Wiem,że ciepło jest takim medium, które trudno jest zmierzyć. Jednak nie zdadzam się z tym, że każdy płaci sam za siebie.Przy rozliczaniu ciepła pomijam tajemnicę sposobu rozliczeń firm rozliczających.Chcę tylko zaznaczyć, że w rozliczeniu nie bierze się pod uwagę pustostanów sąsiadujących. W Ostrowcu tych pustostanów trochę jest zwłaszcza w wieżowcach. Czyżby praw fizyki się tu nie brało pod uwagę?!
już nie raz pisano rozliczanie ciepła,podzielniki nie są miarodajnym źródłem rozliczeń.Już na samych podzielnikach jesteśmy bici po kieszeni naddatek cieczy/wyparkowe/,który ma rekompensować ubytek cieczy jest zbyt mały.Wyparowująca ciecz powinna przy całkowitym zakręceniu czyli nie pobieraniu ciepła nie zejść ponizej zera skali a być już blisko zera,Zazwyczaj schodzi w zależności od nr podzielnika dużo niżej -co już wykazuje spory pobór ciepła z którego faktycznie nie korzystamy.Drugie duże bicie po kieszeni to 50% koszty stałe z praktyki wiemy ,że zimy są łagodne i prawie każdy ma zakręcone kaloryfery na maksa czyli piony są wyłączone a więc ciepło nie jest wykorzystywane w takiej ilości by stanowiło to aż połowę dostarczanej energii cieplnej na dana klatke czy blok..Wykonywane modernizacje powinny znacząco obniżyć te koszty,a tak nie jest.Administracja osiedli nic w tym zakresie nie robi,a indywidualne monity nic nie pomagają.