Wiesz, męzczyzn 40kilogramowych nie jest duzo, a i tak fizjonomia wpisana w genetyke sie kłania. ponadto nie uważam, ze kazdy facet jest stworzony do wnoszenia szafy i prac siłowych. Znam tez takich, co młotkiem by sie zabili przy wbijaniu gwozdzia w scianę. ja tam sobie i dziure wywiercę, gwozdzia przybije, a ta przysłowiowa zarówka jest dla mnie dość smieszna. Wymienic zarówki czy przykręcić gniazdko nie potrafi tylko ten, co nie chce - w sensie zarówno kobieta jak i facet
Akurat w kuchni lepiej sprawdzają się faceci.
Racja. Najlepsi kucharze na świecie to praktycznie sami faceci. :)
Zależy którzy. To, ze są lepszymi szefami kuchni - to fakt. Zwłaszcza, ze im się nie zmienia podczas cyklu miesięcznego smak. Ilu zas znasz facetów, którzy przejęli na siebie "obowiązek/przywilej' gotowania? Albo łatwiej - tych co potrafia gotować? Większości nawet się spróbować nie chce, bo to "babska" czynność i obowiazek.
"W zawodach inżyniera, lekarki, czy jakiegokolwiek innego który niby dodaje prestiżu, również kobieta będzie przeważnie zarabiać mniej" - na podstawie czego tak twierdzisz?
Do mało kulturalnego pana z 8:38 - ja pracuję głową, nie muszę zginać grzbietu. Stać mnie na zapłacenie komuś za wniesienie szafy na 4 piętro. Równouprawnienie nie polega na tym, że mamy być tacy sami. Nie jesteśmy i nigdy nie będziemy.
Równouprawnienie w pojęciu jakie kreują feministki, czyli "kobiety" będące najbardziej zagorzałymi zwolenniczkami równouprawnienia, obejmuje równość w każdej sferze życia, a nie tylko w kwestii zarobków...
Dario zamień wyraz "tylko" na wyraz "niekiedy"
Czy kobietom wolno więcej – tego nie wiem. Konwenanse są różne w różnych sytuacjach. Natomiast na pewno kobiety są bardziej uprzywilejowane od mężczyzn. Ich wartość jest po prostu wyższa w społeczeństwie. Osobiście myślę że to przeżytek starych czasów. Faceci naprawdę nie mają aż tak fajnie jak się wydaje – szczególnie pod pantoflem kobiet. Na szczęście w Internecie pojawiają się głosy równowagi i fora – np. ‘MGTOW Polska’ (MGTOW to skrót od man go their own way) I inne.
Według TK kiedyś nie były równe 60 i 65 lat emerytura. Teraz są 2x67. Chwała PO. Co dała komuna zabrała po.
Panowie i Panie równouprawnienie jest z tym że każdy prawdziwy facet wolałby aby kobieta siedziała w domu sprzatala gotowała i od czasu do czasu jakaś kosmetyczka czy fryzjer , a chłop przynosi kasę.
I bardzo słusznie uczyniła, jeszcze powinni i szkoda, że tego nie zrobili zlikwidować WSZYSTKIE przywileje wybranych grup zawodowych i KRUS
A wiecie co robi kobieta w kuchni? Wiemy chyba wszyscy, gotuje, zmywa, sprząta. A wiecie co robi kobieta w pokoju?
Czy po edukacji szkolnej mozna uczyć w klasach 1-3 i byc mężczyzna?
Najbardziej zabawne są parytety, które mają prowadzić do równouprawnienia, a jednak nie mają z tym nic wspólnego. Np. w danej partii jest 10% kobiet, a parytet mówi o 35% kobiet na listach wyborczych. Czy to jest mądre żeby forsować takie ustawy? Czy nie jest tak że dana partia powinna mieć listę 100% ludzi, którzy się do tego nadają. W jednej partii będzie to 5% kobiet, a jeżeli w innej są lepsze kandydatki to niech będzie 70% i nie widzę problemu. Problem widzę wyłącznie w tym, że równouprawnienie zmienia się w wielu przypadkach w przywileje, czyli kłóci się z założeniem równości, ale to feministkom już nie przeszkadza.
Podobnie w kwestiach zawodowych, ja wolę pracować z mężczyznami, bo nie ma tylu plotek, obrażania się itp. historii(chociaż i tacy faceci się znajdą). Ale za chwile wejdzie jakaś ustawa, która będzie mówić że w danym zakładzie musi być 50 % kobiet i wtedy kombinuj, żeby się w normach BHP zmieścić.
Jak dla mnie to kolejna głupota wynikająca z poprawności politycznej, której nikt nie chce głośno komentować, żeby go nie posądzić o szowinizm. Podobnie jak w Niemczech dają sobie wchodzić na głowę muzułmanom, żeby nikt ich nie posądził o rasizm.
i tu całkowicie się zgadzam. Sztuczne równouprawnienie w procentach. Powinni trafiac do danych zawodów ci co maja umiejetniosci i kwalifikacje bez wzgledu na płec, a nie iles tam kobiet sztucznie zatrudnianych bo cos tam prawo nakazuje. To tak jak z przeciwdziałaniem rasizmowi np w Ameryce i Anglii. Ileś procent przyjmuja kolorowych do zakładów, by nie wyjsc na rasistów. Nawet jesli odpierdzialaja fuszerki to rzadko ich zwalniaja, bo równowaga musi byc. tak sie naprawde rodzi nierówność, rasizm - tylko w drugą stronę.
Wartość kobiet w społeczeństwie jest wyższa? Skoro wyższa to po co im to równouprawnienie? Chcą się zniżyć do poziomu mężczyzn?
Większej głupoty w życiu nie przeczytałem. Każda osoba w społeczeństwie ma taką samą wartość. Chyba, że mówisz o PKB, to cię zasmucę, ale grubo ponad 60% polskiego PKB wypracowują mężczyźni...