jak mieszkał na ulicy to nikt się nim nie interesował, tylko teraz jak zniknał?
akurat tego pieska dokarmiało dużo osób,sama niejednokrotnie biegałam z jedzeniem chociaż mieszkam w innej okolicy.Szukałam też domu dla niego ale niestety nie udało się.Też się martwię jego losem,jeżeli ktoś go zabrał /dał mu dom/ proszę to potwierdzić.
W tym rejonie faktycznie biegał brązowy psiak, zwykły kundelek o krótkiej sierści ale ostatnio go nie widuje. Nie raz widziałam też brązowego, niskiego, grubego psiaka taką pulchną kulkę-ostatnio już nie widzę.
Za to nadal biega Kopernika/Iłżecka biało - czarny chudziutki piesek a te dwa opisane wyżej też się wcześniej z nim kręciły koło sklepiku.
Czy chodzi o Brąza, przyjaciela dzieci i ich kanapek? Nie sądzę, żeby pozwolił komuś "wziąć się", on chadzał swoimi drogami , miał swoje zdanie i lubił być wolny. Właściwie ufny był tylko do dzieci, nie łasił się do dorosłych. Nie widzę go jako "wziętego". Faktycznie, od paru dni go nie widać.
Tak chodzi o Brazowiusza. Mieszkal na ulicy,biegal gdzie chcial,dostawal jesc,zawsze ktos go poglaskal,ktos zawolal. Gosciu z 9:37 myslisz ze tak latwo znalesc dom chocby tymczasowy ? Czy lepiej zadzwonic do UM zeby go zgarneli na Janik do schronu ? Jestem dorosla i mnie wchodzil na kolana.Nie moglam go zabrac ale szukalam mu domu,zbieralam na wizyte u weta a tu takie cos. Mysle ze jakby ktos okazal mu cierpliwosc to by sie przywiazal.Zreszta on mial swoj dom,w bloku.Ludzie podobno sie wyprowadzili a jego zostawili czy cos takiego. Jest tu duzo ludzi moze ktos gdzies go spotka. http://olx.pl/oferta/brazowiusz-szuka-domu-CID103-ID9CsTL.html zdjęcia
Tak tego psiaka ze zdjęć widywałam na Kopernika/Iłżeckiej, ale ostatnio go nie ma, ale lata drugi biało czarny, może jemu poszukamy lepszego życia?
no co z tą plotką że ktoś widział jak jest wyprowadzany na smyczy???
Pani z bloku na Kochanowskiego widziala jak ktos (mloda dziewczyna) podszedl i zdjal obroze swoejmu psu i zalozyl Brazowiuszowi. Mam nadzieje ze w koncu znajde ta osobe. Chodza rozne plotki...Nie zabiore jej psa jesli dala mu dom.Po prostu sie martwie..