wiecie,niepowiecie
Ja się ewakuowałam stamtąd już 2-3 lata temu. Wiecznie był problem, żeby dostać się do jakiegokolwiek lekarza. Po pracy to już nie było nawet sensu iść tylko od rana waruj jak te wszystkie czasowe emerytki i emeryci. Nie powiem gdzie przeniosłam kartę, żeby nie było, że robię reklamę, ale jestem zadowolona - bo nie mam problemu ani z dostaniem się do lekarza (często z marszu wchodzę na wizytę) ani z otrzymaniem skierowania na badania jeżeli takowe są mi potrzebne. W "Rodzinie" z Ogrodów nawet po długiej chorobie i terapii antybiotykami był problem, żeby dostać na podstawową morfologię i mocz.
Proponuję wszystkim niezadowolonym poszukać innego miejsca, w którym problemy, z którymi teraz się stykacie nawet się nie pojawią.