Obóz prezydencki się skompromitował. Czy naprawdę liczyli że bez jakiejkolwiek podstawy prawnej druga osoba w państwie będzie się komukolwiek spowiadać?
To byłaby kompromitacja funkcji Marszałka Sejmu gdyby ktokolwiek mógł życzyć sobie rozmowy na dowolny temat. Jak paniusie u fryzjera czy przekupki na targowisku.
Żenujący żart Prezydenta nie wypalił