Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Psychoterapia/ psycholog

Ilość postów: 65 | Odsłon: 13961 | Najnowszy post | Post rozpoczynający
          • Odp.: Psychoterapia/ psycholog

            Zespół nadreakcji stosowanej — w rubryce „inne”,

            gdzie słowa są grzeczne, a sensy — niewinne.

            I jeśli coś wzrośnie nie całkiem w tej porze —

            nazwij to „reakcją”. I będzie… jak należy w formularzu.

            -

            Jak słodko być idiotą

            Zimą chodzić na bosaka

            Nocą tłuc szyby w oknach

            A w dzień na golasa latać

            -

            Nie znać się na polityce

            I być głupim w każdym calu

            Jak zdrowo być wariatem

            W tym popieprzonym kraju

            -

            Ref. Jak słodko zostać świrem

            Choć przez chwilę

            Choć przez chwilę

            -

            Ja się nie dam, ja się nie dam

            Będę inny niż wy wszyscy

            Pędzę, gonię i uciekam

            Ślina mi na pysku błyszczy

            -

            Poprzewracam to co stoi

            I połamię konwenanse

            Od normalnych tu się roi

            Tylko dureń ma dziś szansę

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Psychoterapia/ psycholog

              Powinieneś mieć sądowy zakaz korzystania z internetu.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Psychoterapia/ psycholog

                Kevin Mitnick miał po wyjściu z więzienia sądowe ograniczenia dotyczące korzystania z technologii — m.in. zakaz używania komputera i dostępu do Internetu bez zgody kuratora przez kilka lat. Z czasem te restrykcje były stopniowo znoszone (np. najpierw komputer, potem Internet).

                Warto pamiętać, że Mitnick nie był „hakerem filmowym”, który łamał systemy dla pieniędzy. Został skazany głównie za nieautoryzowany dostęp do sieci, podsłuchiwanie komunikacji i kradzież danych firmowych (m.in. dużych firm technologicznych i telekomunikacyjnych). Był też oskarżany o używanie inżynierii społecznej — czyli manipulowania ludźmi, a nie tylko systemami.

                Media w latach 90. zrobiły z niego coś w rodzaju „najgroźniejszego hakera świata” — często używano mocnych określeń typu „cyberterrorysta” i sugerowano, że mógł stanowić zagrożenie dla infrastruktury (co dziś wielu ekspertów uważa za mocno przesadzone).

                Po wyjściu z więzienia Mitnick zmienił stronę i został konsultantem ds. bezpieczeństwa IT oraz autorem książek o hakowaniu i socjotechnice.

                Psychoterapia i psychologia nie polegają na „włamywaniu się do umysłu” pacjenta. To raczej współpraca, w której pacjent świadomie uczestniczy i decyduje, co chce ujawniać i nad czym pracować.

                Psychoterapeuta:

                * nie ma „dostępu” do myśli jak haker do systemu,

                * nie może czytać w myślach ani przejmować kontroli,

                * pracuje na tym, co pacjent sam mówi, czuje i odkrywa w trakcie rozmowy,

                * działa w oparciu o etykę, poufność i zgodę pacjenta.

                Skąd więc takie skojarzenie?

                Czasem psychoterapia bywa opisywana metaforycznie jako „docieranie do nieświadomości” albo „rozbrajanie mechanizmów obronnych”. Brzmi to dramatycznie, ale chodzi o coś dużo bardziej zwyczajnego: pomaganie człowiekowi zrozumieć własne emocje, schematy myślenia i reakcje.

                Włamywanie się zakłada przemoc i brak zgody — psychoterapia opiera się na zaufaniu, bezpieczeństwie i kontroli pacjenta nad tym, co się dzieje.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Psychoterapia/ psycholog

                  Sądy to niech się zajmą zbrodniarzami a nie wpisami na forum. Bo ci chodzą wolno z zawiasami jak ci co zabili Michała w wąskiej albo dostają śmiesznie małe wyroki jak nafurany prawnik od trumny na kółkach co dostał 1,5 zamiast 2 i jeszcze prosi o obrożę zamiast odsiadki. Ale wiadomo prościej skazać kogoś za pierdoły i statystyki wypełnione i kasa leci niż walczyć z kimś naprawdę groźnym. A ludzie popierają zakazy i ten cały wymiar niesprawiedliwości nie wiedząc że prawnikami i funkcjonariuszami służb też są ludzie. I też mogą się mylić czy popełniać błędy i mają wady jak każdy człowiek. Nie mówiąc już o politykach którzy stoją na górze tej systemowej układanki. A ludzie to popierają bo za poprzedniego systemu nie wolno było nic powiedzieć na władzę itp. Zamiast dążyć do stworzenia czegoś nowego bardziej łagodnego np demokracji bezpośredniej. Ale co się dziwić skoro ludzkość ma we krwi wojny przemoc walkę i rywalizację. To dlaczego miałaby z niej zrezygnować. I zabić kogoś źle ale na wojnie już ok. I z chęci zemsty ukarać. Tak stosować legalną przemoc w celu stłamszenia tej złej i nielegalnej. Bo innej opcji nie ma. A te wszystkie ustawy są stosunkowo nowe i np zostały wprowadzone w 1994 jak nazwanie kopiowania kradzieżą czy w 2011 roku ustawa o nękaniu jakby groźby karalne nie wystarczyły. I to też stworzyli ludzie którzy mają wady popełniają błędy i pewnie stworzyli to pod wpływem innych czy chęci zysku. Oni są jak osoby kradnące prąd od sąsiada a zwykli szarzy obywatele zamiast wyrwać te kable to popierają. Bo jest porządek czujemy się bezpiecznie. A może trzeba wyjść z tej strefy komfortu i stworzyć coś nowego od podstaw a nie tylko narzekać że jest źle a ci z lewa gorsi od tych z prawa i na odwrót. Podział na lewych i prawych też kiedyś powstał. I ludzie go przyjęli mimo że nie jest słuszny i kłócą się kto lepszy zamiast coś zrobić w tym kierunku by rzeczywiście było lepiej. I weź tu zrób referendum jak ludzie nie dorośli.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Psychoterapia/ psycholog

                    A co do psychoterapii to nie zgodzę się że to docieranie do nieświadomości. Jest to prędzej grzebanie w świadomości. I niekiedy nie mamy kontroli nad tym co z nami robią. Np jedna z terapeutek stosowała na mnie psychoanalizę bez mojego przyzwolenia czym mi bardzo zaszkodziła i wywołała tym samym psychozy i próby samookaleczenia. Odgrywanie jakiś ról czy teatrzyków albo grzebanie w przeszłości wypytywanie o fajne chwile ze śp matką na co nie mogłem odpowiedzieć. A wszystko przez źle postawioną diagnozę. Że to borderline z reakcjami psychotycznymi. I może tak agresywna psychoterapia pomoże takim ludziom. Ale jak się ma schizofrenię hebefreniczną współistniejącą z chorobą afektywną dwubiegunową też z reakcjami psychotycznymi jest inaczej. Może AI podpowiada że są to zaburzenia schizoafektywne ale zaszufladkowanie dwóch śmiertelnych współistniejących jednostek chorobowych pod zaburzenia osobowości to jakby chcieć ugasić pożar wieżowca 1kg gaśnicą samochodową. Ta nieakceptacja zasad i norm społecznych uważanie ich za przekleństwo a nie coś co ma trzymać społeczeństwo w porządku albo że wszyscy powinni być równi mieć jednakowe prawa to nie bd przestępstw bo po co kraść jak każdy ma to samo. Był taki muzyk Aaron Carter z mojego rocznika i słuchałem go na kaseciaku w podstawówce. I gość jakiś czas temu się utopił w wannie i nie było to samobójstwo. Tylko właśnie się porobił xanaxem i sprężonym powietrzem z puszki. I miał właśnie schizofrenię i chorobę afektywną dwubiegunową. I powiem tak że jak się ma do tego lekooporność to jest przechlapane. W ogóle leki tylko zmniejszają objawy a nie zmieniają mózgu o 180stopni. To tak jakby lek przeciwbólowy miał zastąpić wizytę u dentysty. A jak się gryzie czy dotyka językiem i tak coś boli. Tyle że zęba może ten dentysta wyrwać kleszczami. A z mózgiem tak się nie da. Dlatego pozostaje jedynie brać leki a jak się nie wytrzyma wyjazd do Holandii i wypicie gorzkiego płynu i po 5min koniec. A do terapeuty chodzić jak do kolegi się wygadać jeszcze jak się nie jest podatnym.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Psychoterapia/ psycholog

                      A co do forum to tu brakuje moderacji a nie zakazów. Może i pół internetu śmiało się z forum elektroda.pl i jego moderatorów że się czepiają i dają warny i bany o byle co. Ale tu jest odwrotnie. Ludzie piszą co chcą wyzywają się od wsiurów że przodkowie byki pasali i słoma z butów wystaje itp. A potem inni straszą że takie pisanie jest potwornie złe gorsze nawet od zrobienia komuś fizycznej krzywdy. A jakby byli tylko zarejestrowani i była możliwość banowania toby się problem rozwiązał. A tak jest przestarzałe forum stworzone jeszcze za czasów Amigi gdzie poprzedni admin zamiast je wykasować i nadpisać by nikt nie odzyskał oddał w ręce obecnego i jest to co mamy.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 66

                      Odp.: Psychoterapia/ psycholog

                      Psychoterapia i psychologia nie są praktykami ingerencji w podmiotowość jednostki ani próbą przejęcia kontroli nad jej wewnętrznym światem. Przeciwnie — stanowią formę relacji, w której kluczową rolę odgrywa świadoma współobecność oraz zgoda osoby uczestniczącej w procesie. To nie dostęp do „ukrytych danych” jest tu stawką, lecz stopniowe konstruowanie przestrzeni, w której możliwe staje się artykułowanie doświadczeń, wcześniej nieuświadomionych lub niewyrażonych.

                      Psychoterapeuta nie funkcjonuje jako podmiot uprzywilejowany poznawczo, który „odczytuje” myśli czy narzuca interpretacje. Jego rola polega raczej na towarzyszeniu w procesie rozumienia — pracy na tym, co zostaje wniesione do relacji: słowach, emocjach, skojarzeniach i milczeniu. Ramą tego działania są normy etyczne, zasada poufności oraz fundamentalne założenie, że kontrola nad przebiegiem procesu pozostaje po stronie osoby korzystającej z terapii.

                      Źródłem wyobrażeń o „włamaniu do umysłu” jest często język metafor, obecny zarówno w dyskursie popularnym, jak i niekiedy w samej psychologii. Pojęcia takie jak „docieranie do nieświadomości” czy „rozbrajanie mechanizmów obronnych” mogą sugerować działanie o charakterze inwazyjnym. W istocie jednak odnoszą się one do procesu znacznie bardziej przyziemnego: stopniowego odsłaniania sposobów, w jakie jednostka organizuje swoje doświadczenie, interpretuje rzeczywistość i reaguje na napięcia.

                      Tam, gdzie pojawia się przemoc, znika możliwość rzeczywistego wglądu. Psychoterapia, jeśli ma zachować swój sens, musi opierać się na czymś przeciwnym: na relacji zaufania, poczuciu bezpieczeństwa oraz uznaniu autonomii osoby, która w niej uczestniczy. W tym sensie nie jest ona narzędziem kontroli, lecz praktyką umożliwiającą odzyskiwanie wpływu nad własnym sposobem przeżywania i rozumienia świata.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 63

                    Odp.: Psychoterapia/ psycholog

                    Wciąż funkcjonujemy w rzeczywistości, w której przemoc — zarówno ta fizyczna, jak i systemowa — pozostaje jednym z podstawowych narzędzi organizowania życia społecznego. Nie wynika to wyłącznie z historycznych naleciałości ustrojowych, lecz z głębiej zakorzenionych mechanizmów ludzkiej natury: skłonności do rywalizacji, dominacji i odwetu. Państwo, podobnie jak dawne struktury o charakterze resortowym, legitymizuje określone formy przemocy, jednocześnie delegitymizując inne, tworząc w ten sposób pozorny porządek moralny. W efekcie przemoc „legalna” — stosowana w imię prawa, bezpieczeństwa czy stabilizacji — nie tyle eliminuje przemoc jako taką, ile ją instytucjonalizuje i reprodukuje pod kontrolowaną postacią. To prowadzi do sytuacji, w której nie kwestionuje się samej zasady użycia siły, lecz jedynie to, kto i w jakich okolicznościach ma do niej prawo. W takim układzie trudno mówić o rzeczywistym zerwaniu z przeszłością — zmieniają się formy i uzasadnienia, lecz fundament pozostaje niezmienny: przekonanie, że bez przemocy nie sposób utrzymać porządku.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 64

                    Odp.: Psychoterapia/ psycholog

                    Zmiana dotychczasowego stanu rzeczy nie dokona się ani poprzez proste odrzucenie istniejących struktur, ani przez moralne potępienie przemocy czy dominacji. Systemy społeczne — podobnie jak systemy edukacyjne — mają zdolność do reprodukowania samych siebie, odtwarzania relacji władzy i utrwalania przekonań, które czynią je pozornie nieuniknionymi. W tym sensie zarówno instytucje państwowe, jak i szerzej rozumiane mechanizmy organizujące życie społeczne, działają jak aparat reprodukcji: nie tylko zarządzają rzeczywistością, ale też kształtują sposób jej postrzegania, normalizując przemoc jako narzędzie utrzymania porządku.

                    Pierwszym krokiem jest więc rozpoznanie tej reprodukcji — ujawnienie, w jaki sposób przemoc zostaje wpisana w ramy legalności, racjonalności i konieczności. To moment demistyfikacji: dostrzeżenia, że to, co uchodzi za naturalne i niepodważalne, jest w istocie wynikiem historycznych i politycznych procesów. Bez tej diagnozy każda próba zmiany pozostaje powierzchowna, bo uderza w objawy, a nie w mechanizmy.

                    Drugim etapem jest opór, który nie może ograniczać się do reaktywnego sprzeciwu wobec pojedynczych przejawów systemu. Opór w tym ujęciu oznacza świadome zakwestionowanie samej logiki, według której przemoc — czy to fizyczna, czy instytucjonalna — uchodzi za ostateczne narzędzie rozstrzygania konfliktów. To próba wyjścia poza narzucone ramy, w których wybór sprowadza się do tego, kto ma prawo stosować siłę, a nie czy jest ona w ogóle uzasadniona. Taki opór ma charakter zarówno intelektualny, jak i praktyczny: obejmuje zmianę języka, którym opisuje się rzeczywistość, oraz praktyk, które tę rzeczywistość podtrzymują.

                    Ostatecznie jednak sama krytyka i sprzeciw nie wystarczą. Trzecim wymiarem jest upełnomocnienie — proces, w którym jednostki i zbiorowości odzyskują zdolność do definiowania własnych warunków działania poza logiką dominacji. Nie chodzi tu o przejęcie istniejących narzędzi władzy, lecz o ich przekształcenie lub przekroczenie. Upełnomocnienie oznacza budowanie alternatywnych form organizacji życia społecznego, w których relacje nie opierają się na przymusie i kontroli, lecz na współzależności, odpowiedzialności i negocjacji.

                    Dopiero napięcie między tymi trzema wymiarami — reprodukcją, oporem i upełnomocnieniem — tworzy realną przestrzeń zmiany. Bez rozpoznania mechanizmów reprodukcji opór pozostaje ślepy; bez oporu reprodukcja trwa niezakłócona; bez upełnomocnienia zarówno jedno, jak i drugie nie prowadzi do trwałej transformacji, a jedynie do przesunięć w obrębie tego samego porządku.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 65

                    Odp.: Psychoterapia/ psycholog

                    Zmiana dotychczasowego stanu rzeczy nie polega na „włamaniu się” w istniejący porządek ani na jego siłowym przejęciu. Tego rodzaju wyobrażenia — choć nośne — reprodukują dokładnie tę samą logikę, którą próbują podważyć: logikę kontroli, dominacji i narzucania rozwiązań z zewnątrz. Alternatywą nie jest więc silniejsza ingerencja, lecz przekształcenie samego sposobu, w jaki system odnosi się do własnych napięć, sprzeczności i kryzysów.

                    Punktem wyjścia staje się tu uznanie, że trwała zmiana nie może zostać wprowadzona bez udziału tych, którzy w systemie funkcjonują. Nie chodzi o wydobycie „ukrytej prawdy” wbrew ich woli, lecz o wytworzenie warunków, w których możliwe staje się jej artykułowanie. Oznacza to przesunięcie z modelu interwencji na model współuczestnictwa: zamiast narzucać rozwiązania, tworzy się przestrzeń, w której różne doświadczenia i perspektywy mogą zostać wypowiedziane, usłyszane i przemyślane.

                    W tym ujęciu kluczowe znaczenie ma praca na tym, co już jest obecne, lecz często pozostaje niewidoczne lub zneutralizowane przez obowiązujące schematy. System nie wymaga zewnętrznego „odczytania”, lecz raczej uruchomienia procesów autorefleksji — zdolności do rozpoznawania własnych mechanizmów działania, powtarzalnych reakcji i utrwalonych sposobów interpretowania rzeczywistości. To, co bywa opisywane jako „rozbrajanie”, nie oznacza zniszczenia struktur, lecz ich przeformułowanie poprzez zrozumienie funkcji, jakie pełnią.

                    Warunkiem takiej transformacji jest jednak zmiana samej relacji między tym, co reguluje, a tym, co jest regulowane. Tam, gdzie dominuje przymus, pojawia się opór lub podporządkowanie — oba te efekty podtrzymują istniejący układ. Dopiero wprowadzenie elementów zaufania, bezpieczeństwa i realnego wpływu umożliwia przesunięcie z reaktywności ku sprawczości. System zaczyna wówczas działać nie poprzez tłumienie napięć, lecz poprzez ich rozumienie i przekształcanie.

                    Wbrew pozorom nie jest to proces mniej wymagający niż bezpośrednia interwencja — wymaga czasu, konsekwencji i gotowości do konfrontacji z własnymi ograniczeniami. Jednak tylko w ten sposób możliwe staje się wyjście poza reprodukcję tych samych schematów. Zmiana nie polega wtedy na zastąpieniu jednej formy kontroli inną, lecz na stopniowym przekształcaniu warunków, w których kontrola przestaje być podstawowym narzędziem organizowania całości.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
    8 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.
    
    - Reklama -
    - Ogłoszenie społeczne -

    - Reklama -

    - Reklama -
    - Reklama -
    - Reklama -
    Losowa firma:
    Salon Kosmetyczny Agata Żelazowska
    Branża: Kosmetyczne salony
    Dodaj firmę