"Specjalistka ds. reklamy uniwersytetu SWPS Renata Ropska uważa, że bez wątpienia w spocie Beaty Szydło "Dzieci to nie koszt, ale inwestycja" został zastosowany przekaz podprogowy. - Mamy tu do czynienia z pojawiającymi się bardzo szybko zdjęciami, krótkimi ujęciami twarzy Donalda Tuska na plecach jakiegoś biednego dziecka, na których wygląda jak diabeł. Zdjęcie to występuje na tzw. "przenikach" - zaznaczyła Ropska. "
Takich technik chwyta się PIS do propagandy.
Okazuje się, że zdjęcia dzieci w tym spocie, to nawet nie Polskie dzieci...
etc
Warto poczytać warto się zastanowić!
Oddaj moje sto milionów peowski trolu złodzieju.
Nie chcę was martwić ale dawno udowodniono, że coś takiego jak przekaz podprogowy po prostu nie istnieje. Zabawne jest to do jakich sztuczek ucieka się platforma żeby cokolwiek ugrać w tych z góry przesądzonych wyborach. Co będzie następne? Kosmici? Duchy? Litości ;-)
Gościu 13:02, przecież spot jest tylko spotem. Nikt normalny nie sądzi że do takiego spotu wstawia się prawdziwe zdjęcia głodnych dzieci bo nie o to chodzi. Spot pokazuje jaka jest prawda, a to, kto w nim występuje czy jakie są użyte zdjęcia średnio mnie interesuje. To tylko film. Na tym polega marketing. Dla mnie PO to najgorsze co mogło się trafić Polsce. Na jesieni pokażę im międzynarodowy znak środkowego palca, składając swój podpis na listach PIS'u.
13:34 pewnie większość tak zrobi a ten powyżej z 13:02 pewnie wierzy, że "Moda na sukces" jest na faktach.