Kupiliscie w niedziele rower na targu od handlarzy ? Ja kupilem mialem niemale klopoty.
Jakie klopoty? w ciagu miesiaca wymiana gum w jednej detce 5 latek w drugiej 8 opony chyba ze smietnika bo po napapowaniu rozlazly sie os suportu zjechana i widac bylo wyraznie ,ze to rower skladany z czesci ze szrotu tylko wypicowany. Za te pieniadze co dalem i za wszelkie naprawy kupil bym w sklepie dobry rower.
Ja też kupiłem rower używany, opisałem go w postach niewyswietlonych, ale za tysiąca, ze dwa lata temu. Też musiałem dokupić nowe opony, jeżdżę a wszystko pracuje jak w zegarku. Opony, łańcuch, klocki to jest coś takiego co się wymienia. Opony w rowerach sprowadzonych wyglądają ładnie, zwłaszcza nablyszczone, a kiedy siadasz na rower, opony dostają obciążenie to się rozwalaja. Taka natura gumy. Przeplaciles bo się nie znales, ale glowa w górę jesteś bogatszy o kolejne doświadczenie. Zawsze możesz do gościa pójść i reklamować.
ja kupiłam rower od typa znanego z widzenia i był kradziony... sprawa w sadzie nie wspomne ze z wyrokiem o paserstwo.
jak kupujecie to spisujcie umowe dobra rada ja zaoszczedziłam na rowerze rower mi odebrano koszty sadowe do zapłaty..