NA pewno ludzie by pomogli ale się boją nie którzy mieszkają sami i mają wolny pokój .Rzecz w tym czy to jest pobyt na jedna noc czy na całą zimę .Podaj swoje namiary lub zgłoś się na Pułanki zajrzę tam czy jesteś.
POLICJA, niebieska karta i bedzie lepiej.
Dziewczyno ogarnij się - masz przecież dzieci ! On się nie zmieni - podaj na siebie namiary , idz na Pułanki tam Ci pomogą - daj znać czy poszłaś na Pułanki.?
jesli mozesz idz do hotelu Accademia na Aleji, jesli sie tu zameldujesz nawet jesli ktos bedzie pytal nikt nie poda twoich danych i nie powie ze tam mieszkasz bo pracownikom nie wolno tego robic.
i tak będziesz się zniżać przed tym kolesiem, który mieszka u ciebie i dla którego poświęciłaś wszystko? Dziecko chodzi do szkoły potrzebuje stabilizacji i spokoju. Co zrobisz jak się drugie urodzi lada moment? będziesz z noworodkiem uciekać po nocy przed oszołomem?
Pogoń dziada, podaj o alimenty, ojciec pierwszego dziecka też coś płaci chyba? Jako matka samotnie wychowująca dzieci, możesz zgłosić się do mopsu, bo teraz pracy nie znajdziesz z brzuchem. Jakoś sobie poradzisz a do tego frajera mam słowo:
Wiesz gościu, ze to że tak traktujesz swoją kobietę jest oznaką twojej marnej psychiki, słabości i niskiej samooceny? Czemu nie podskoczysz do kumpli Skopaliby ci tyłek tak, ze byś zapomniał do czego ci służy. Jesteś cwaniak tylko do kobiety i to do tego ciężarnej?
Kobieto, jeśli ten Twój post jest prawdziwy, odezwij się, daj jakiś namiar. Nie może przecież tak być. Też jestem kobietą i uważam, że trzeba Ci jakoś pomóc. Tylko daj sobie pomóc faktycznie. Daj jakiś znak.
albo daj namiary na tego gościa co Cie gnębi:)
coś tu nie jest tak ,kobieta prosi o pomoc nie dając nam informacji o kontakt
Jestem.numer podam i do mnie wydzwaniqc z zartami ktos bedzie.
klaudiagodz@o2.pl. jak bede na mailu bede odpisywac jak tylko bede miala jak pokryjomu
jedż na Pułanki tam ci pomogą na 100%
Nie pojde tam.jak dowie sie ojciec pierwszego dziecka to mi odbierze synka.i mam psa i kotkaktorych kochma i nie zostawie z nim na pastwe losu.jak umierac to razem nie zostawie ich zeby im krzywde robil
Dziwny jest ten swiat i Ty jestes dziwna. Wiesz ze zle Ci sie dzieje a nie robisz nic zeby było lepiej. Bój się nadal a problem sam zniknie. Kobieto z jakiej Ty jestes bajki? Jest mnostwo ludzi , którzy chca pomóc Tobie i Twojemu dziecku a Ty się ociagasz? Przyjmij pomoc, podaj nr tel.Idz na Pułanki- kurde, przeciez gorzej juz nie moze byc. Badz twarda. Nie daj sie zastraszyc. Nie rozumiałam nigdy takich kobiet i chyba nigdy nie zrozumiem. Daje soba pomiatac, daje sie bic. Chyba masz frajde skoro nie odchodzisz od takiego dupka. Mnie uderzyłby tylko raz.I wierz mi ,potem juz by ręki nie podniósł.
Gościu z 14:26, najwyraźniej nigdy nie byłaś ofiarą przemocy i oby tak zostało. Niestety zjawisko to rządzi się swoimi prawami. Oskarżanie ofiar o to, że "zgadzają się" na przemoc jest totalnym nieporozumieniem i świadczy tylko o ograniczeniu osoby, która formułuje takie wnioski. Jeśli masz do powiedzenia tylko tyle, że autorka wątku jest dziwna, to nie masz nic do powiedzenia.
Autorko, o ile nie jesteś trollem, który bawi się naszym kosztem, szczerze polecam zadzwonić na Niebieską Linię http://www.niebieskalinia.pl. Po drugiej stronie kabla siedzą psychologowie przygotowani do pracy z kobietami, które mają podobne problemy do Twoich. Pomogą Ci odnaleźć się w sytuacji i zaproponują sensowne rozwiązania. Jest też forum Niebieskiej Linii http://www.forum.niebieskalinia.pl, gdzie ofiary przemocy wymieniają doświadczenia. Spojrzenie na cudze problemy i cudze uwikłanie w machinę przemocy daje sporo do myślenia, warto poczytać.
Policja... Cóż, trzeba zgłaszać każdy incydent, dokumentować obrażenia u lekarza. Najlepiej tak, żeby przemocowiec się nie zorientował. Wtedy wcześniej czy później sprawa trafi do sądu i będziesz miała dowody. Niestety zazwyczaj odbywa się to później niż wcześniej. Wiej!
A ojciec Twojego starszego dziecka nadaje się do opieki nad nim czy nie bardzo? Jeśli tak, to powierzenie mu syna na jakiś czas nie byłoby wcale taką głupią opcją. Ze względu na dobro dziecka, które jest świadkiem agresji i jej doświadcza. Wątku o zwierzętach nie skomentuję, bez jaj.
jak wyglada sytuacja??wie ktos cos na ten temat???
z kazdej sytuacji jest wyjscie nie ma co sie ogladac zbieraj rzeczy i idz od razu na policje oni dadza ci namiary na osrodki a za tego damskiego boksera tez sie wezma.
ja pierdziele i to jest własnie ciche przyzwolenie na przemoc w rodzinie o losie.
a mops moze? idz zapytaj jakas zapomoge powinni ci dac bo znalazłas sie nw trudnej sytuacji, na nowe dzieciatko dostaniesz alimenty na poprzednie tez powinnas miec,