Psycholog dla agresywnego nastolatka. Gdzie w ostrowcu i do kogo. Syn bardzo nerwowe reaguje na sprzeciwy rodziców, krzyczy, chce wszystkim dyrygować. Uprzedzam odpoewiedzi, nie pali, nie pije, nie stosune narkotykow. Wszedl w bunt nastolatka , rozpoczal 1 klase szkoly sredniej. Mysli ze jest dorosly.
Psycholog to marnowanie czasu i kasy. Chodziłam swego czasu i stwierdziła, że to ludzie słabo wykształceni, z małą wiedzą o ludzkiej psychice i zachowaniach. Musisz przeczekać ale też zaprzyjaźnić się z dzieckiem i dużo rozmawiać. Wielu z nas przechodziło okres buntu i jakoś wyszliśmy na ludzi.
Tzn stwierdziłam. Ja miałam poważny problem z małym dzieckiem ale cóż, bardziej pomógł mi pediatra.
to w rodzicach jest problem tego przypadku za dużo daliscie mu a teraz to zauważyliście , teraz jest tylko czas potrzebny by nauczyć go że macie wspule zdanie i uwagi do niego czyli maż i żona a nie jedna osoba wychowuje dziecko.
Poradnia Syntonia-Kielce dr.Cwiakala,jezdze ze swoim zbuntowanym nastolatkiem,sa efekty,sa leki ale nie psychotropy.
Polecam poradnie w Staszowie ,cudowne panie psycholog oraz psychiatra .Potrafią rozmawiać z takimi zbuntowanymi nastolatkami,doradzą również rodzicom w tej trudnym czasie jak sobie dawać rade. Musisz się uodpornić na wiele i wytrwać .Powodzenia i wytrwałości.
gość 17.54 głupoty piszesz ...poczekaj jak twoje małe dziecko podrośnie do wieku nastolatka a wtedy zobaczymy -na razie nie mając doświadczenia się nie wypowiadaj i nie obrażaj ludzi tylko dlatego że nie rozumiesz metod którymi pracują ...
Paweł prawdę piszesz ..niestety ale dużą winę ponoszą rodzice i to że dzieci niestety nie są uczone od małego szacunku do drugiego człowieka ...do rodziców ..są rozpieszczane i nagradzane drogimi gadżetami no bo co ludzie powiedzą jak ich nie będą mieć ....itp... itd...
Każdy z nas przechodził bunt nastolatka ale ....rodzic był autorytetem ..i umiał sam postawić mnie do pionu gdy przesadzałam z czymś ich zdaniem ...Wiem czasy się zmienily ...ale nie powinny się zmienić metody wychowawcze ...nie można dopuszczać aby to rówieśnicy dziecka mieli większy wpływ na niego niż my sami .
Spróbuj się umówić u Anny Eysmont to bardzo kontaktowa młoda osoba z doświadczeniem w pracy z dziećmi -bezpłatnie przyjmuje na pułankach w ośrodku kryzysowym mopsu chyba w środy .
Pamiętaj żaden psycholog nie sprawi cudu jeśli rodzice nie zmieną sposobu postępowania i nie zaczną egzekwować zasad które każde dziecko musi mieć aby podobne sytuacje w wieku dojrzewania nie miały miejsca ...
Nie piszę głupot a mam dzisiaj dorosłą córkę i nastolatka. Obeszło się bez psychologa, nikt by mnie już do tych "specjalistów" siłą nie zaciągnął. Nigdy więcej. Żadną głupotą jest przyjaźń z dzieckiem, rozmowy z nim. Głupotą jest wierzenie w psychologa. Mam kilka książek o wychowaniu, o psychologii sporo, sama studiowałam rok i zmieniłam na studia, które wniosą coś w moje życie. Tak więc ty idź do psychologa a ja wychowam sama, tzn z mężem mojego nastolatka.
czasem inna osoba dotrze lepiej i nie można przekreślać próby pomocy , problemy są różne - często psycholog sam nie pomoże ale jeśli rodzic dalej podejmie sam rozmowy i próby to dużo lepiej , ale próbować warto
z 14.36 - jedź do Denkowa tam jest poradnia psychologiczna - porozmawiaj w czym rzecz - przyjeżdżają różni - m.in z Kielc- o psychologu tak jak o lekarzu jest wiele opinii - nie zważaj na to i jedź popytaj , porozmawiaj - są w porządku i doradzą , może coś to da a może nie ale jako rodzic to jest konieczność spróbowania - nawet jak dziecko nie bardzo będzie chciało to niech raz chociaż idzie - czasem pierwsza wizyta jest z rodzicem a później już samodzielne - musisz mu pomóc lub przynajmniej spróbować - czyli kierunek Denków Rynek na rogu - nie pamiętam dokładnie nazwy tej poradni ale idź i próbuj - powodzenia
Poradnia Kropka, pani Agata , super kobieta