No nie wiem... może Ty masz z tym problem, skoro o tym piszesz? Jeden lubi chude, drugi grube, trzeci w sam raz - dla kazdego cos miłego. Wazne by sie akceptować i nie przejmowac ocena innych. tak wiec luz, wyrzuc problem z głowy ;-)
Problemu w tym nie ma żadnego, chyba że twój osobisty lub zdrowotny. Ja sam nie jestem człowiekiem szczupłym i lubię kobiety króre mają i tu i tam :) ale nie lubię kobiet zaniedbanych i otyłych, tzw. grubych, aczkolwiek nie przepadam rownież za kobietami chudymi, cherlawymi i anorektycznymi. Moim zdaniem kobieta ma być kobietą a nie tyczką :) Zaznaczam że mój post nie ma na celu nikogo obrażać lub siać zgorszenia .
Oczywiście problem może być w tym że otyłość powoduje masę rożnych schorzeń, również nowotwory i choroby serca. Warto zrzucić pare kilo nadwagi.
Generalnie to wszystkie grube kobiety są ładne i mając 50 lat nie mają ani jednej zmarszczki, w przeciwieństwie do chudych,
bo tyc nalezy z wiekiem.. ale nie odwrotnie
puszysty to może być kot albo sweter, ty jesteś zwyczajnie gruba.
Pieknego ciala nigdy za duzo....Tak was bog stworzyl...nie mozecie byc jednakowe...Jestescie piekne..i nie wazne czy grube czy chude...
do goscia z 11.08 - chyba jestem rudym brzydkim gosciem ze dla Ciebie nie wazne :)
Jestem jaki jestem...gościu z 11:46 ale to juz nie Twoj problem.Nie wazne jak kto wyglada...wazne co ma w glowie....Ale Ty Jestes zbyt pusty by to zrozumiec.
brawo. Moja żona jest gruba ale dla mnie jest piękna. Zadbana jest, włos zrobiony, nigdy nie chodzi w powyciąganym dresie a że waży prawie 100. Naprawde mnie to nie przeszkadza zawsze jest uśmiechnięta ma poczucie swojej wartości no i urodziła mi 2 cudownych dzieciaków i to jest najważniejsze
o boze 100 kg kobieta zeby wazyla, masakra :)
ja waże 96 i nikt mi nie wierzy że tyle waże. Mam jędrne ubite ciało jestem wysoka i wcale nie jest masakra gościu. Zależy co kto lubi
Dokładnie. Moja mama waży ok. 90 kg przy wzroście 161 cm i po niej nie widać tak tej tuszy, bo ma jędrne i "ubite" ciało. Poza tym wydaje mi się, że kobiecie po 50. roku życia zwyczajnie nie pasuje szczupła/chuda sylwetka, choć byłaby najpiękniejsza i najbardziej zadbana. Moje spostrzeżenia są takie, że kobiety w tym wieku i starsze są w większości przy kości i to im pasuje.
Bo te szczupłe i zgrabne wyglądają dużo młodziej i dlatego nawet do głowy Ci nie przyjdzie pomyśleć, że mogą mieć 50+ :)))
Z kolei zdziwiłbyś się jakbyś wiedział ile lat mają te grubsze, które oceniasz na 50+ - mogą być dużo młodsze tylko to tusza dodaje im wieku.
King Kong hehe a tak na poważnie to nie lubię grubych kobiet
Miro,temat stary,jak świat i szkoda tracić czasu na banały dot.odczuć estetycznych,bo każdy ma prawo mieć indywidualne ale o stan zdrowia wynikający z otyłości.Jeśli naprawdę kochasz swoją żonę Miro,to powinieneś o Nią dbać, jako tę ukochana osobę i matkę Twoich dzieci.Jeśli dziś jest 100kg,to za dwa lata będzie 120 i tak dalej.Dobrze byłoby,żeby w zdrowiu wychowywała Twoje dzieci, a nie za parę lat tylko chodziła po lekarzach.Każdy jest kowalem swojego losu........i tak z ręką na sercu przyznaj,że jak widzisz kobietę z zadbaną figurą,to kątem oka nie spojrzysz jeszcze raz.Wspólne ćwiczenia,wspólnie przestrzegana dieta i wspólne szczęście rodzinne,czego z całego serca Wam życzę.