Czy w dniu 11marca nie będzie ktoś wracał z Buska Zdrój do Ostrowca autem?
Może ktoś wraca z sanatorium albo będzie jechał przejazdem? Może kogoś będzie do sanatorium zawoził?
Chciałabym się dostać z Buska jako pasażerka.
Bardzo proszę o kontakt
Może ktoś od was z sanatorium jest z Ostrowca a pewnie tak więc popytaj u siebie
wywiesiłam ogłoszenie na tablicy, ale nikt się nie odezwał
E-podróżnik pokazuje połączenia.
https://mobile.e-podroznik.pl/pl/polaczenia#wyniki-wyszukiwania/2600d303ce50e7d9c442b8a573ea8b57/Busko-Zdr%C3%B3j/Ostrowiec%20%C5%9Awi%C4%99tokrzyski/c%7C90609/c%7C94927/07.03.2026/--%20%3A%20--/1/0/0
e-podróżnik znam, ale...nie dam rady z przesiadkami tłuc się autobusem czy Regio
10.21 to se weź taksówke i nie zawracaj dupy
Ja kiedyś byłam w podobnej
Ludzie zachowują się dość dziwnie, jesienią jechałem z Ostrowca do Szczyrku, miesiąc wcześniej ogłosiłem w bla bla car że chętnie zabiorę tam i powrót- odpowiedzi było zero. Na miejscu okazało sie iż było 6 osób z naszego miasta i nikt nie zainteresował sie ofertą. Ostrowiec jest miastem emerytów którzy masowo wyjeżdżają do sanatoriów , jest taniej jeśli ktos kogos zabierze i dołozy pare zetów do paliwa to chyba normalne.
Nie każdy siedzi na bla bla i nie każdy wie, że takie coś jest. Może są jakieś grupy na fb i tam się umawiaja
Facet trafia na bezludną wyspę. Po roku przypływa statek ratunkowy.
Ratownicy pytają:
– Jak pan tu wytrzymał tyle czasu sam?
Facet:
– Sam? Ja tu codziennie jeżdżę samochodem w kółko po wyspie.
– Po co?!
– No bo wystawiłem przejazd w BlaBlaCar i czekam na pasażerów…
Ratownicy zdziwieni:
– I ktoś się zgłosił?
Facet wzdycha:
– Nie… i właśnie się dziwię. Tyle jeżdżę, a ani jednego autostopowicza!
A jak tam dojechalas?
czyimś autem. Akurat się trafiło, że ktoś jechał tą trasą
A rodziny nie masz żeby cię ktos przywiózł
Z Buska do Kielc problemu nie ma i z Kielc do Ostrowca też bez problemu nawet drogą żelazną można przyjechać. Taxi trochę za drogo ale też można.
Uzdrowiskowe kuracje niestety ale kosztują, ktoś z rodziny pewnie pojedzie ale do baku trzeba wlać 20 litrów po 7 złotych=140 zeta i obiadek za 5 dyszek pasuje postawić a na dowidzenia dać na flaszkę kuzynowi bo autko też się amortyzuje ,skromnie licząc to dwie i pół stówki...grzecznościowo, wczasy za darmochę niestety ale poszły do lamusa, trzeba o nich zapomnieć. Kto nie ma miedzi ten na tyłku siedzi, przykre lecz prawdziwe.
Basiu czas zapomnieć o kurortach sanatoryjnych za friko, uzdrowienia ciała szukać w rodzinnych ogródkach działkowych przy pieleniu buraczków czerwonych w towarzystwie witaminy D z nieba w postaci słoneczka a zmęczone nóżki można za darmo wymoczyć w rzece Kamienna lub Szewnianka. Rowerkiem dojechać, bułeczki kupić w Biedronce a butelkę zdrowej wody nabrać w źródełku Udziców. Zakasać rękawy, posprzątać altankę na działce nie czekać na panią pokojówkę z sanatorium.
Ale wiesz ,że do Sanatorium się jedzie także w celach towarzyskich.