niech sobie samorząd idzie i stanie i zrobi dobry uczynek dla biednych a nie wysługuje się i bierze za to pieniądze
bo to prawda
Mnie też to doprowadza do szału jak nie harcerze na wakacje to dla biednych to dla chorych cały rok tylko daj i daj
Jeszcze harcerze to rozumiem,bo to harcerz
Uczą dzieciaków w Polsce żebrać, proste. Taki kraj żebraków!!!
W POlsce posłowie nie podwyższyli kwoty wolnej od podatku.Wynosi ona około trzy tysiące złotych.Od tego poziomu płacą podatek najbiedniejsi.Może zamiast szerzyć żebractwo należałoby wpierw nie zabierać.Najpierw państwo zabiera w postaci podatków,później zbiera dary które potem w swej łaskawości rozdaje.Jeśli tak wyglądają "złote czasy" jak mawia prezydent to mnie jest wstyd.Jestem za podniesieniem kwoty wolnej od podatku bo to zmniejszy liczbę potrzebujących.Może wtedy zbiórki będą zbędne.
Popieram wypowiedź kgp z godz.13:30.
Rozumiem że Ty nie uczysz dziecka dobrych uczynków gościu 11:29? Wstyd mi za takich ludzi jak Ty! Mnie te zbiórki nie przeszkadzają. Zawsze wrzucam jakąś drobną rzecz. Mnie od tego nie ubędzie a ktoś inny być może będzie się cieszył. Dobro zawsze wraca, wiem to na pewno.
Do gościa z godz.14:00 twoja wypowiedź obrazuje jak to działa na ludzi popierających takie akcje cyt."zawsze wrzucam jakąś drobną rzecz" a czujesz się pewnie jak wielki dobroczyńca.Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie i znajdziesz ludzi potrzebujących pomocy (różnej) i tu się wykaż,ale na to potrzeba trochę więcej wysiłku i się nie chce.
A skąd wiesz, że nie pomaga w inny sposób? Jak zwykle biedni nauczyciele bo siedzą 2h w markecie. Jakoś dzieci stoją i nie płaczą a nawet dumne z siebie, że w jakiś sposób pomagają. Gdyby rodzice stali pewnie nie byłoby tematu.
Po co tyle zawiści? może potraktujmy to tak- chcesz i masz to dajesz, nie chcesz lub nie masz nie dajesz. Ja tak robię raz daje raz nie i nie obrażam się na tych co robiącoś dla innych.
tu nie ma zawiści a prawda która kole w oczy co niektórych i wątki są usuwane lub chowane
Wyborca mądrze piszesz.
A jednak stoją i w niedzielę - dziś w Biedronce spotkałam.
11:29 bardzo mądrze napisane. Zastanawiałam się, kiedy pojawi się post? No i pojawił się i jestem przerażona, że tyle jadu złości i nienawiści jest w nas w stosunku do innych. Od paru lat pozwalam mojemu dziecku w tych zbiórkach i sama zawsze daję parę złotych, żeby kupiło coś do koszyka. Jest jak jest w naszym kraju, ale akcje charytatywne są w wielu krajach. Jednak gdzie w nas ci dawni Polacy, którzy zawsze wyciągali pomocne dłonie, gdzie w nas chrześcijańskie miłosierdzie, gdzie w nas empatia ? Co mnie obchodzi, że ten czy tamten ma kasę i nie pomaga? Mnie się nie przelewa, ale biedy na razie nie klepię i daj Boże żebym nie musiała korzystać z BŻ. Nie chcesz nie dawaj! Nikt cię nie zmusza. Nie wiem, jak w innych szkołach, ale u mojego dziecka zawsze w piątek po lekcjach, sobota i niedziela. Brawo dla dzieci, nauczycieli oraz rodziców, którzy rozumieją, że są potrzebujący. Jak żywność jest dzielona, to inna sprawa. Jednak mam nadzieję, że uczciwie i sprawiedliwie.
Typowa lemingowa odpowiedz.Pochwal jeszcze Szczynukowicza.
Nie wiem co to lemingowa wypowiedź, ale ta z 14:03 mnie się podoba. Nie mnie krytykować, tych co stoją. Przecież podobno jesteśmy katolickim krajem, więc skąd w nas tyle zła i nienawiści oraz zwykłego krytykanctwa? Nie chcę nie daję, nie pomagam, więc nie odzywam się na dany temat, skoro mnie to nie dotyczy.
dość dziadostwa i żebractwa przez cały rok tylko daj zaczyna gość w różowych okularach poprzez inne organizacje niech nasi włodarze staną w marketach oraz pani z banku koło wiaduktu to może będzie więcej darów niech dołączą tzw anioły dobroci które się tylko lansują na balach