Ja też tam raz omal bym nie miała wypadku, przechodziłam na pasach, kierowca z lewego pasa się zatrzymał a ten z prawego w ostatniej chwili wyhamował, było sucha a jakby było ślisko to możliwe, że doszłoby do zderzenia. Od tamtej pory jest bardzo ostrożna. Wolę poczekać. Zauważyłam, że bardzo dużo ludzi wchodzi na chama, w tym wiele osób starszych.
Kierowca zle zrobił i powinien ponieść karę gdyby go złapali. Ale autor wątka nie powinien podawac danych publicznie.
Za każdym razem, gdy będzie taka sytuacja będę podawać nr rejestracji. Postaram się też zrobić zdjęcie samochodu. Gdybyś miał śmierć przed oczami nie interesowałyby cię żadne dane. Nazwiska i adresu nie podałam. Dostęp do rejestracji mają nieliczni, więc problemu nie widzę.
Inaczej by każdy śpiewał, gdyby jego żonę, matkę, córkę.. spotkała taka sytuacja.
To,że był to samochód na takich, a nie innych numerach ( TOP), nie ma żadnego znaczenia. Nasi miejscowi "miszcze kierownicy" wcale lepiej nie jeżdzą, a kulturę jazdy przedstawiają tylko w takich wątkach. Szkoda,że na ulicy o wszystkim zapominają
ja też podam numery a co nie wolno!może się nauczy jeden z drugim!
Nie wiem dlaczego nie zgłosisz policji , będąc świadkiem i mając numer rejestracyjny wezwą TOP-istę do komendy i dostanie mandat. W moim akurat przypadku jadąc lewym pasem od strony zeorku nie zatrzymuję się przed przejściem ( na wysokości przychodni) na waryńskiego jak widzę że za mną ( w jakiejś tam odległości) prawym pasem jedzie samochód, po prostu nie chcę wystawić pieszego na pewne trafienie przez samochód z prawej. Sam zatrzymuję się niemal zawsze, jak idzie kobieta czy kobieta z dzieckiem czy samo dziecko to tym bardziej nawet jak jestem sam na drodze. Nienawidzę cwaniaków w słuchawkach wchodzących wprost pod koła bo mu się należy. No właśnie mu się nie należy bo wejscie "z partyzanta" to wtargniecie i nie ma znaczenia że to są pasy bo jeszcze nie znalazł się taki co zatrzyma tonę czy półtorej na odcinku 1m nawet przy prędkości 20km/h
Mogło być prościej ale niektórzy bardziej dbali głosując o kierowców niż bezbronnych pieszych
Nie trzeba być bezrobotnym żeby być pieszym :)
18:30 ojej jaki jesteś bezbronny a na pasy na ślepo wchodzisz bo masz pierwszeństwo nawet nie ma lekkiego skrętu głową w bok
Pierwszeństwo to ma ale na pasach, a nie przed pasami i słusznie, że tak zostaje. Powinno tak być dopóki piesi nie nauczą się, że samochód nie stanie nagle w miejscu bez względu z jaką prędkością jedzie.
Gość ee z godz 00 54 "artyści " na TOS ustawiają się, jak najbardziej prawidłowo. W Polsce mamy prawostronny ruch jazdy. Gdyby kierowca z TOP trzymał się tej zasady nie byłoby tego wątku? A propo kierunkowskazów to takowe na rondach też obowiązują!
Odnoszę wrażenie,że ten ruch prawostronny zanika. Codziennie jeżdzę do Huty i od skrzyżowania Jana Pawła z Iłżecką, do NZ większość kierowców porusza się pasem lewym. To jakaś nowa moda w Ostrowcu czy tępota kierujących?
W tamtym miejscu wynika to raczej z faktu, że prawy pas na tym odcinku jest po prostu w tragicznym stanie. A Inny powód to taki, że na skrzyżowaniu z Radwana sporo samochodów skręca w prawo więc jadący prosto już zawczasu ustawiają się na lewym pasie. Z jednej strony nie jest to prawidłowe, a z drugiej nieco ułatwia jazdę na tym fragmencie i przez następne skrzyżowanie.
a co to za dane wrazliwe? przeciez kierowca jezdzac caly czas pokazuje tablice wszystkim w okolo.
Dokładnie, nie ma dowodów, nie ma kamer i takiej dziewusze narobiłabym koło pióra, gdyby mnie obsmarowała na tym forum. Tylko TOS wiecznie trąbi na wszystkich i wszystko W W-wie, Kielcach i innych miastach jest jakaś kultura jazdy a w Ostrowcu gorzej niż na wsi.
Pewnie to jest nie do zrealizowania, ale można wprowadzić taki przepis aby pieszy wchodząc na nowy pas ruchu samochodowego zatrzymywał się na sekundę tak jak kierujący przed znakiem STOP.
I kierowca by zobaczył wtedy pieszego i pieszy by nie wszedł pod szybko jadące auto.
Wczoraj bylam świadkiem sytuacji na skrzyżowaniu kierowców na TOS gdzie jeden skręcając w prawo usilnie chciał sie wepchać drugiemu jadącemu na wprost , który mial pierwszeństwo , gdyby nie wychamowalo auto jadące z naprzeciwka to by była kraksa poważna bo sie zatrzymał ledwo przy tym skręcającym , a pan jadący który winny był zajściu nie był szczylem , takze nie ma reguły kto na jakich blachach jeździ , niektorzy kierowcy mysla chyba , ze są nie omylni ...
Żal was wszystkich idealni kierowcy z Ostrowca.Popatrzcie co wy robicie.......Jak huta wyjdzie żaden nie raczy wpuścić tylko jeden za 2 gęsiego zderzak przy zderzaku bo szlachta wyszła....
Jestem kierowca z Ostrowca i popelniam czasem... Aż mi wstyd :-(