Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Równość i równouprawnienie :)

Ilość postów: 7 | Odsłon: 143 | Najnowszy post
  • Równość i równouprawnienie :)

    Czy na pewno?

    Gość
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: Równość i równouprawnienie :)

      https://www.youtube.com/shorts/Qs_UOTN4WkY

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 3

      Odp.: Równość i równouprawnienie :)

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Równość i równouprawnienie :)

        Równouprawnienie kończy się jak trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Równość i równouprawnienie :)

          Może jakieś panie się wypowiedzą w wątku :)

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Równość i równouprawnienie :)

            Słowo „funkiel” w powiedzeniu „funkiel nówka nieśmigana” to element potocznego, żartobliwego języka oznaczający coś zupełnie nowego, świeżego, nieużywanego.

            Skąd się wzięło „funkiel”?

            „Funkiel” pochodzi najprawdopodobniej z języka niemieckiego, od słowa funkeln, które oznacza „błyszczeć”, „lśnić”. W polszczyźnie zostało przekształcone w formę brzmiącą bardziej swojsko.

            Co oznacza całe wyrażenie?

            * funkiel nówka – coś zupełnie nowego (dosłownie: aż „błyszczące” nowością)

            * nieśmigana – nieużywana (dosłownie: „jeszcze nie śmigała”, czyli nie była używana)

            Całość to humorystyczne, wzmacniające się określenie:

            „funkiel nówka nieśmigana” = absolutnie nowiutkie, prosto ze sklepu, jeszcze nieużywane

            Ciekawostka

            To wyrażenie było bardzo popularne w polszczyźnie potocznej, zwłaszcza w XX wieku, i do dziś bywa używane dla efektu humorystycznego albo nostalgicznego.

            Jeśli chcesz, mogę podać inne podobne polskie powiedzenia o „nowości” albo wyjaśnić „nieśmigana” dokładniej :-)

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Równość i równouprawnienie :)

              Nie — „nieśmigana” i „śmigus” ze Śmigus-Dyngus to zupełnie różne słowa, choć brzmią podobnie.

              „Nieśmigana”

              Pochodzi od czasownika „śmigać”, czyli:

              * szybko się poruszać,

              * potocznie: używać czegoś intensywnie („sprzęt śmiga”).

              „Nieśmigana” = nieużywana, „jeszcze nie chodziła w ruchu”. (w kieracie ;-)

              „Śmigus”

              To zupełnie inne źródło:

              * związane z dawnym zwyczajem wielkanocnym,

              * oznaczało smaganie gałązkami albo później polewanie wodą.

              Słowo ma prawdopodobnie staropolskie lub ludowe korzenie i nie pochodzi od „śmigać”.

              Podsumowanie

              * nieśmigana → od śmigać (używać, „chodzić w ruchu”)

              * śmigus → tradycja wielkanocna (polewanie wodą / smaganie)

              Brzmią podobnie, ale nie są ze sobą spokrewnione znaczeniowo.

              Jeśli chcesz, mogę rozłożyć na czynniki też „dyngus” — tam też jest ciekawa historia

              Krótko: prawie, ale nie do końca.

              * „Wykup” (dyngus) → raczej dobrowolny datek / drobny podarunek, żeby uniknąć psoty (np. oblania wodą w Śmigus-Dyngus).

              * „Haracz” → wymuszona opłata, zwykle pod groźbą poważniejszych konsekwencji.

              Czyli:

              dyngus = „symboliczny wykup w zabawie”,

              haracz = przymusowe, poważne żądanie pieniędzy.

              Podobieństwo jest (coś dajesz, żeby uniknąć czegoś), ale dyngus miał charakter obrzędowy i żartobliwy, a nie realnego przymusu.

              Podatki to obowiązkowe opłaty publiczne ustanowione przez państwo na mocy prawa (finansują m.in. drogi, szkoły, ochronę zdrowia).

              Haracz to nielegalna, wymuszana opłata (np. przez przestępców), bez podstawy prawnej.

              Podobieństwo: oba są obowiązkowe.

              Różnica kluczowa: legalność i cel — podatki są legalne i publiczne, haracz nie.

              Z choinki się urwałeś, Grucha? To dziwka. Jej się podobają faceci, których drukują na banknotach NBP. Z takimi trzeba krótko, bez przesadnej czułości, jak raz zauważy, że ma nad tobą władzę, to przegrałeś, Grucha. Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole.

              Żonę to mam przy wypłacie, resztę żyję w celibacie. - To popularne, humorystyczne powiedzenie, często kojarzone z kabaretowymi skeczami (np. Roberta Górskiego), żartobliwie opisujące relacje małżeńskie i finanse. Jest to dowcipna hiperbola sugerująca, że żona jest obecna głównie przy wspólnym budżecie, a reszta życia to "celibat".

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:
Biuro Rachunkowe "Complex"
Branża: Biura rachunkowe
Dodaj firmę