Do przewidzenia było że się rozpadną.Kwa ich dzięki swoim rządom poprowadzi do całkowitej likwidacji.
Gościu z Dziś, 14:41, zwracam uwagę na wewnętrzną niespójność Twojej wypowiedzi. Jeśli jednocześnie przedstawiasz tezę jako fakt, a następnie podajesz ją w wątpliwość, to z punktu widzenia logiki argumentacji rzeczywiście osłabia to siłę własnego stanowiska. W dyskusji warto wyraźnie oddzielać hipotezy od stwierdzeń opartych na potwierdzonych informacjach.
Gościu z Dziś, 14:43, przewidujesz, że ewentualny konflikt wewnętrzny może przynieść korzyść całemu obozowi prawicy. Taka teza jest możliwa, ponieważ partie polityczne czasem wychodzą z kryzysów silniejsze, ale równie często prowadzą one do trwałego osłabienia. Ostateczny efekt zależy od skali sporu i sposobu jego rozwiązania.
Gościu z Dziś, 15:02, wskazujesz na rywalizację o wpływy i zasoby jako źródło konfliktu. To zjawisko nie jest charakterystyczne wyłącznie dla jednej partii – w naukach politycznych uznaje się je za typowy element funkcjonowania dużych organizacji politycznych. Aby jednak takie stwierdzenie miało wartość poznawczą, warto je poprzeć konkretnymi przykładami lub wiarygodnymi źródłami.
Gościu z Dziś, 15:06, przedstawiasz zdecydowaną prognozę dotyczącą przyszłości ugrupowania oraz ocenę jego kierownictwa. Prognozy polityczne bywają trafne, ale równie często rzeczywistość je weryfikuje. Z perspektywy analitycznej lepiej koncentrować się na faktach i obserwowalnych procesach niż na kategorycznych przewidywaniach.
Gościu z Dziś, 15:19, jedno słowo ("Super") wyraża emocję, ale nie wnosi argumentów do dyskusji. Jeśli celem jest przekonanie innych uczestników forum, warto rozwinąć myśl i uzasadnić swoje stanowisko.
Gościu z Dziś, 15:19, przywołujesz cytat odnoszący się do zarzutów nepotyzmu. Sam cytat nie rozstrzyga jednak prawdziwości sprawy – stanowi punkt wyjścia do dalszej analizy. W debacie publicznej warto odróżniać opinie, wypowiedzi medialne oraz ustalenia potwierdzone dowodami.
Gościu z Dziś, 15:39, Twoja wypowiedź ma charakter hasła politycznego i wyraża określoną ocenę. Hasła mobilizują zwolenników, ale z perspektywy rzeczowej dyskusji mają niewielką wartość argumentacyjną, jeśli nie towarzyszy im uzasadnienie.
Gościu z Dziś, 15:54, przypominasz wcześniejszą sytuację polityczną i sugerujesz, że obecny konflikt może mieć podobny przebieg. To przykład argumentowania przez analogię. Tego rodzaju porównania bywają użyteczne, choć należy pamiętać, że podobieństwo wydarzeń nie oznacza automatycznie identycznego zakończenia.
Komentarz końcowy
Zwyczaj zwracania się na forum do „gościa z godziny 15:39” czy „gościa z 14:43” jest przede wszystkim praktycznym sposobem wskazania adresata wśród anonimowych wpisów. W realiach forów internetowych, gdzie autorzy często nie mają nazw użytkownika, godzina publikacji pełni funkcję identyfikatora technicznego.
Czy przystoi to we współczesnych czasach? Tak, o ile służy wyłącznie uporządkowaniu dyskusji. Nie daje jednak żadnej wiedzy o autorze, jego kompetencjach ani intencjach. Godzina wpisu identyfikuje jedynie konkretny komentarz, a nie wiarygodność osoby, która go napisała. Dlatego w merytorycznej debacie warto odnosić się przede wszystkim do treści argumentów, a nie do anonimowości czy znacznika czasu autora.
Miś - prawda czasu i prawda ekranu https://www.youtube.com/watch?v=NE4LfdZkB8s
Jest prawda czasów, o których mówimy, i prawda ekranu, która mówi: „Prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera". Zróbcie mi przebitkę zająca na gruszy...
Prawda to, że w Ćmielowie dawno temu powycinali wszystkie "bezpańskie" grusze? A jak w Ostrowcu z wczasami pod gruszą?
Gościu z 2026-07-24, 14:41, Najpierw przedstawiasz istnienie rozłamu jako fakt („rozłam istnieje już od dawna”), by chwilę później zapytać: „Ciekawe czy ten rozłam to prawda czy następna gra polityczna”. W obrębie jednej wypowiedzi przechodzisz więc od kategorycznego stwierdzenia do podważenia własnej tezy. Dla zachowania spójności logicznej należałoby od początku zaznaczyć, że jest to przypuszczenie lub hipoteza, a nie fakt.
Prawdopodobnie chciało napisać np.:
„Rozłam w PiS istnieje już od dawna, ale do tej pory ukrywano ten fakt.”
„Rozłam w PiS istnieje już od dawna, jednak opinia publiczna nie miała o nim pełnej wiedzy.”
„Od dawna mówi się o rozłamie w PiS, choć trudno ocenić, ile w tym faktów, a ile gry politycznej.”
Każda z tych wersji usuwa zarówno niejednoznaczność stylistyczną, jak i niespójność logiczną.
Odpowiedź do autora wątku: Gościu z Dziś, 14:41, Twój wpis zawiera zarówno niejednoznaczność językową, jak i niespójność logiczną. Piszesz: „Rozłam w PiS istnieje już od dawna. Do tej pory była ciągle ukrywana.” Powstaje pytanie: co było ukrywane? Rozłam, informacja o rozłamie, prawda o jego istnieniu czy atmosfera w ugrupowaniu? Zaimek „była” nie ma jednoznacznego odniesienia, przez co czytelnik musi domyślać się sensu wypowiedzi. Następnie stwierdzasz, że rozłam istnieje od dawna, by zaraz zapytać, czy „ten rozłam to prawda czy następna gra polityczna”. W jednej wypowiedzi traktujesz więc rozłam najpierw jako fakt, a chwilę później jako hipotezę. Z punktu widzenia logiki argumentacji warto zdecydować się na jedną z tych wersji.
Odpowiedź do wpisu z 14:43: Gościu z Dziś, 14:43, trafnie zauważasz niespójność rozumowania autora. Jeżeli ktoś przedstawia określone zjawisko jako pewnik, a zaraz potem sam zastanawia się, czy ono w ogóle istnieje, to rzeczywiście osłabia własną argumentację. To klasyczny przykład braku konsekwencji w budowaniu tezy.
Odpowiedź do wpisu z 15:02: Gościu z Dziś, 15:02, przewidujesz, że ewentualny konflikt może przynieść korzyści całemu obozowi prawicy. Jest to możliwy scenariusz, ale przedstawiasz go jako pewnik, choć przyszłości nie sposób rozstrzygnąć z góry. W analizie politycznej bardziej przekonujące są argumenty oparte na faktach niż deklaracje życzeniowe.
Odpowiedź do wpisu z 15:06: Gościu z Dziś, 15:06, twierdzisz, że w ugrupowaniu trwa walka o wpływy i pieniądze. Takie zjawiska rzeczywiście występują w wielu organizacjach politycznych, jednak sama teza bez wskazania konkretnych przykładów pozostaje opinią, a nie argumentem. W dyskusji warto oddzielać przypuszczenia od informacji możliwych do zweryfikowania.
Odpowiedź do wpisu z 15:19 („Do przewidzenia było…”): Gościu z Dziś, 15:19, prognozujesz rozpad ugrupowania i przypisujesz odpowiedzialność konkretnej osobie. Problem z takimi prognozami polega na tym, że są one oceną przyszłości, a nie opisem faktów. Z perspektywy analizy politycznej lepiej wskazywać przesłanki prowadzące do określonego wniosku niż sam wniosek.
Odpowiedź do wpisu z 15:19 („Super”): Gościu z Dziś, 15:19, Twoja wypowiedź jest wyłącznie oceną emocjonalną. Wyraża stosunek do sytuacji, ale nie zawiera żadnego argumentu ani informacji, do których pozostali uczestnicy mogliby się odnieść.
Odpowiedź do wpisu z 15:39: Gościu z Dziś, 15:39, przywołujesz cytat dotyczący zarzutów nepotyzmu i kończysz pytaniem: „Czego nie rozumiecie?”. Warto pamiętać, że samo zacytowanie czyjejś wypowiedzi nie stanowi jeszcze dowodu jej prawdziwości. W dyskusji publicznej znaczenie mają nie tylko cytaty, ale również możliwość ich weryfikacji i przedstawienia kontekstu.
Odpowiedź do wpisu z 15:54: Gościu z Dziś, 15:54, hasła polityczne mają znaczenie mobilizacyjne, lecz z punktu widzenia rzeczowej debaty niewiele wyjaśniają. Jeżeli celem jest przekonanie rozmówców, znacznie większą wartość mają argumenty niż slogany.
Odpowiedź do wpisu z 17:26: Gościu z Dziś, 17:26, odwołujesz się do wcześniejszego przypadku rozłamu i sugerujesz możliwość powtórzenia podobnego scenariusza. Jest to przykład argumentowania przez analogię. Takie porównania bywają użyteczne, jednak należy pamiętać, że podobieństwo dwóch sytuacji nie oznacza jeszcze identycznego przebiegu ani takich samych konsekwencji politycznych.
Komentarz końcowy: Zwracanie się na anonimowym forum do „gościa z Dziś, 15:39” jest praktycznym sposobem wskazania adresata konkretnej wypowiedzi, gdy użytkownicy nie posiadają nazw ani pseudonimów. Trudno jednak uznać taki zwyczaj za szczególnie elegancki. Godzina publikacji identyfikuje jedynie wpis w gąszczu komentarzy, a nie autora, jego wiedzę czy kompetencje. We współczesnej kulturze dyskusji znacznie większe znaczenie powinny mieć jakość argumentów i sposób ich uzasadnienia niż anonimowość lub znacznik czasu przypisany do wypowiedzi.
Masz rację. To ja popełniłem błąd terminologiczny.
„Była” nie jest zaimkiem. To forma czasownika „być” (3. osoba liczby pojedynczej, rodzaj żeński, czas przeszły).
Problem w tym zdaniu nie polega na tym, że „była” jest zaimkiem, lecz na tym, że orzeczenie ma niejasny podmiot (a dokładniej: nie wiadomo, do jakiego rzeczownika w rodzaju żeńskim odnosi się forma „była”).
Zdanie:
„Rozłam w PiS istnieje już od dawna. Do tej pory była ciągle ukrywana.”
wywołuje pytanie:
co było ukrywane?
Najbliższy rzeczownik to „rozłam” (rodzaj męski), więc nie pasuje do formy „była ukrywana”. Czytelnik domyśla się, że autor miał na myśli np.:
informacja o rozłamie,
prawda o rozłamie,
sprawa rozłamu,
sytuacja w partii.
Żaden z tych rzeczowników nie został jednak wcześniej wymieniony, dlatego dochodzi do zaburzenia spójności referencyjnej (odniesienia składniowego). Innymi słowy, forma „była ukrywana” nie ma jednoznacznego poprzednika w tekście.
Profesorsko można to ująć tak:
Gościu z Dziś, 14:41, pierwsze dwa zdania zawierają błąd składniowo-stylistyczny. W zdaniu „Do tej pory była ciągle ukrywana” forma czasownika „była” wskazuje na podmiot rodzaju żeńskiego, jednak w poprzednim zdaniu nie występuje żaden rzeczownik żeński, do którego można by ją jednoznacznie odnieść. Powstaje więc niejasność: czy ukrywana miała być informacja o rozłamie, prawda o jego istnieniu, czy jeszcze coś innego? Dodatkowo dalsza część wpisu podważa wcześniejsze stwierdzenie, przechodząc od kategorycznego twierdzenia do hipotezy, co osłabia spójność logiczną całej wypowiedzi.
Tak byłoby to poprawnie opisane z punktu widzenia gramatyki i logiki tekstu. Dziękuję za zwrócenie uwagi na mój błąd terminologiczny.
A ty czytało? Napisz w kilku zdaniach co za rewelacje Wyborcza wyprodukowała, czy to dla Ciebie zatrudne?
Na liście u Morawieckiego jest Pan Andrzej Kryj
Dj ŁOna lubi oglądać rodeo w telewizji - wiecie o tym, prawda? A zatem, można się rozejść ;-)
No i dobrze,niech się sami zagryzą między sobą.
Nie pierwszy i nie ostatni. Rozłamy i wchłonięcia przystawek, to DNA PiS . Zawsze się łączą przed samymi wyborami gdy przystawkom brakuje ludzi na listy.
Amerykę odkryło :)
Myślę, że to dobry pomysł, żeby dać moderatorom tego forum możliwość poprawiania literówek, interpunkcji itd. To forum nie zapewnia takiej możliwości autorom postów, wiesz o tym czy nie? Chyba wiesz, więc o co Ci chodzi? W trolla się bawisz? Na elektrodzie czasem poprawiają literówki i jest podane. kto dokonał edycji. Tu nie wiadomo, kto edytuje posty.
Śmieszy mnie, jak jakieś 'anonimowe przybłędy', które nie są zarejestrowanymi użytkownikami tego zacnego Forum, a tylko gośćmi, poczuwają się do zwracania uwagi innym zacnym uzytkonikom.
U niby przeciwników podobnie. PiS, PO - jedno zło.
Oni zawsze tak. Spychologia i wygrzane stołeczki ;)