Poza tym - PIS rządzi służbami i PIS ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo prezydenta oraz za to kto naprawia prezydenckie auta. Kiedy wreszcie tacy jak Sasin przestaną zrzucać winę na PO za wszystko co się dzieje w kraju?
dokładnie...coś za dużo się robi tych wypadków
Zapomniałeś, że Miller jak był premierem to o mało nie zginął w wypadku śmigłowca? A wypadek Casy? Nie tylko ci z PiS- u ulegają wypadkom, nie naginaj faktów do swoich teorii.
Pewnie tym autem miał podróżować ktoś inny, kto faktycznie rządzi krajem.
Opona uległa uszkodzeniu zapewne przez najechanie przez kierowcę na części powypadkowe z poprzedniego wypadku który miał miejsce wcześniej.
Ludzie to tylko kolo.....takie rzeczy sie zdarzaja......
Odrazu zamach ....dajcie spokój....
Mogę się założyć ze kierowca pójdzie siedzieć mimo ze w pierwszych godzinach po wypadku byl wybawca prezydenta na sile szukaja winnych a to tylko wypadniecie z drogi do rowu kilka razy to przeżyłem nawet nie myślałem ze może to być zamach na mnie :)
I JAK GŁUPIO WAM , tym wszystkim którzy pisali o niby zamachu ci wszyscy niby eksperci macie raport i co teraz łyso wam?
Wyznawcom nigdy nie jest łyso. Oni nadal wierzą...
Zamachu nie było, były zaniedbania ze strony BORu.
Temat uważamy za zamknięty
juz jest dymisja osoby odpowiedzialnej. Zamachu to się dokonuje na prezydentów pokroju Obamy, czy Putin a nie na takich karierowiczów marionetkowych. Co on może?
Niedługo się może okazać ,że popełnił ,,samobójstwo,,.Podobnie jak Andrzej Lepper.
Mała ciekawostka:
"Autor nagrania pokazał niebezpieczne i niedozwolone manewry kolumny. W pewnej chwili mogło dojść do zderzenia z jadącym z naprzeciwka samochodem. Jego kierowca był na tyle przytomny, że zjechał z pasa wyznaczającego drogę. Mimo to BOR nie zmniejszyło prędkości, wręcz przeciwnie –- równie szybko zbliżyło się do Osieka (powiat średzki), na zakręcie wymijając autobus i ciężarówkę. A jechały tuż przed kolumną.
Po 40 minutach, kiedy samochody przejeżdżają ponad 100 km, pęka opona. Kierowcy musieli przyspieszyć - bez względu na wszystko. Tym bardziej więc ciekawi tłumaczenie PiS - winni są poprzednicy, szkolący BOR. Jak pisaliśmy, ich instrukcje "mogły stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa"."
http://www.pudelek.pl/artykul/90222/gazeta_wyborcza_kolumna_prezydencka_lamala_przepisy_przekraczala_predkosc_spychala_inne_auta_pobocze/#
Według doniesień "Rzeczpospolitej", w limuzynie Andrzeja Dudy założono oponę wycofaną wcześniej z użycia. Powodem takiej decyzji Biura Ochrony Rządu miał być brak nowych opon w magazynie. "Ale ktoś wkręcił Rzepę" – komentuje na Twitterze prezydencki doradca Marcin Kędryna.
W tekście "Prawda o wypadku prezydenta Andrzeja Dudy" gazeta pisze, że w dniu incydentu na autostradzie A4 BOR popełniło szereg błędów. Według ustaleń "Rz", prezydencka limuzyna stała prawie miesiąc bez opon, a 15 lutego zapadła decyzja, by założyć oponę wycofaną z użycia, ponieważ nowych w magazynie nie było. Właśnie ta opona miała eksplodować 4 marca w okolicach Lewina Brzeskiego (woj. opolskie).
"Rz" sugeruje, że podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej szefostwo BOR nie ujawniło prawdziwych przyczyn zdarzenia w obawie przed utratą stanowisk. Gazeta donosi, że komputer pokładowy w BMW Andrzeja Dudy kilkakrotnie alarmował o problemie z ciśnieniem powietrza w oponie, ale kierowca zignorował te ostrzeżenia.
Do informacji "Rzeczpospolitej" odniósł się prezydencki doradca Marcin Kędryna stwierdzając, że ktoś "wkręcił dziennikarzy". "Tekst o wypadku PAD w Rzepie w sporej części to bzdury. Tak łatwo weryfikowalne, że na miejscu redaktorów zapadłbym się ze wstydu pod ziemię" – napisał na Twitterze Kędryna.
Na początku marca podczas jazdy autostradą A4 w limuzynie prezydenta pękła tylna opona. Dzięki wysokim umiejętnościom kierowca zdołał uniknąć zderzenia i bezpiecznie zjechać na pobocze. Nikomu nic się nie stało. – Jak państwo widzą, jestem cały i zdrowy – mówił po wypadku dziennikarzom na stoku narciarskim w Wiśle Andrzej Duda. – Sprawa będzie badana przez ekspertów. Mam nadzieję, że zostanie zbadana porządnie i wnikliwie, bo taka rzecz nie powinna się zdarzyć – dodał.
Nie wiadomo kto ma się zapadać pod ziemię, oj nie wiadomo. Rzeczpospolita na cenzurowanym po ujawnieniu kompromitujących faktów bylejakości nowych służb.