A przez drzwi u lekarza wszystko doskonale słychać - przychodnie POZ, specjaliści, komisje.
Słyszalność pozwala na dowiedzenie się, co komu dolega, ile waży, jakie bierze lekarstwa, z czym się zmaga.
Taka ciekawostka.
Są jakieś gabinety z normalnymi drzwiami, gdzie nie słychać na korytarzu komunikacji pacjent-lekarz?
Prawda
Po co podsłuchiwać przez drzwi skoro czekający na poradę sami dzielą się opowieściami o swoich chorobach i lekach.
To jest dopiero dziwne