Prawie zawsze jak kupuje coś alkoholowego w Tesco to mnie pytają o dowód. Niby wszystko ok, takie procedury... Ale ja już dawno po osiemnastce jestem. Prawie trzydzieści (podobno młodo wyglądam, ale chyba nie aż tak). Już mnie zaczyna to denerwować trochę. W innych sklepach sporadycznie mi się to zdarza. Raczej już jak na dresowo i bez tapety wychodzę z domu.
Tak bardzo cisną te panie przy kasach, aby sprawdzały każdego czy to jednak mój wygląd? Tak się zastanawiam...
Ja też tak mam ale mnie to trochę rozsmiesza ostatnio tak miałam że wyszłam do sklepu tylko z reklamówką i wzięłam w kieszeń 20 zł na piwa i musiałam się wrócić po dowód do domu ...dadam że mam 33 lata
Dziś miałem to samo 31 na karku a kobitka się mnie pyta o dowód masakra
Rzeczywiście "masakra".Za 10 lat będziesz załować,że te czasy minęły
ja mam 40 i dowó wołają, myślałam, ze to dla zartu ale widze, ze chyba maja taki prikaz.
Cieszcie się. Mnie też wołali o dowód tak do trzydziestki, niestety już teraz nie mają wątpliwości :)
Widzicie wy starzy jesteście i wołają od was, a ja 19 mam i nie chcą jak czasem piwo kupuje. Chyba staro wyglądam :/ he he
ogólnie mówi się że dowody sprawdza się osobą wyglądającym do 35 lat