Popieram twój obiektywizm,"masz tylko psa i rozumiesz mniej niż 6-latek". Dlatego tobie też pozwalamy wszystko wolno robić pod tymi oknami jak psom "bez korków" i dzieciom poniżej 6 lat :-)
przykro mi że miałeś problem z przeczytaniem ze zrozumieniem tych kilku niezłożonych zdań.
W piłe to se synek na orlik idz pograc
Niech każdy zacznie wreszcie dbać o miejsca wokół siebie. Właściciele psów i kotów oraz rodzice dzieci bawiących się pod ich okiem na placu zabaw. Wszystkich ,a zwłaszcza rodziców małych dzieci rażą kupy psów i kotów ,często bezpańskich, a nie razi ich wysadzanie swoich pociech pod krzaczkami, nieraz widziałam takie sytuacje. Dlatego każdy dba o czystość wokół siebie, bo to nie tylko wina psów i kotów ze wokół nas jest brud
Najprościej jest zakazać wszystkiego! Tabliczka zakaz gry w piłkę na trawniku, tabliczka zakaz wyprowadzania psów, kartka na koszach zakaz wrzucania psich odchodów, wiec ja sie pytam co ludzie, którzy posiadają psy mają zrobić, gdzie te psy wyprowadzać, gdzie te odchody wrzucać, bo sądze, że wieksza część posiadaczy psów sprzątała by po swoim pupilu, bo to są z reguły ludzie wrażliwi i nie jeden ma dosyć tych ciągłych wywodów przeciwko sobie.
Fragment z artykułu "Psy i my" w Tygodniku Przegląd":
Daleko do Zachodu
Szczypta statystyki. Wszystkie psy w Łodzi zostawiają każdego dnia 21 ton nieczystości! Ile kup robi 7 tys. psów przez rok w jednym mieście? Ile jest miast w Polsce? Ile wagonów, ile pociągów potrzeba, aby wywieźć wszystkie psie kupy? – pyta zdeterminowany łodzianin. No właśnie, kochamy psy, ale nie umiemy sprawić, aby inni na naszych pupili nie narzekali.
Dowiadujemy się np., że osiedle Radogoszcz-Wschód jest jednym z najbardziej \”zapsionych\” i najbardziej zanieczyszczonych osiedli w Łodzi, ale równocześnie, że opłaty za psy (50 zł od sztuki) mogą uratować biedny budżet miasta.
wyrzuca się normalnie do koszy na śmieci-wystarczy poczytać uchwałę rady miasta
zgadzam się w 100% i niech ludzie nie wyrzucają resztek po obiedzie czy starego mięsa przez balkony! potem są pretensje że schodzą się bezpańskie psy i się tam załatwiają.
Uważam, że każdy powinien sprzątać po psie - torebki na psie odchody są właściwie w każdym markecie i w sklepach zoologicznych. Fakt, brak jest koszy na odchody, a ludzie często mają pretensje, że wyrzucam do zwykłego kosza. Co mam z kupą w takim razie zrobić? - nie wiem. Nie można natomiast zakazać wyprowadzania psów na trawniki (nie mylić z placem zabaw), bo gdzie te psiaki mają wychodzić. Nie ma miejsc wyznaczonych do wyprowadzania psów (ogrodzonych, z koszami na odchody). Nie każdy ma blisko do łąki, żeby tam pójść ze swoim psem, poza tym na łąkach to dopiero jest syf - porozbijane butelki, odchody (ludzkie), powyrzucane stare pralki, materace itp. Co robić? Zmierzać w stronę cywilizacji, w każdym aspekcie życia.