18:56 to chyba dawno nie byles w panstwowym przedszkolu,teraz maja wszystko,zabawki,tablice interaktywne,komputery i inne potrzebne pomoce.Najpierw popytaj rodzicow malych dzieci a potem pisz bzdury.
a ja wolę państwowe, zawsze to lepsze rozwiązanie i mam porównanie, bo posyłałam i do prywatnego i do państwowego. W państwowym panie z magistrem a w prywatnym dziewczyny po LO, robiące zaocznie ambitną pedagogikę, interesujące się głownie tipsami. edukacja jest dla mnie bardzo ważna a nie tv pół dnia i na siłę leżakowanie, żeby paniom w plotkach nie przeszkadzały. tak do takiego przedszkola posyłałąm dziecko bo do prawdziwego się nie dostało. nie mam na myśli pajacyka bo do ostrowieckich przedszkoli dzieci moje nie chodziły. zresztą do dziś w prywatnych np w W-wie zatrudniają z braku laku byle kogo, a w państwowym juz musisz mieć jakieś wykształcenie i umiejętności.
Trochę nie ładnie tak oceniać wszystkie przedszkola prywatne jedną miarą. Masz złe doświadczenia, rozumiem to, ale widać, że o prywatnych przedszkolach w Ostrowcu pojęcia nie masz. Moje dziecko chodzi do Smyka i ten opis zupełnie tu nie pasuje. Ale to trzeba sprawdzić samemu lub chociaż porozmawiać z kimś, kto ma tam dziecko, a nie sugerować, że złe bo prywatne, bo byłam w innym prywatnym i było kiepskie. Zarówno przedszkola prywatne, jak i państwowe są dobre i złe. Nie ma co generalizować.
11:23 ale ja np po koleżance widzę, że nikt jej do państwowego od lat zatrudnić nie chce a w prywatnym z pocałowaniem ręki ją wzięli po zaocznej pedagogice, z samym licencjatem, bez języka angielskiego, gry na żadnym instrumencie a nawet ze swojego śpiewu sama się smieje. Nie, ni obsmarowuje koleżanko bo sama mówi, że jest mało ambitna i o magistra walczyć nie będzie i jej cv leży w wielu państwowych placówkach a nigdy nikt jej nie dał nawet swiatełka nadziei, że ja zatrudni. O Ostrowieckich nie wiem zupełnie nic, ale moje akurat też nie do W-wy chodziło i było marnie, oj bardzo marnie, nie uczyli zupełnie niczego. W państwowym drugie dziecko codziennie miało mnóstwo zajęć i jedna nauczycielka, która umiała prawie wszystko, no bo od angielskiego była inna. Oceniam nie Ostrowiec ale ja do żadnej prywatnej placówki bym dziecka nie dała i mam prawo mieć takie zdanie. A inni mają prawo pisać, że tylko prywatne jest super. No i ocenianie zabawek z lat 80 też nie fair, bo nie kojarzę żeby w prywatnej placówce było coś lepszego, same minusy poza akurat placem zabaw, który rzeczywiście był super.
No to jak nie stać to niech wozi po wszystkich przedszkolach tam gdzie dyżur i nie narzeka że w prywatnym nie chcą mu dziecka na wakacje przyjąć każdy by tak chciał niech publiczne przedszkole zapewni pobyt dziecku w wakacje
Niektórzy to by chcieli prywatne przedszkole z wszystkimi dobrodziejstwami za darmochę.Tak to nie ma wymagasz to za to płać.
MOje dziecko chodziło do prywatnego i fajnie ze ciagle czynne. W publicznym cóz minusem są te dyzury. Ale tutaj w panstwowym ma cudowna wychowawczynie, która kocha swoja pracę, przez co córka uwielbia chodzic tu, do Pajacyka chodziła bez entuzjazmu. Co do wakacji, mam ja urlop, mąż, babcia, wiec tylko do 1 przedszkola pojdzie na dyżur.