Pewnie , że byłoby piękne , bo niestety świat zatraca się niby w rozwiązaniach i technologiach , które maja nam ułatwiać życie .
Jednak jest jak jest i skoro masz 5:21 tak małe potrzeby to rozdaj wszystko co masz i żyj nawet za 100 zł miesięcznie , ale nie wmawiaj ludziom , że tak się da i jest super , bo to zwykła utopia .
Pewnie że się da i jest super, a więcej mieć nie można i nie trzeba, bo takie jest życie. Trzeba się przyzwyczaić. Próbować to zmienić też nie warto, bo "co ja sam jeden mogę" - tak mówi każdy kto szuka wymówek i paradoksalnie mógłby zmienić wiele gdyby ludzie się ze sobą wzajemnie solidaryzowali, a nie patrzyli spode łba.
życie za 1500 zł.brutto to wegetacja BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ .
Słusznie zauważył gość 22:20. Nie ściągajmy innych w dół, żeby mieli tak samo źle jak my, tylko dążmy (ale też żądajmy), żebyśmy my mieli co najmniej tak, jak oni. A choćby w wątku o nauczycielach jedno tylko przebija z wpisów: "oni mają lepiej, zabrać im, obciąć, zlikwidować". Osoby tak piszące według mnie popełniają kolosalny błąd: całą energię i całą złość wykorzystują nie po to, żeby same miały lepszą sytuację, tylko po to, żeby ktoś inny miał gorzej (niż ma).
Bardzo mnie ubawiło stwierdzenie, że nie posiadanie dobrego samochodu jest wyznacznikiem życia na skraju ubóstwa :))) Autor jest chyba bardzo młodym człowiekiem i nie rozumie pojęcia " ubóstwo ". To taki typ, który mając nowego opła będzie nieszczęśliwy, że to nie najnowszy mercedes :))
Otóż to gościu 10:04. W pełni się z Tobą zgadzam.
Podziękuj tej bandzie ,która od 1945 trzyma w swoich brudnych łapach władze w Polsce.
Stać cię na taką refleksję???
ja od siebie napisze tylko tyle to jest oczywiscie do tych co pisza ze 1500 zl to jest niezly zarobek.jesli sam sie nie bedziesz cenil to nikt napewno cie nie doceni .proste i logiczne jesli ktos chce robic za takie pieniadze to niech robi jego sprawa jego zycie , no bo wkoncu to ostrowiec
Zawsze się jakaś wymówka znajdzie dla wytłumaczenia własnej nieudolności - bo to Ostrowiec, bo taka firma, bo to, bo tamto.
No właśnie i "trzeba być ślepym,by nie widzieć że żyjemy w złotych czasach dla Polski" Nie szukać wymówek! do roboty!Prezydent powiedział i ma być!
Gościu 12:20 3/4 Ostrowca pracuje za takie pieniądze i co Ci ludzie mają niby zrobić? Polska to dziwny kraj.
Dlatego właśnie w tym mieście i całym kraju jest taki rozwarstwienie społeczne i praktycznie nie ma klasy średniej - są albo biedacy ledwo wiążący koniec z końcem i pracujący za psie pieniądze w firmach swoich "panów" i klasa wyższa, która na pracy tych biedaków się dorabia albo zwyczajnie kradnie w przeróżny sposób ile się da. Średniaki to niewielki odsetek społeczeństwa, a to klasa średnia buduje prawdziwy dobrobyt państwa.
Rozwarstwienie emocjonalne. Cała gama populistów wmawia ci, że czy się stoi czy się leży to każdemu się wszystko należy. Socjal, socjal i raz jeszcze socjal dominuje w wypowiedziach polityków, co doskonale widać po kolejnej kampani wyborczej.
Szkoda tylko, że obiecywacze nie są skłonni powiedzieć ani słowa komu zabiorą aby lekką rączką porozdawać, by tylko biedacy nie musieli się martwić o swój byt i mogli radośnie czerpać garściami z różnych źródeł, bo im się należy.
Nie wiem, co mają zrobić ze sobą.
Wiem, że nie mają prawa żądać, aby wszyscy mieli tak marnie jak oni.
A ostrowczanie nie kierują energii we własny rozwój, kierują energię w to, jak zrobić, żeby wszyscy mieli tak źle, jak oni.
Pewnie dlatego, że w mieście nie ma perspektyw dla "średniaków intelektualnych" i głową muru nie przebiją. Ale jeśli wszyscy w mieście będą biedni - to ci najbiedniejsi będą mieli jeszcze gorzej. Ale dla nich to jest właśnie sprawiedliwość :)
Bingo! :D Ludzie wychodzą z założenia że jak nie mają to inni też nie powinni mieć i będą ich "gnoić" i sprowadzać do parteru, bo myślą że jak się innym pogorszy to im się psychicznie polepszy. Takie leczenie kompleksów i własnej nieudolności przez gnojenie ściąganie w dół wszystkich dookoła.
Drogi gościu z 21.22 w ukrytych. Ja naprawdę nie wiem, co oni mają zrobić, bo ja wiem, co ja mam robić. A argument, że słyszą, że na ich miejsce jest wiele innych jest żaden. Myślisz, że jeśli ktoś zarabia więcej, to nie słyszy tego od swojego szefa? Ja słyszę często, że na moje miejsce jest " za płotem kolejka", a zarabiam trochę więcej. To zależy od kultury osobistej szefa, nie od wysokości zarobków. :) Oni po prostu chyba powinni szukać innej pracy, będą słyszeć to samo, pracować więcej, ale będą wiedzieć za co.
w jakim wy świecie żyjecie co to za dziwne polemiki o ściąganiu w dół jak ktoś pracuje to powinien godnie zarabiać i godnie żyć zobacz w Celesie dwóch pracowników na tym samym stanowisku jeden zatrudniony u Hiszpana drugi w spółce i różna kasa za tą samom prace czy tak powinno być
Popatrz na najniższe wynagrodzenie w latach naszych rodziców. Np. 1970 r to 1 000,00 zł. mogłeś kupić za to 10 butelek z kłoskiem lub za 27 miesięcy wnieść wkład na M3. 27 000,00 zł i spłacać 40 lat.
Teraz za 1 200,00 zł. (netto ) możesz kupić po 30 zł. 40 butelek bez kłoska i za 80 miesięcy kupić na własność M3, ale. już na własność. Jak widzisz nie było nigdy lekko. A kto był kreatywny, teraz tylko przyjeżdża do Ostrowca a nie czeka na uczciwego pracodawce aby zarabiać godziwie, gdyż koszty tego pracodawcy to prawie 80% obciążenia fiskalne ZUS itp. Musiałby więc mieć obroty parenaście milionów i głowę jak balon, zaraz dołożą mu domiar i po ptokach. Tak zniszczyli Kluskę. Czekaj więc i się ceń, albo tyraj za grosze, wybór należy do CIEBIE. Narzekanie zostaw innym.
Minimalne wynagrodzenie w latach 1956-2015
Obowiązujące do 31 marca 1956 r. - kwota 364 zł
Obowiązujące od:
Kwota (w zł)
od 1 kwietnia 1956 r.
500
od 1 lipca 1959 r.
600
od 1 sierpnia 1961 r.
700
od 1 kwietnia 1963 r.
750
od 1 sierpnia 1966 r.
850
od 1 grudnia 1970 r.
1 000
od 1 sierpnia 1974 r.
1 200
od 1 maja 1977 r.
1 400
od 1 maja 1978 r.
1 600
od 1 maja 1979 r.
1 800
od 1 stycznia 1980 r.
2 000
od 1 stycznia 1981 r.
2 400
od 1 stycznia 1982 r.
3 300
od 1 września 1982 r.
5 400
od 1 stycznia 1987 r.
7 000
od 1 stycznia 1988 r.
9 000
od 1 stycznia 1989 r.
17 800
od 1 lipca 1989 r.
22 100
od 1 października 1989 r.
38 000
od 1 stycznia 1990 r.
120 000
od 1 września 1990 r.
368 000
od 1 października 1990 r.
440 000
od 1 stycznia 1991 r.
550 000
od 1 kwietnia 1991 r.
605 000
od 1 lipca 1991 r.
632 000
od 1 października 1991 r.
652 000
od 1 grudnia 1991 r.
700 000
od 1 stycznia 1992 r.
875 000
od 1 maja 1992 r.
1 000 000
od 1 sierpnia 1992 r.
1 200 000
od 1 września 1992 r.
1 300 000
od 1 października 1992 r.
1 350 000
od 1 stycznia 1993 r.
1 500 000
od 1 lipca 1993 r.
1 650 000
od 1 października 1993 r.
1 750 000
od 1 stycznia 1994 r.
1 950 000
od 1 kwietnia 1994 r.
2 050 000
od 1 lipca 1994 r.
2 200 000
od 1 października 1994 r.
2 400 000
od 1 stycznia 1995 r.
260
od 1 kwietnia 1995 r.
280
od 1 lipca 1995 r.
295
od 1 października 1995 r.
305
od 1 stycznia 1996 r.
325
od 1 kwietnia 1996 r.
350
od 1 lipca 1996 r.
370
od 1 stycznia 1997 r.
391
od 1 lutego 1997 r.
406
od 1 lipca 1997 r.
450
od 1 lutego 1998 r.
500
od 1 stycznia 1999 r.
650
od 1 listopada 1999 r.
670
od 1 marca 2000 r.
700
od 1 stycznia 2001 r.
760
od 1 stycznia 2003 r.
800
od 1 stycznia 2004 r.
824
od 1 stycznia 2005 r.
849
od 1 stycznia 2006 r.
899,10
od 1 stycznia 2007 r.
936
od 1 stycznia 2008 r.
1 126
od 1 stycznia 2009 r.
1 276
od 1 stycznia 2010 r.
1 317
od 1 stycznia 2011 r.
1 386
od 1 stycznia 2012 r.
1 500
od 1 stycznia 2013 r.
1 600
od 1 stycznia 2014 r.
1 680
od 1 stycznia 2015 r.
1750