po co tu dzwonić
wystarczy wyjść na ulicę i ich widać - niech na bieżąco patrolują i robią porządek
na każdym osiedlu, pod sklepikami osiedlowymi z akloholem, na rynku - masakra
nie zdarzyło mi sięchyba przejść przez rynek i jakiegoś nie spotkać
a może zadać pytanie, dlaczego tak dużo ludzi jest pod kreską, mam wrażenie że tym ludziom się nie powiodło, a może stracili pracę , a może nie podołali i nie odnależli się w tych dziwnych( chorych) czasach, może mieli za mało cwaniactwa, wyrachowania i los rzucił ich na dno? ale fakt że dezorganizują szpital i to pilna sprawa dla Prezydenta
Dla niezorientowanych - szpital powiatowy jest "zarządzany" przez Starostwo. Urząd miasta (czyt. Prezydent) nie ma nic do tego.
DO lekarzy i pielegniarek
przestance tym menelom pomagac (ratowac ich) to sami sie wyeliminuja w sposob naturalny
jak swiat swiatem zawsze i wszedzie byli beda menele bo takie jest zycie,nie wszyscy sa jednakowi,sa rozni ludzie i maja rozne pochodzenia,nie wszyscy mieli latwe zycie i madrych rodzicow,nie zawsze jest wina menela ze jest menelem,tak wyszlo,a ty zalozycielu watku czemu nie jestes lekarzem czy profesorem,a moze prezydentem,bo jestes jaki jestes i zostaw w spokoju innych.
kochaj bliżniego jak siebie samego.To tyle w temacie.
Prawda jest taka, że nikt i nic nie jest w stanie z tym zrobić. Ukarzą ich mandatami i co z tego skoro i tak oni ich nie zapłacą, bo większość z nich jest bezrobotna więc z czego? Podejrzewam, że nawet komornik nie miałby z czego ściągnąć. Do więzienia nie wsadzą bo za mała szkodliwość czynu. Prawda jest taka, że nie ma na to lekarstwa no chyba, że wystrzelić to w kosmos ;)
Ktoś przyczynił się do tego ,że ta grupa społeczna rozrrosła się do rozmiaru katastrofy społecznej. Przed wojną w innym społeczeństwie byli żebracy którzy żebrali wokół zgromadzeń ludzkich i chodzący po mieszkaniach Dziady.
Dziś w wyniku posiępu technicznego społecznego tamte grupy zanikły a na ich miejsce powstała nowa grupa społeczna kontrolowana przez państwo zasiłkami społecznymi . Ci ludzie nic nie są winni, że łączą się w grupy podobnych do siebie ,człowiek jednak jest istotą społeczną, Problem z tą grupą społeczną , będzie się tylko nasilał gdy państwo nie rozwiąże problemu bezrobocia. Oni stanie w miejscach publicznych przy sklepach, żebractwo na kieliszek chleba traktują jak pracę w zakładzie pracy. Wy spójrzcie jak to zjawisko stania przed sklepami rozpowszechniło= jest to już zjawisko społeczne?
grupa społeczna jak każda inna. Nie wszystkim się układa w życiu. Żyj i daj żyć innym
nie mozna wszystkich ludzi mierzyc jedna miarka,zawsze byly podzialy,czy cczy nie ale to jest wlasnie zycie,nie bajka ze sa sami cacy,jak ci nie pasuje to sie wyprowadz gdzie sa sani mili iprcujacy.
To może zamiast likwidować szkoły w dzielnicach, gdzie jak to powiedział nowy prezydent miasta "nie będzie przyrostu demograficznego" , niech stworzy nowe miejsca pracy i ludzie zamiast pić pod sklepem i sępić pieniądze, będą mieli możliwość iść godnie zapracować na godny żywot.