Wczorajsze zdarzenie drogowe z pęknięciem opony w limuzynie Pana Prezydenta Dudy wracającego z Karpacza to przypadek czy celowe działanie?
"W czasie przejazdu prezydenckiej kolumny, w jednym z pojazdów uszkodzeniu uległa opona. Prezydentowi Andrzejowi Dudzie ani żadnej z towarzyszących mu osób nic się nie stało. BOR we współpracy z policją ustala przyczyny zdarzenia. - BOR ma już pewną hipotezę - powiedział w programie "Piaskiem po oczach" w TVN24 Mariusz Błaszczak."
Sprawdzą to będzie wiadomo. Teraz trudno powiedzieć, ale w najważniejszym samochodzie w Polsce to w przypadek trudno uwierzyć. Zwłaszcza, że był na Dolnym Śląsku.
Badania stwierdza przyczyne. Fachowcy mowia, ze to bardzo dziwne, ze opona sie rozpadla. Mowia, ze powinna wytrzymac nawet ostrzal z karabinu maszynowego
Gdyby coś leżało na drodze to pierwsza do uszkodzenia jest przednia opona. Więc jeśli nie był to przypadek, to było to ostrzeżenie. Bo celowe uszkodzenie przedniej opony przy prędkości 140 km mogłoby skończyć się tragicznie.
Gościu z 9:58. Zwykle leżący jakiś przedmiot przednie koło podrzuca, a tylne go łapie. Dlatego większość usterek opon przypada na tylne koła. Pozdrawiam.
Znając życie winny zapewne jest sąsiad ze wschodu.
E tam , tym razem z zachodu bo samochód był niemiecki.
ha ha i wszystko na ten temat
30 km od tego miejsca na A4 w kierunku Katowic, ale mniejsza o to, w lipcu 2015 wybuchłam mi opona(lewy/tył) w Renault Master przy 130-140 km/h, tylko delikatnie mnie zarzuciło, pierwszy raz wybuchła mi opona więc nie miałem punktu odniesienia, ale teraz, w przypadku PAD nie ciekawie to wyglądało sądząc po nagraniu.
Ludzie czy wszyscy powariowali ? Zbadają sprawę, będzie wiadomo. A może to jakaś wada fabryczna opony, czy coś w tym rodzaju? Po co ta paranoja - zamach, jaki zamach? Po co, komu by na tym zależało? Trochę rozsądku, trochę logiki... Na szczęście nikomu nic się nie stało ale przecież wypadki samochodowe zdarzają się codziennie. A że akurat prezydent - no to jedynie należy sprawdzić czy jego ludzie nie zaniedbali czegoś. Jakby to dotyczyło zwykłego Kowalskiego nikt by się nie dziwił, że opona pękła, każdy by powiedział " cóż, zdarza się ".
Życzenie komuś złego jest niedopuszczalne, bez względu na to czy to prezydent czy ktokolwiek inny. Ale z drugiej strony nie dziwcie się, że paranoja na punkcie zamachu jednych prowokuje drugich do głupawych komentarzy. Bo jest to taki absurd, że trudno to brać na poważnie. Większość nie śmieje się z prezydenta ani z tego co się stało tylko z ludzi snujących od razu teorie spiskowe o zamachu. Sami to prowokujecie i nakręcacie się wzajemnie.
Były szef BORU u Tuska gen Gawor mówi: przede wszystkim należy pogratulować umiejętności kierowcy, a PRZY OKAZJI URATOWAŁ SKÓRĘ SZEFOWI.
Tak wyraża się człowiek, który jest generałem w Rzeczpospolitej.
http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/fakty-05-03-2016,624992.html
Nie no, to najzwyklejszy przypadek, że każdy prezydent z partii innej niż PO i reszty mafii ma jakiś wypadek poważnie zagrażający życiu.
takie auto waży prawie 4 tony, a specjalne bardzo drogie opony które zapewniaja że pojazd jedzie nawet po wytrzale, ostrzale, kapciu powinny być tam zmieniane co 10tys km czytałem taka opinię, więc daleki byłbym od teorii ataku. Musieli by coś tam grzebać sami Borowcy
Szokujący fragment z linku gościa Z 18:50:
"( .......) Na portalu wPolityce.pl zwracaliśmy uwagę na co najmniej wątpliwe praktyki w BOR za czasów rządów PO-PSL, o których alarmowali politycy ówczesnej opozycji.
Skutkiem postkomunistycznego myślenia i działania jest sprawa szkoleń prowadzonych w Biurze Ochrony Rządu przez firmę Konsalnet. Przed laty firmę założyła grupa oficerów Służby Bezpieczeństwa, którzy w przeszłości i obecnie czerpią zyski z intratnych kontraktów, z których niektóre zakończyły się skandalem
— ostrzegał Józef Rojek, ówczesny poseł Zjednoczonej Prawicy
Założyciele Konsalnetu to oficerowie SB i wywiadu wojskowego, którzy m.in. zajmowali się zwalczaniem opozycji demokratycznej i działalnością wywiadowczą na terenie państw NATO (... )".
Szkoda słów.
To bardzo dobrze szkolili, skoro kierowca przy tak dużej szybkości potrafił opanować samochód.