Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
                • Odp.: ### Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim – ul. Adama Wardyńskiego 15C

                  Jaka jest szansa, że Ci odetną internet?

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: ### Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim – ul. Adama Wardyńskiego 15C

                    23:51 i 23:57 Jaka jest szansa, że to hejterskie anonimowe forum zniknie i na jego miejscu pojawi się normalne prawdziwe forum z różnymi kategoriami tematycznymi i rozpoznawalnymi użytkownikami? Pewnie nigdy, bo lokalnym ośmiogwiazdkowym mendom dobrze się pływa w mętnej wodzie.

                    Albo zróbcie sobie coś w rodzaju zamkniętej grupy jak na facebooku, żeby dostęp do forum miały tylko osoby, których sobie zaprosicie, czyli chodzi o to, żebyście kisili się we własnym sosie i nie epatowali tym na zewnątrz.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: ### Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim – ul. Adama Wardyńskiego 15C

                      aj, ty członku kliki, chciałbyś żeby wam nikt nie zaburzał waszego elderado? nie starcza wam, że nas ruchacie od lat?

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: ### Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim – ul. Adama Wardyńskiego 15C

                        Odp.: Mamy czy może mieliśmy kiedykolwiek w Ostrowcu mima? https://archive.ph/RN8x8

                        # Pantomima a pantofelek znany z lekcji biologii, czyli Polska jako Kopciuszek Europy

                        Polska to kraj niezwykły. Kraj, w którym obywatel codziennie uczestniczy w narodowym spektaklu pantomimy politycznej — wszyscy coś pokazują, nikt nic nie mówi wprost, a publiczność udaje, że rozumie sens przedstawienia. Minister gestykuluje. Poseł unosi brwi z troską. Samorządowiec przecina wstęgę z powagą neurochirurga dokonującego przeszczepu serca. Tymczasem widz siedzi przed telewizorem i zastanawia się, czy to jeszcze debata publiczna, czy już konkurs teatralny dla mimów po administracji publicznej.

                        I właśnie wtedy na scenę wkracza on — pantofelek. Nie ten od Kopciuszka. Ten z lekcji biologii. Mikroorganizm, który porusza się chaotycznie, reaguje na bodźce i żyje w kropli mętnej wody. Trudno o lepszą metaforę współczesnego państwa.

                        Polska bowiem od lat przypomina pantofelka dryfującego między Wschodem a Zachodem, między modernizacją a prowizorką, między ambicją mocarstwową a instrukcją obsługi paczkomatu czytaną trzy razy przed odbiorem przesyłki.

                        Oficjalnie jesteśmy „liderem regionu”, „tygrysem Europy”, „sercem kontynentu” i „krajem strategicznych inwestycji”. W praktyce połowa narodu spędza życie:

                        * w kolejkach,

                        * na infoliniach,

                        * przy resetowaniu aplikacji urzędowych,

                        * albo próbując ustalić, dlaczego do załatwienia jednej sprawy potrzebne są trzy zaświadczenia, dwa profile zaufane i jedno poświęcenie kapłana.

                        Polska jako Kopciuszek Europy marzy o balu cywilizacyjnym. Problem polega na tym, że gdy Europa rozmawia o sztucznej inteligencji, energetyce przyszłości i eksploracji kosmosu, my nadal prowadzimy śmiertelnie poważne wojny o:

                        * paczkomat pod blokiem,

                        * rondo imienia lokalnego działacza,

                        * oraz to, czy kiełbasa z grilla na festynie gminnym była finansowana z budżetu promocji miasta czy integracji społecznej.

                        A jednak elity polityczne nie tracą ducha. Co kilka miesięcy ogłaszają „nowe otwarcie”, „historyczny przełom” albo „strategię rozwoju”. W Polsce strategii jest zresztą więcej niż dróg lokalnych. Każdy urząd posiada:

                        * strategię zrównoważonego rozwoju,

                        * plan transformacji,

                        * mapę drogową,

                        * program synergii,

                        * i wizję inteligentnego miasta przyszłości,

                        w którym latarnia uliczna będzie komunikowała się z mieszkańcem szybciej niż urząd skarbowy.

                        Najpiękniejsze w tym wszystkim jest jednak narodowe zamiłowanie do pantomimy odpowiedzialności.

                        Kiedy coś działa — sukces polityków.

                        Kiedy coś nie działa — „sytuacja jest złożona”.

                        Kiedy wybucha afera — „trzeba zachować ostrożność”.

                        Kiedy brakuje pieniędzy — „to wina poprzedników”.

                        Kiedy pojawiają się znajomi w spółkach — „liczą się kompetencje”.

                        A kiedy obywatel pyta o konkrety — uruchamiany zostaje klasyczny taniec urzędniczy: spojrzenie w bok, westchnienie i rytualne: „procedury”.

                        Polska przypomina więc Kopciuszka, który wprawdzie dostał zaproszenie na europejski bal, ale nadal mieszka z ciotką biurokracją, kuzynem nepotyzmem i wujem prowizorką. Na dodatek kareta co chwilę wraca do warsztatu, bo przetarg wygrała firma szwagra lokalnego radnego.

                        I tylko pantofelek pozostaje symbolem narodowej trwałości. Maleńki organizm, który przeżyje wszystko:

                        * reformy,

                        * komisje śledcze,

                        * zmiany partii,

                        * nowe podatki,

                        * kolejne „historyczne inwestycje”,

                        * a nawet debatę ekspertów w telewizji śniadaniowej.

                        Bo Polska to kraj, w którym chaos osiągnął poziom organizacji, a organizacja poziom chaosu.

                        I być może właśnie dlatego jesteśmy tak wyjątkowi. Europa patrzy na nas czasem z podziwem, czasem z niedowierzaniem, a czasem jak biolog obserwujący pantofelka pod mikroskopem — z fascynacją graniczącą z lekkim niepokojem.

                        https://web.archive.org/web/20260527171620/www.ostrowiecnr1.pl/forum/watek/mamy-czy-moze-mielismy-kiedykolwiek-w-ostrowcu-mima/

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 50

                  Odp.: ### Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim – ul. Adama Wardyńskiego 15C

                  Jaka jest szansa, że Ci odetną internet? Masz spore problemy psychiczne.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: ### Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim – ul. Adama Wardyńskiego 15C

                    Czemu pan Artur KOnrad ŁaKOmiec nie zasponsoruje Starlinka dla biednych Ostrowczan? Nie stać was? Po co komu malowidło MiG-a na ścianie bloku? POjebało was? Pantofelka sobie namalujcie xD

                    Prawie 25 tys. „polskich” Starlinków dla Ukrainy. Zapłaciliśmy ponad 320 mln zł

                    W latach 2022-2024 Polska wydała prawie 323 mln zł na ponad 24,5 tys. terminali Starlink i ich abonament, które zostały przekazane Ukrainie; w tym roku szacowany koszt abonamentu ma wynieść ponad 77 mln zł - wynika z odpowiedzi resortu cyfryzacji dla PAP. (...)

                    https://www.wirtualnemedia.pl/starlink-internet-abonament-ukraina-jak-dziala-ile-zaplacila-polska,7176120026122369a

                    Tak — istnieje sporo artykułów, analiz politologicznych i wypowiedzi ekspertów, które opisują mechanizm polegający na tym, że autorytarne systemy władzy (w tym system Władimira Putina) wzmacniają swoją legitymizację poprzez kreowanie lub podkreślanie „zewnętrznego wroga”.

                    Kilka przykładów:

                    * Artykuł naukowy „Kategoria wroga w dyskursie rosyjskiej władzy” analizuje, jak propaganda Kremla buduje obraz Zachodu, NATO czy „nazistów w Ukrainie” jako egzystencjalnego zagrożenia dla Rosji. Autor wskazuje, że figura „wroga” jest centralnym elementem rosyjskiego dyskursu propagandowego. ([crossroads.uwb.edu.pl][1])

                    * W materiale Garry Kasparow mówi wprost, że „Putin potrzebuje wrogów”, bo dzięki temu może uzasadniać swoje działania i utrzymywać władzę poprzez mobilizację społeczeństwa wokół zagrożenia zewnętrznego. ([Forsal.pl][2])

                    * Polska Agencja Prasowa cytowała analizę mówiącą, że „bez zewnętrznego wroga osobista władza Putina jest zagrożona”. Chodziło o mechanizm, w którym konflikt z Zachodem pomaga konsolidować poparcie wewnętrzne i odwraca uwagę od problemów gospodarczych czy politycznych. ([Strona główna][3])

                    * Są też analizy think tanków, np. Institute for the Study of War, według których Kreml konsekwentnie przedstawia Zachód jako siłę chcącą „zniszczyć Rosję”, co ma uzasadniać politykę wojenną i represje wewnętrzne. ([Rzeczpospolita][4])

                    To zresztą nie jest zjawisko przypisywane wyłącznie Rosji. W politologii i historii istnieje dobrze znany mechanizm „oblężonej twierdzy” — władza autorytarna wzmacnia społeczną lojalność poprzez wskazywanie zagrożeń zewnętrznych. W przypadku Rosji często wskazuje się:

                    * NATO,

                    * USA,

                    * „kolektywny Zachód”,

                    * Ukrainę przedstawianą jako narzędzie Zachodu.

                    Jeśli chcesz, mogę też znaleźć:

                    * bardziej akademickie publikacje po angielsku,

                    * konkretne cytaty ekspertów,

                    * analizy psychologii propagandy Kremla,

                    * albo materiały pokazujące, jak zmieniała się narracja Putina od lat 2000 do dziś.

                    [1]: https://www.crossroads.uwb.edu.pl/index.php/sw/article/view/2389 "Kategoria wroga w dyskursie rosyjskiej władzy (na przykładzie orędzia W. W. Putina z 24 lutego 2022 roku)"

                    [2]: https://forsal.pl/artykuly/877000,imperialistyczna-agenda-metoda-utrzymania-wladzy-putin-potrzebuje-wrogow.html "Imperialistyczna agenda metodą utrzymania władzy. Putin potrzebuje wrogów - Forsal.pl"

                    [3]: https://www.pap.pl/aktualnosci/news,1066550,dlaczego-putin-grozi-otwartym-atakiem-wlasnie-teraz-bez-zewnetrznego-wroga "Dlaczego Putin grozi otwartym atakiem właśnie teraz? "Bez zewnętrznego wroga osobista władza Putina jest zagrożona" | Polska Agencja Prasowa SA"

                    [4]: https://www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art39648741-analiza-think-tanku-dlaczego-putin-mowi-ze-wrogiem-rosji-jest-zachod-nie-ukraina "Analiza think tanku: Dlaczego Putin mówi, że wrogiem Rosji jest Zachód, nie Ukraina - rp.pl"

                    PO - PiS, PiS - PO i tak w kółko, ale nie traćcie ducha... Lewica i naOSTRO was wy... xD

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: ### Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim – ul. Adama Wardyńskiego 15C

                      Tak — w marcu 2025 doszło do głośnej wymiany zdań między Elon Musk a Radosław Sikorski o system Starlink dla Ukrainy. Musk napisał do Sikorskiego m.in. „Be quiet, small man” („Bądź cicho, mały człowieku”), co w polskim internecie było komentowane jako „zgaszenie go jak peta”. ([gazetapl][1])

                      Chronologia:

                      1. Najpierw była stara wypowiedź Sikorskiego z 2014 r. o „robieniu laski Amerykanom” — nagrana nielegalnie podczas tzw. afery taśmowej. Sikorski mówił wtedy o polsko-amerykańskich relacjach w bardzo wulgarny sposób.

                      2. Dopiero wiele lat później, w 2025 r., nastąpił konflikt z Muskiem o Starlinki dla Ukrainy.

                      [1]: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881%2C31753815,wymiana-uprzejmosci-miedzy-sikorskim-rubio-i-muskiem-badz.html "Elon Musk ostro do Radosława Sikorskiego. Chodzi o Starlinki dla Ukrainy | Wiadomości ze świata - Gazeta.pl"

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 56

      Odp.: ### Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim – ul. Adama Wardyńskiego 15C

      Tak — wielu politologów, socjologów mediów i komentatorów uważa, że w Polsce od lat występuje zjawisko budowania obrazu „wroga wewnętrznego” w sporze politycznym. Dotyczy to różnych stron sceny politycznej, choć skala i styl bywają oceniane różnie przez badaczy.

      Mechanizm jest podobny do opisywanego w naukach politycznych dla silnie spolaryzowanych systemów:

      * przeciwnik polityczny przestaje być przedstawiany jako konkurent z innym programem,

      * a zaczyna być pokazywany jako zagrożenie dla państwa, narodu, demokracji, wolności albo „normalnych ludzi”.

      W polskim dyskursie publicznym pojawiały się przez lata określenia typu:

      * „układ”,

      * „zdrajcy”,

      * „gorszy sort”,

      * „totalna opozycja”,

      * „autorytaryzm”,

      * „agenci obcych wpływów”,

      * „faszyści”, „komuniści”, „ruscy agenci” itd.

      Badacze polaryzacji politycznej wskazują, że:

      * media partyjne i media społecznościowe wzmacniają emocjonalny konflikt,

      * politycy mobilizują elektorat poprzez strach i poczucie zagrożenia,

      * konflikt tożsamościowy bywa skuteczniejszy niż spokojna debata programowa.

      To nie jest zjawisko wyłącznie polskie — podobne procesy opisuje się m.in. w:

      * USA,

      * na Węgrzech,

      * w Turcji,

      * Brazylii,

      * Wielkiej Brytanii po Brexicie.

      Różnica między demokracją a systemem autorytarnym zwykle polega jednak na skali i konsekwencjach:

      * w demokracji nadal istnieją konkurencyjne media, wybory i możliwość zmiany władzy,

      * w autorytaryzmie „wróg” bywa używany do uzasadniania represji, ograniczania wolności czy eliminowania opozycji.

      W Polsce badacze częściej mówią o:

      * silnej polaryzacji,

      * wojnie kulturowej,

      * tribalizmie politycznym,

      * „afektywnej polaryzacji” (czyli emocjonalnej niechęci wobec drugiej strony).

      Jeśli chcesz, mogę też podać:

      * konkretne artykuły naukowe o polaryzacji w Polsce,

      * przykłady narracji z różnych stron sceny politycznej,

      * badania o wpływie TV i social mediów,

      * albo porównanie Polski z Rosją czy USA pod względem propagandy i podziałów społecznych.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
23 posty w tym wątku zostały wyłączone z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami. W tym wątku znajduje się 1 post, który oczekuje na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy jest zgodny z Zasadami Forum; możesz wyświetlić wątek wraz z tym postem).

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:Dodaj firmę