po kilkadziesiąt złotych, a w tym roku niespodzianka - zwrot ponad 600 zł. Nie oszczędzamy, grzejemy jak potrzeba, mamy cieplutko. Nasz blok ma chyba taki licznik czy podzielnik na cały budynek, założony w zeszłym roku.
no a jak rozliczyć klatki schodowe od których nigdy nie są zamykane drzwi przez mieszkańców, ciepło które idzie rurkami do mieszkań itd., przecież musi być rozliczone na wszystkich mieszkańców
do 22,50, piszesz jakieś bzdury. Rozliczenie za ciepło powinno być tak rozliczane jak np. za wodę ,czyli płacę za tyle jednostek ciepła ile zużyłem czyli tyle ile odkręciłem kaloryfer i ewentualnie za jakąś średnią z klatki schodowej, o ile mi wiadomo to są takie liczniki , a obecnie to czyste zdzierstwo płacę za wyparowane ciepło choć mam zamknięty kaloryfer to za co płacę ? że mam ciepłe mieszkanie? to jakieś nienormalne!
9,17
Ciepło to nie woda-nie można go zamknąć w pomieszczeniu-przenikanie przemieści go do pomieszczeń chłodniejszych.
Liczniki ciepła maja zastosowanie tylko do domów jednorodzinnych lub bloków jako całości.
Brak izolacyjności stropów i ścian wewnętrznych w bloku wyklucza stosowanie liczników ciepła w poszczególnych mieszkaniach.
co za głupoty piszesz, w dużych miastach są już instalowane liczniki pomiaru ciepła na każde mieszkanie, i to jest uczciwe, płacę za to co zużyję ile ciepła odkręcę, i to jest właściwe a nie jakieś takie termometry , a zarabiają jakieś dziwne pośrednie firmy bo nawet chyba nie MEC żeby mógł w coś inwestować
a w blokach bez tych genialnych podzielników, gdzie ludzie grzali na maksa ludzie dostali zwroty po kilka stówek- fakt, a u nas jak będzie????
Owszem zwroty przyszły, zależne od metraża, bo nie grzali na maksa bo w tym sezonie grzewczym nie było prawie zimy!
W myśl tego co piszesz, Barbaro, podzielnikowcy także powinni mieć zwroty. Nie mniej jednak nie posiadając podzielników nie czuję się oszukiwana i nie chcę ich mieć. Zwroty były zależne od metrażu, owszem, ale chyba im większy metraż tym mniejszy zwrot.
40 m 2 coś ponad 300 zł zwrotu, przy odkręconych kaloryferach cały czas no oprócz kuchni, a ci co mają podzielniki i więcej zakręcone grzejniki niż otwarte ,to ile będzie zwrotu 20, 50 zł?
i jaki tu sens oszczędzania?, a pamiętam jak to miało być uczciwie z podzielnikami, i co okazuje się że płacimy za parowanie cieczy nawet gdy zakręcony grzejnik, gdzie tu logika?
a może powinniśmy się wycofać z tych podzielników,bo to najwyraźniej nasza niekorzyść, ?kto na nas zarabia, na naszej naiwności, nieznajomości, chyba czas się temu przyjrzeć ?
Ja mam 46 m i ponad 700 zwrotu. Oczywiście bez podzielników. Kocham OSM.
Głupotą to jest pisanie takich bzdur jak napisałeś.
Liczniki ciepła montowane są w NOWYCH budynkach - spełniających normy izolacyjności- zarówno stropów jak i ścian wewnetrzych- jak nie masz pojęcia to lepiej walnij się w łepetynę
Każda spółdzielnia ma swój regulamin kosztów ogrzewania gdzie jest napisane jak rozliczać pomieszczenia typu strychy, suszarnie, klatki schodowe etc.