jeden miły się znajdzie ale nie zdaje sobie sprawy, że stwarza zagrożenie na drodze szczególnie, że jest ślisko. Przepisy do zmiany.
zdenerwowana najlepiej byś zrobiła przechodząc na przejściach z sygnalizacją a tak to tylko stresujesz kierowców :) Na tej ulicy jest słaba widoczność powinnaś mieś ubranie odblaskowe.
TOP i WLI TO ZMORA OSTROWCA. To przeważnie młodzi ludzie ze wsi, dostają dobre auta, antenę CB i szaleją nie mają doświadczenia. Trasa Dębowa Wola - Sienno to trasa śmierci, szkoda że tam policja tak mało kontroluje. To że jeszcze jakiegoś dziecka koledzy z WLI w Sarnówku nie przejechali to chyba cud od Boga. W Sarnówku powinien stać fotoradar na wjeździe i wyjeździe.
A ja miałem inny przypadek na tym samym przejściu. Było bardzo ślisko. Jechałem stosunkowo powoli ok. 40 km/h. Od strony Oś. Słoneczne przez to przejście przechodził młody człowiek zapewne z żoną i z dwojgiem dzieci. Widząc taką sytuację zdjąłem nogę z gazu. Jadąc coraz wolniej "wyliczyłem" sobie, że zanim dojadę do przejścia to ta rodzina znajdzie się już na pasie rozdzielającej oba pasy ruchu. Jakież było moje zdziwienie, gdy "ojciec rodziny" zatrzymał się specjalnie przed tym pasem, sugerując mi, że on ma pierszeństwo, a ja muszę się zatrzymać. Pomimo próby hamowania (samochód ma ABS) jechałem na niego. W ostatniej chwili uskoczył z jezdni. I co z tego, że on miał pierszeństwo, gdy wylądowałby w szpitalu. Wniosek z tego taki, że wszyscy uczestnicy ruch muszą myśleć. Nie zawsze sprawdza się zasada: ten samochód musi się zatrzymać przed przejściem dla pieszych np. duża ciężarówka lub autobus.
Nie ma reguły jaką kto ka rejestrację, bo jak ktoś ma siano we łbie to i TOS nie pomoże , zazwyczaj miejscowi jeżdżą na pamięć i nie patrzą czy kto idzie ma pasach czy nie. Druga sprawa ... Piesi też nie zawsze mądrze postępują, bo albo demonstrują cuda jak powyżej albo gdzieś przechodzą , gdzie nie ma pasów, tu za przykład podAm starsze panie o laskach , które mysla ze im wszedzie wolno przechodzić , a potem problem jak kto uderzy samochodem .
Może wyjedź do jakiegoś innego europejskiego państwa i przypatrz się, w jaki sposób traktowani są piesi na przejściach.
i jakie są odległości pomiędzy przejściami.
Błagam! Nie piszcie Oś. Słoneczne. Po polsku pisze się os. Słoneczne. Nie pisze się też godź. od godziny i mieś. od miesiąca.
Odkąd jeżdżę w Ostrowcu słyszę że TOP to najgorsi kierowcy. "To przeważnie młodzi ludzie ze wsi" skąd taki pomysł?!. Mieszkam w Ostrowcu 6 lat a pracuję 12. Praca związana jest z jazdą po mieście i myślę że Ostrowiec znam lepiej niż większość rodowitych ostrowczan. Jeżdżę oczywiście na TOP-ie, i jak słyszę że TOP to najgorsi kierowcy to mnie krew zalewa. Wkurza mnie to że TOS-y jeżdżą według swoich ustalonych zasad (np stojąc na czerwonym na lewym pasie na skrzyżowaniu nie włączy kierunkowskazu wcześniej, włącza dopiero gdy zaświeci się zielone. Ja ustawie się za takim i chcę jechać prosto i muszę czekać aż przepuści jadących z przeciwka - nagminne na Radwana na skrzyżowaniu z Polną jadąc od strony Bałtowskiej). Na skrzyżowaniu Waryńskiego - Iłżecka - JPII jadąc od strony Sienkiewicza - jest zielona strzałka w prawo z Waryńskiego w Iłżecką to zawsze jakiś "artysta" jadący prosto musi zablokować skręt bo on musi być pierwszy. oczywiście ci blokujący ruch to przeważnie TOS-y
No z Waryńskiego w Ilzecka jest pas prosto i do skrętu w prawo, więc co w tym dziwnego, że ustawiają się do jazdy prosto? Lepiej jak będzie się ciągnął sznur srodkowym i bedzie trzeba czekać na możliwość zjazdu na prawy?
Ta zielona strzałka w prawo to strzałka warunkowa, a pas jest do skrętu w prawo i jazdy na prost. W Polsce mamy ruch prawostronny, co znaczy, że należy w miarę możliwości poruszać się jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, więc jazda z tego pasa na wprost jest jak najbardziej prawidłowa... Strzałka warunkowa oznacza, że możesz skręcić w prawo tylko jeśli masz taką możliwość, po uprzednim obowiązkowym zatrzymaniu się przed nią... Więc skoro prawy pas jest "zablokowany" przez jadących na wprost, to nie masz możliwości skrętu w prawo i nie masz najmniejszego prawa krytykować kierowców, którzy ustawili się prawidłowo...
I dodam jeszcze, że z tymi kierunkowskazami to po części prawda... Ale tylko po części. Sporo jeżdżę po całe Polsce i muszę przyznać, że gdzie nie pojadę, to widzę mnóstwo "kierowców", którzy nie potrafią korzystać z kierunkowskazów.
Ostatni jechałem za TOP który przez całą ulicę Waryńskiego jadąc od Sienkiewicza sygnalizował skręt w lewo... "udało" mu się dopiero skręcić na skrzyżowaniu z Iłżecką.
Pewnie zwariował, jak zobaczył, że na jednej ulicy może być tylko skrzyżowań... :D
Kolego, ci nie włączający kierunkowskazu na skrzyżowaniach to ułomni intelektualnie albo tacy co to przełączniki od kierunków połączone są z hamulcem i kierownicą. Nic nie poradzisz. To zmora warszawiaków również. Powinno się i pouczać za pierwszym razem a za drugim po 3000 mandatu.
Wracjac do TOP, moze jesteś jednym z nielicznych którzy jeżdżą normalnie ale większość to po prostu szaleńcy. Ostrowiec to mała mieścina i naprawdę proste miasto do jazdy.
Nie ma reguły. Wczoraj leciałem od świateł na obwodnicy w stronę Kunowa. Przede mną TOS, który jechał około 60km/h. Gdy pojawiał się pojazd z na przeciwka hamował. Dziś za to od Sadowia do Ostrowca za dwoma TOP-ami z prędkością około 50 km/h
22;43 - TOP, WLI - to zmora Ostrowca napisałeś, no tak, bo TOS to rejestracja metropolii z tramwajami, estakadami, ślimakami. Kiedyś byłem świadkiem jak TOS był pouczany przez policjanta w Warszawie. Nie bądź zadufany, bo Ostrowiec nie pępek świata.
Jeździłam w WLI, ponieważ kupiłam auto zza Lipska i czasem miałam ochotę na zakup kamerki aby nagrywać TOS jak jeżdżą. Teraz przerejestrowałam auto i wstydzę sie z TOS jechać poza Ostrowiec. Nie darmo mówią "kierowca z Ostrowca". Ja mieszkam tu od roku, wcześniej mieszkałam w większym mieście i naprawdę boję się jeździć po Ostrowcu. A to ktoś zajedzie drogę i skręca w lewo, choć powinien przepuścić tych jadących prosto, a to ktoś mrugnie światłami, żebyś wyjeżdżał, ale z drugiej strony jadą auta. Tu naprawdę trzeba uważać. A jak się chce po 14 wyjechać z osiedla to i 10min się stoi, bo nikt nie zostawi miejsca, żeby wyjechać choć korek kilometrowy. Jak ktoś napisał, jadą zderzak na zderzaku i jak nie trafi się jakiś kierowca z rejestracją inną niż TOS tak nie ma szans na wyjazd, póki wszyscy z Huty nie przejadą.