17:13 po co mają sobie robić taką antyreklamę i to jeszcze przed Walnym? Oni pójdą inną drogą: zamiast mówić o tym, co nie wypaliło (bo nie mogło wypalić - to była kiełbasa wyborcza), to będą pluć na odwołany zarząd, jaki to zły był i jakie przekręty robił, ile to brał kasy, a ile oni biorą itp. Nie jestem fanem ani miłośnikiem starego zarządu, nie uważam także, że był taki demoniczny, jak go obecna RN przedstawia. To był po prostu zwykły, normalny zarząd.
Jaka unia ? aha ,unia "Kaczmarczyk - Żaczek - Orłowski" , z tego co wiem to sprzątaczki są opłacane z kasy , którą do tej pory dostawał p.Siurek .Bajda goni bajdę i nie przestaną aż odejdą z Rady .
O czym mowa ? Przecież wiadomo jest że taniej jest płacić pracownikowi bezpośrednio na czystych warunkach. Pośrednictwo bez żadnych przetargów to mi ŹLE się kojarzy.
W skrócie tak to MOGŁO wyglądać ( parę ładnych lat temu ..... :
M- Mieciu kupie miotły, dwie kosiarki i jeden traktor, dom ludzi z pośrednioka.
X- No dobra a drogo chcysz ?
M- To nie są tanie rzeczy przy flaszce się dogodamy, tylko nie bierzta kogo innego
pewnie rozmowa inaczej wyglądała ale to tak dla humoru i zobrazowania sytuacji.
Panie Mirku dobry krok, szkoda starych sprzątaczek ale jeżeli ma to nam przynieść oszczędności to OK
do 8:24 No było prawie tak, jak Pan pisze, tylko trochę inaczej. Z listy 30 dłużników posiadających zadłużenie, których podania zostały przyjęte przez sekretariat, zostali powiadomieni wszyscy, że od 01.04.2015 zaczynamy. 15 osób wyraziło zgodę na przyjście, przyszło 7 osób, 4 miało inne sprawy do załatwienia i z dłużników zostało 3 osoby. Po 1,5 dniach pracy zostało z zadłużonych 2 osoby i kilka już przyjętych na stale. Nagle kilkanaście telefonów, że śmieci, brudno, woda, błoto itd. Mieciu wsiadł w cudo polskiej motoryzacji i w ciągu 10 minut znalazł się na Rosochach. Razem z drugą Panią obsłużył około 15 śmietników (bez rękawic) pozbierał śmieci też razem z Panią przy około 30 blokach, zgroza co ludzie wyrzucają prezez okna , od darów Putina do pampersów od w wieku noworodka do nieco starszych, no wiecie takich specjalnych. Jakoś w zmniejszonym składzie osobowym, pracownicy z Panem mistrzem przetrwali dzielnie ten trudny okres i podkreślam, że przez 8 godzin na osiedlach teraz widać sprzątaczki. Miotły kupione, co prawda nie za moje, kosiarki się kupi, a bierze SM wszystkich posiadających zadłużonych. Najlepiej, żeby to byli WASI znajomi o których piszecie, że mają trzy auta i zadłużenia powyżej 10 tys i narzekają , że brak pracy. Na sprzątaczkę do szkoły złożono 108 podań, przyjęto 1 na pół etatu. U nas na odrobienie nikt się nie kwapi. Co do " starych sprzątaczek" to może niezbyt szczęśliwe określenie, użyłbym "poprzednie". Te które poprzednio pracowały i mieszkają w naszych zasobach przyjęto wszystkie. A czy są one naszymi znajomymi to powiem, że tak. Mieszkam 25 lat na Rosochach i znam prawie 80% mieszkańców, pozostali znają mnie, więc to są moi znajomi, namawiam też resztę moich znajomych ale zadłużonych do pracy. A co do flaszki to już nie spożywam od 30 lat (nadciśnienie), ale piersióweczkę zawsze mam przy sobie. Do odrabiania bierzemy WSZYSTKICH, warunek - długi i członek lub wykreślony zadłużony. Nowa ekipa już przyniosła duże oszczędności. Za tą właśnie reorganizację to wykonamy ocieplenia 3 bloków 4 piętrowych. I to nie są pieniądze z Unii, ale możecie uważać, że od Mirka i pozostałych członków RN dostaliście prezent. Co do dociepleń to trochę cierpliwości. Blok 101 zaczęto ocieplać w sierpniu i skończono. Nie można ocieplić wszystkich jednocześnie, ale sukcesywnie w ciągu 4 lat na pewno wszystkie. Pod waarunkiem, że nieruchomość ma pieniądze i nie posiada zadłużenia ponad 500 tys. Zatem, biegniemy, do kasy, likwidujemy zadłużenia, kto nie ma odpracowywuje i wszyscy mają ciepło.
Panie Mietku, imię wyssałem z Palca. Przykładowa rozmowa z zeszłego dziesięciolecia.
Panie M. przecież miały być środki z Unii i to od zaraz, tylko wystąpić z wnioskiem, a mówił Pan też, że wie jak to zrobić i ocieplenie wszystkich budynków w jeden rok.
Podczas gdy SM Krzemionki szuka dotacji unijnych, których w tym roku na docieplenia nie ma (!), będący w takiej, a nie innej kondycji finansowej Hutnik ociepla 14 budynków.
Jakie ocieplenie bloków za środki z Unii? Ja to nie wiem, kto w ogóle nabrał się na to? Mam wrażenie, że sami panowie z RN (pan Kaczmarczyk, Żaczek) wierzyli, że te środki są, będą, bo coś, gdzieś usłyszeli na zasadzie "wiem, że dzwoni, ale nie wiem, w którym kościele".
Szanowni Państwo. Żadnych środków z Unii na docieplenia bloków nie ma. I nie będzie. Przyjmijcie to do wiadomości. Trzeba było trochę poczytać, zorientować się zanim w ogóle się o tym mówiło i zaczęło w to wierzyć. Zejdźcie na ziemię!
Słychać jak niektórzy najemcy placów pod pawilonami chwalą nieurzędującego Przewodniczącego RN za obniżkę czynszu. Sprawa jest kontrowersyjna bo przecież koszty Spółdzielni wzrosły po podwyżce podatku od nieruchomości. Czy obniżka objęła też pawilon w którym p.o. z-cy prezesa podnajmuje lokal? No i dlaczego obniżono tylko niektórym najemcom?
Panie Kaczmarczyk, ja też mam pytanie (ja nie jestem członkiem, ale moja żona ma członkostwo w Krzemionkach, więc uważam, że pytać mogę - jestem mieszkańcem), jak to jest: obserwuję wpisy tu na forum od kilku już lat i pamiętam, jak Pan w wątkach o niegospodarności itp. wypisywał, że były zarząd Krzemionek zatrudnia rodziny, że pracuje mąż z żoną, a to czyjąś córkę zatrudniono, a tu idę sobie osiedlem i dowiaduję się - ba! potem na własne oczy widzę! zatrudniliście męża z żoną, dalej dowiaduję, że kolejne małżeństwo zatrudniliście - już drugie - i też sobie razem pracują na osiedlu, a w dodatku dowiedziałem się dzisiaj od jednego z braci F., że będzie zatrudniony w spółdzielni razem ze swoim bratem.
Wie Pan, ja nie mam nic przeciwko temu, że zatrudniacie razem członków rodzin, nie zazdroszczę, niech sobie ludzie pracują, fajnie nawet, że mają pracę, tylko jak to się ma do tego, że jak Pan nie był członkiem rady/zarządu, to oburzał się pan i pomstował na innych, że zatrudniają rodziny?
Niech mi Pan to wytłumaczy.
Niestety z powodu braku chętnych do pracy jako sprzętaczki musieliśmy przyjąć dwóch mężczyzn. Tak wygląda bezrobocie w Ostrowcu. Dostaliśmy ponad 100 tyś. zł. z biura pracy. Dziękuję Panu Stopnickiemu za szybkie załatwienie pieniędzy. Składamy o następne. Sprzątanie kosztuje nas 1/3 tego co płaciliśmy do tej pory. Dalej nie będę pisał bo by nikt na WZ nie przyszedł wysłuchać nas na temat dużo większych pieniędzy włącznie z unijnymi. Fakty mówią za siebie.Najwyraźniej poprzedni zarząd miał za duże kwalifikacje aby pracować w SM "Krzemionki".
Może i taniej wyszło ale od chwili gdy zmiana sprzątających nastąpiła jakoś nikogo sprzątającego pod blokiem nie uświadczy. Poprzednia już od świtu krzątała się a teraz cisza.
a gdzie było ogłaszane, że SM Krzemionki szuka pracowników? nikt się nie zgłosił? ponad 100 osób chętnych na jedno miejsce w szkole muzycznej? a u Was brak chętnych? "tak wygląda bezrobocie w Ostrowcu...
Podaj Pan nazwiska. Ja Panu też podam. Zobaczymy jak było i jak jest.
bo jak juz ktos do koryta sie dostanie to zapomina co wczesniej mowil,liczy sie tu i teraz,wlazl miedzy wrony i kracze tak jak ony.
Za wcześnie na ocenianie, na tą chwilę to nie można nic napisać złego czy dobrego. Ci którzy chwalą i krytykują mają w tym jakiś interes. Ja poczekam bo na takie zmiany należy poczekać i ocenić zmiany. Pamiętajcie że za zawiść, zazdrość będziecie się rozliczać z Panem Bogiem i ze swoim sumieniem.
Poczekajmy.
W SM"Krzemionki" wprowadzamy stopniowo racjonalizację zatrudnienia i wynagradzania pracowników oraz firm zewnętrznych których już nie ma.Pracują mieszkańcy naszej SM. Będą obniżki czynszów stopniowo wszystkim po dokładnym wyliczeniu. Cierpliwości. Rabunkowi mówimy dość.
Panie Kaczmarczyk, wolność słowa bywa fikcją, dlatego powiem tak: dużo bym powiedział na pana temat i na temat pańskich działań, niestety ogranicza mnie owa "wolność słowa".
Ktoś tu wyżej napisał, że trzeba poczekać i nie kierować się własnym interesem - z tym ostatnim absolutna racja, tyle, że dobrze by było, gdyby to działało w obydwie strony.
Dobrze jest pamiętać, że ludzka krzywda bokiem wychodzi, a Bóg jest sprawiedliwy, chociaż nierychliwy, jak to powiadają. Za swoje czyny każdy musi prędzej, bądź później odpowiedzieć.