Niektórzy dziennikarze mainstreamowych mediów, przestali się już nawet maskować, którego kandydata na prezydenta popierają, ba kilku tych najbardziej znanych zachowuje się tak jakby pracowali w sztabie wyborczym urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Na przykład redaktor Tomasz Lis zatrudniony na bardzo lukratywnym kontrakcie w Telewizji Publicznej (92, 5 tysiąca złotych za jeden program „Tomasz Lis na żywo” emitowany w każdy poniedziałek w TVP2 o 21.50 czyli rocznie blisko 5 mln zł) w porannym programie radia koncernu Agory - Tok FM w ostatni piątek powiedział tak „w prawdziwej kampanii po publikacjach o SKOK-ach ludzie Komorowskiego byliby na etapie „domordowywania” politycznego Dudy”.
Komitety wyborcze wszystkich kandydatów, nie tylko Komorowskiego mają idealną okazję rozjechać prawego i sprawiedliwego walcem na kurz.
a ktoś jeszcze program tego pana ogląda i utożsamia się z jego poglądami?
Gościu z 12:02, ale o czym to w ogóle ma świadczyć? Że Pisowi dostało się słabiej niż zasługuje?
Patrząc na całokształt dziwnych interesów prowadzonych pod patronatem polityków PISu to już dawno ta partia powinna zniknąć ze sceny politycznej. To nie tylko SKOKi, wcześniej był Telegraf i kilkanaście innych działań.
A co niektórzy mają za uszami aferę cmentarną, aferę Amber Gold, aferę podsłuchów kelnerów i nikt nie mówi że trzeba ich rozjechać