Bardzo miła jest pani Dorota na poczcie w Leclerku, pani Daria i pani kierowniczka na 11 Listopada. Przemiły był pan z 11 Listopada - szkoda, że go już nie ma.
Praca n poczcie, a zwłaszcza praca listonosza jest ciężka, żeby nie napisać bardzo ciężka. Oprócz tego, że dostarcza listy, przekazy to ma za zadanie być jeszcze sprzedawcą usług pocztowych, zajmować się handlem.
Ciekawe ze praca kasjerek jest tak niedoceniana, one nie zajmuja sie handlem? Do pracy na poczcie jest potrzebne tez tylko srednie wyksztalcenie. Siedzisz na zadku caly dzien i stemplujesz co w tym trudnego? Owszem sa trudni klienci ale chyba tak jak w kazdym sklepie placowce punkcie z uslugami. Wystarczy lubic ludzi nie warczec a wybrnie sie z kazdej sytuacji. Bez przesady ze to praxa jak w kamieniolomach ktos uparcie nobilituje to stanowisko jakby lek na raka byl tam opracowywany.
07:41. Wystarczy też wstać rano z uśmiechem na ustach, a nie zaczynać dnia od krytykowania i obrażania wszystkich dokoła, a atmosfera na forum i w życiu diametralnie się zmieni.Takie to trudne?
Panie z poczty chyba za dużo jednak czasu mają, skoro tak apelują na forum o nie obgadywnie i zamknięcie wątku. Autor trafił w czuły punkt. Do tej pory wypisywano rozne opinie o różnych miejscach, ale to właśnie pocztowcy mają gula, że o nich prawdę się pisze. Praca na poczcie to nie praca Hutnika, czy Górnika żeby ktoś się nad wami użalano. Są mile Panie i te nienadajace się do obsługi klienta, należy o tym pisać. A jak kogoś dotykają opinie forumowiczow to powinien się zastanowić, skąd takie opinie o nim.
Na miano miłego forumowicza też trzeba sobie zapracować i na pewno nie złośliwymi wpisami. Potem zdziwienie, że innym się to nie podoba.
to idz kasjerko do pracy jako listonosz. Zobaczymy czy wytrzymasz 1 DZIEŃ
Dlaczego kasjerki mają być listonoszami? Każdy ma swoje miejsce w życiu. Coś mi się wydaje, że praca listonosza okazała się nie być twoim życiowym powołaniem i stąd ta frustracja.
Czepiacie sie kazdego kto sie wam nie spodoba juz nie chodzi tylko o Poczte ale i inne instytucje firmy czy urzedy. Jak sie nie pracowalo na danym stanowisku to latwo kogos oceniac. A najlepiej zaczac od siebie i odpowiedziec sobie czy samemu jest sie takim idealem w pracy i w zyciu codziennym
Masz rację Gościu. Tylko te "ideały" - takie cwane i wszstkowiedzące zasiedziałe na stołkach nie przyjmują krytyki i tylko siebie uważają za nieomylnych, a najlepiej jakby poustawiały siebie i calą swoją rodzinę i doiły tylko kasę i zajmowały stanowiska bo im się należy bo dziadek do PZPR należał a wnuczek do PiSu. Podpier..lić kogoś, oczernić, czyjąś kasę przejąć i kraść całe życie, tego są w większości nauczone te "ideały". Nie ma kogo bronić Gościu.
Ups, listonosz to tylko takie nawiązanie do poczty. Frustracja to się bierze od powolnej obsługi na poczcie i niemyjących się, nachalnych, starych zaglądających przez ramię co robisz i szpiclujących bab. Stoi taka za tobą w kolejce i tylko patrzy co robisz, jak się nazywasz i komu co wysyłasz. Cuchnie jak stara ściera do podłogi a się do ciebie klei, żeby tylko zobaczyć co robisz. Po co? sami sobie odpowiedzcie. Takie czasy!
nie pisalam o pracy listonosza tylko pań na poczcie , wątek nie jest o listonoszach jeśli się nie zorientowałeś, a jak tak Ci ciężko to zmien pracę, w czym masz problem?
Odpowie mi ktoś gdzie przenieśli pana z 11 listopada?
na polną podobno został przeniesiony
Ktoś pisze że co to za praca na poczcie jako kasjerka: prosta, nudna. Proponuje iść sprubować, często są ogłoszenia że poszukują. Powinniście walić drzwiami i oknami skoro tak zazdrościcie. Ciekawe więc że jakoś nie ma chętnych. Zanim ktoś napiszę taką śmieszną a zarazem szyderczą opinie proszę sprubować osobiście.
nie zazdrościmy i nie chcemy jak to piszesz ''sprubować'', ale bez przesady że to praca jak w kamieniołomach jak to niektórzy tutaj probują wcisnać. Ciekawe że nad kasjerkami w marketach nikt tak nie lituje choć muszą siedzieć do nocy, dźwigać towar, o natłoku klientów nie mówiac. Właśnie kasjerkom, robotnikom na drogach, hutnikom można wspolczuć warunkow pracy. Pani z poczty caly dzien za okienkiem, siedzi, raz ruch jest, raz nie ma. No ludzie. Nie mowię że to praca marzen ale bez przesady że az tak ciężko tam jest.
19:06. Mała dygresja. Nie posługuj się sloganami, jak ten, że ktoś się zachowuje, jak spod budki z piwem, bo od lat nie ma takich budek, jak i od paru lat panie i panowie na poczcie nie siedzą już w okienkach, bo nie ma okienek, ani nawet szyb. To tak na marginesie. Pozdrawiam wszystkich pracowników Poczty Polskiej, a ostatnio również sprzedawców dewocjonaliów w jednym.
Na poczcie głównej są okienka. Odbierałam paczkę i pani wydawała mi z boku.