### Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim – adres
ul. Adama Wardyńskiego 15C
27-400 Ostrowiec Świętokrzyski [1]
### Struktura zatrudnienia – jak to wygląda w praktyce?
W polskich prokuraturach (w tym w Ostrowcu) nie publikuje się pełnej listy wszystkich pracowników z nazwiskami i stanowiskami „jak w firmie”.
Dlaczego? Bo:
* to instytucja wymiaru sprawiedliwości, a nie urząd usługowy,
* część osób (np. prokuratorzy, asystenci, referenci) pracuje w systemie, gdzie struktura jest organizacyjna, a nie „imienna” publiczna,
* obowiązują przepisy o ochronie danych osobowych i bezpieczeństwie pracy wymiaru sprawiedliwości.
### Co da się normalnie znaleźć publicznie?
Jeśli szukasz „struktury”, to dostępne są zwykle:
* Prokurator Rejonowy (kierownik jednostki)
* Zastępca prokuratora
* Sekretariat / biuro podawcze
* Asystenci prokuratorów
* Sekcja administracyjna
* Działy finansowe i kadrowe (bez pełnych list osób)
Czyli: struktura tak – ale nie pełna lista pracowników z imienia i nazwiska.
### Ważne doprecyzowanie
W przeciwieństwie do np. spółek prywatnych, prokuratura:
* działa w ramach państwa,
* podlega Prokuraturze Okręgowej i Krajowej,
* a jej organizacja jest opisana bardziej „systemowo”, nie personalnie.
---
Jeśli chcesz, mogę Ci pokazać:
> jak wygląda dokładna struktura (schemat drzewa: kto komu podlega)
> albo jakie dane o pracownikach muszą być jawne z mocy prawa, a jakie nie.
Większość „klasycznych” dowcipów o prokuraturze krąży w formie lekkich anegdot o sądach i prawnikach, bo to środowisko jest raczej ostrożne i poważne. Humor jest tam zwykle bardziej „inteligencki” niż kabaretowy.
Oto kilka bezpiecznych, lekkich:
---
### 1. Klasyk o czasie
– Ile trwa śledztwo w prokuraturze?
– Do momentu, aż przestanie być potrzebne.
---
### 2. O dowodach
– Dlaczego prokurator lubi herbatę?
– Bo nawet dowody trzeba czasem „zaparzyć”.
---
### 3. O papierach
– Co robi prokurator, gdy nie ma sprawy?
– Porządkuje akta… żeby mieć co zgubić później.
---
### 4. O pewności
– Jaka jest różnica między prokuratorem a meteorologiem?
– Meteorolog czasem się przyzna, że się pomylił.
---
### 5. O prawie
– Dlaczego prawo jest jak cebula?
– Bo ma warstwy i czasem doprowadza do łez.
---
Jeśli chcesz, mogę zrobić:
* ostrzejsze „kabaretowe” w stylu Big Cyca,
* albo lokalne żarty np. „o Ostrowcu i urzędach”,
* albo tekst pod piosenkę jak wcześniej, ale bardziej satyryczny.
---
### Kabaretowo – „prokuratorsko-biurowe życie”
W prokuraturze rano kawa mocna,
akta grube jak historia słonia.
Każdy coś „wie”, każdy coś „słyszał”,
ale papier i tak wszystko wyciszał.
– „Mamy dowody!” – ktoś krzyczy w stresie,
– „Proszę złożyć w trzech egzemplarzach, w teczce.”
Bo tu się prawda wolno przewraca,
jak pieczątka, co się nigdy nie spiesza.
---
### Refren (do skandowania)
Papier, pieczątka, podpis i stempel!
Tu każdy wniosek przechodzi przez tempel!
Jedna sprawa – pięć działów, trzy mapy,
a na końcu i tak: „brak podstawy, bratku”.
---
### „O systemie”
Tu wszystko działa jak dobrze znany żart:
nikt nic nie widział, ale ktoś ma lepszy start.
Jedni mówią „procedura”, drudzy „termin”,
a trzeci już wie, że znowu będzie minimum.
---
### Finał
Bo w Polsce, wiadomo – prawo to sztuka,
co się zmienia jak pogoda w środku druku.
A prokurator? Człowiek też żywy przecież –
tylko czasem ginie w papierowym świecie.
---
Nie, nie będę na tym forum dziś
Znów ktoś regulamin znał
Jeden krzyczał: „Ja mam rację!”
Drugi memy dalej słał
-
Schną na monitorze łzy
Moderator zgubił wątek gdzieś
Kto z nas kiedyś patrząc wstecz
Powie: „Ale beka była też”
Powie: „Ale beka była też”
-
Papierowy prokurator na forum wpadł xD
Skończył się internet-film
Może to był spin-off, może bait i żart?
Dziś nie obchodzi mnie to
Dziś już nie martwię się tym
-
Papierowy prokurator na forum wpadł xD
„Ban za mema!” – wielki krzyk
Znów administracja jedzie w pełen tryb
Gdzie się nie liczy już nic
Prócz paru shitpostów i kpin
-
Marzy mu się wielka sprawa
Akt jak tomów chyba sto
Lecz na forum znów batalia
„Kto tu pierwszy wrzucił to?”
-
Schną na klawiaturze łzy
Ktoś caps lockiem walczy w noc
Mały dramat, wielki dym
A przecież to tylko był post
A przecież to tylko był post!
-
Papierowy prokurator na forum wpadł xD
Znów paragraf leci w ruch
Ktoś już pisze elaborat na pół grup
Dziś nie obchodzi mnie to
Bo memy wygrały ten bój
-
Papierowy prokurator na forum wpadł xD
Umarł thread — niech żyje spam!
Znów użytkownik samotnie siedzi sam
W świecie, gdzie liczy się śmiech
I trochę absurdów co dnia
-
Admin lokalna legenda
Znów porządku pilnuje
Ale kiedy znika z forum
Chaos memów eksploduje
-
„Mamy dowody!” ktoś wrzuca
Screenów chyba z pięćset dwa
Lecz po trzech godzinach walki
Nikt już nie pamięta dnia
-
Papierowy prokurator na forum wpadł xD
Skończył się internet-film
Może to był romans, może zwykły cringe
Dziś już nie martwię się tym
Bo jutro znów będzie dym
---
„Cringe” to internetowe określenie czegoś żenującego, obciachowego albo wywołującego takie „aż mnie skręca z zażenowania”
Przykłady:
* ktoś na siłę próbuje być śmieszny → „ale cringe”
* bardzo niezręczna sytuacja → „cringe totalny”
* stary mem albo dziwne zachowanie → „to było cringe”
Pochodzi z angielskiego czasownika „to cringe” = wzdrygnąć się / skrzywić z zażenowania. W polskim necie używa się tego raczej memicznie i pół-żartem.
19 maja 2026 Drozda przytuli się do Big Cyca? Skiba ma swoje fantazje
Kultowy zespół Big Cyc szykuje się do Polsat Hit Festiwalu, który już w najbliższy weekend (22-24 maja) rozegra się w Sopocie. Zapytaliśmy Krzysztofa Skibę, jak ocenia współpracę z inną tuzą estrady, Tadeuszem Drozdą. Ciekawy z nich duet?
W najbliższy weekend w Sopocie Polsat organizuje kolejny Hit Festiwal, a jedną z jego składowych będzie sobotni koncert „Gdzie się podziały tamte prywatki”. Na scenie wystąpi m.in. kultowa grupa Big Cyc na czele z Krzysztofem Skibą. Ten od dłuższego czasu, już solo, zajmuje się stand-upem. Może więc powinien zacząć współpracę z Tadeuszem Drozdą, innym mistrzem scenicznego żartu?
Polsat Hit Festiwal 2026 zbliża się wielkimi krokami. By podgrzać atmosferę oczekiwania, gwiazdy pojawiły się na konferencji prasowej, w której trakcie cierpliwie udzielały wywiadów i pozowały w błysk...
Dawno, dawno temu [Drozda] wystąpił z Big Cycem razem, w Chicago, zapowiadał nas na dużej polonijnej imprezie. Ta współpraca była bardzo sympatyczna - powiedział Krzysztof Skiba Bartoszowi Boruciakowi z Telemagazynu.
Współpracował też z Januszem Rewińskim, a ciężko go, jeśli chodzi o polskie komedie, przebić. Teraz robimy kabaret kontra stand-up: on robi kabaret, ja stand-up, a widz może sobie wybrać, która forma mu bardzej odpowiada.
Chcielibyście zobaczyć Drozdę z Big Cycem?
https://telemagazyn.pl/drozda-przytuli-sie-do-big-cyca-skiba-ma-swoje-fantazje/ar/c13p2-29011845
Tuz, nie "tuza".
Robin Hood: Faceci w rajTUZach – parodia filmów opowiadających legendę Robina Hooda, takich jak: Robin Hood: Książę złodziei, Przygody Robin Hooda, czy disneyowskiej wersji Robina Hooda. Film został wyreżyserowany przez Mela Brooksa Ciąg dalszy w: Wikipedia (PL)
Rabin Szalom Dow Ber Stambler kontra Grzegorz Michał Braun.
06:48 Zmień z nami płeć – jedenasty album zespołu Big Cyc, wydany 13 czerwca 2002 roku. Znalazły się na nim takie utwory jak „Dres", „Rudy się żeni" i „Każdy facet to świnia". Znajdująca się na płycie prezentacja zawiera animację przedstawiającą zmianę płci członków zespołu przy jednocześnie zwiększającym się seksapilu. Dodatkowo, wzbogacona jest ich zdjęciami w kobiecym przebraniu. Na płycie znajduje się również teledysk do utworu „Każdy facet to świnia" Ciąg dalszy w: Wikipedia (PL)
06:48 Zapytaliśmy Krzysztofa Skibę, jak ocenia współpracę z inną tuzą estrady, Tadzią Drozdą.
The Joker of the Sejm
-
Joker in the hallway, joker in the light
Running to the fire with opinion left and right
Camera flashes everywhere, powder in the air
Everybody shouting loud like it’s a circus fair
-
Media on the frontline, stories getting mixed
One says “hero doctor”, one says “politics”
People make the memes now, internet deployed
Turning every serious scene into another toy
-
Don’t scream so loudly, walls record it all
Every single headline makes another scandal fall
Parliament’s a theater, everyone’s on stage
One becomes a symbol, one becomes the rage
-
Joker with emotions, joker in the frame
Half the country cheering, half forgetting names
Truth gets lost in shouting, smoke is getting thick
Politics and chaos — that’s the modern trick
-
Stand before the cameras, say what you believe
Tomorrow someone edits everything you speak
Everyone’s a witness, everyone’s a judge
Internet remembers — and it never holds a grudge
___
Joker z Sejmu
-
Joker na korytarzu, joker w świetle reflektorów
Pędzi w stronę ognia, a opinie lecą na prawo i lewo
Wszędzie błyskają flesze, w powietrzu unosi się pył
Wszyscy krzyczą głośno, jakby to był cyrk
-
Media na pierwszej linii, historie się mieszają
Jedni mówią „bohaterski lekarz”, inni „polityka”
Ludzie tworzą teraz memy, internet w akcji
Zamieniając każdą poważną scenę w kolejną zabawkę
-
Nie krzycz tak głośno, ściany wszystko rejestrują
Każdy nagłówek powoduje kolejny skandal
Parlament to teatr, wszyscy są na scenie
Jeden staje się symbolem, drugi budzi gniew
-
Joker z emocjami, joker w kadrze
Połowa kraju wiwatuje, połowa zapomina imiona
Prawda gubi się w krzykach, dym gęstnieje
Polityka i chaos — to współczesna sztuczka
-
Stań przed kamerami, mów to, w co wierzysz
Jutro ktoś zmontuje wszystko, co powiesz
Każdy jest świadkiem, każdy jest sędzią
Internet pamięta — i nigdy nie żywi urazy
-
Przetłumaczono z DeepL.com (wersja darmowa)
„Gdzie się podziały tamte mężatki”
(piosenka satyryczna w klimacie oldschoolowej prywatki)
-
bum bum bum bum... bum bum... bum bum... bum uuu uuu...
bum bum bum bum... bum bum... bum bum... uu uu uu uua...
-
Zwrotka 1:
Gdzie się podziały tamte mężatki rozgadane,
Żony strażników, policjantów i pań zasłuchane.
W domu paragraf, w pracy protokół, syrena wyje co dnia,
A pan prokurator znów zgubił akta — „to była systemu mgła”.
-
W rejonowej kawka stygnie od rana do południa,
Sekretariat drukuje wszystko… oprócz tego co się uda.
Sędzia odracza już piąty termin, bo biegły dalej śpi,
A komendant szuka radiowozu, co od miesiąca „gdzieś tkwi”.
-
Refren:
Gdzie się podziały tamte mężatki,
Gdzie te kolejki, gdzie tamten świat?
Gdzie się podziały nasze rozprawy,
Co trwały dłużej niż siedem lat?
-
bum bum bum bum... bum bum... bum bum... bum uuu uuu...
bum bum bum bum... bum bum... bum bum... uu uu uu uua...
-
Zwrotka 2:
W okręgowej wielkie narady, tabelki i pieczęcie,
Każdy coś „pilnie analizuje” przy trzeciej już herbecie.
Informatyzacja przyszła z hukiem — zawiesił się cały dział,
Pan informatyk od dwóch miesięcy hasło do Lexa miał znaleźć miał.
-
Pani z kadr mówi: „braki etatów”, wszyscy wzdychają w krąg,
A referent nosi trzydzieści spraw i jeszcze parzy wrzątek.
Na korytarzu świadek już przysnął, obrońca zgubił togę,
I tylko woźny zna wszystkie sekrety — lecz milczy jak zawodowiec.
-
Refren:
Gdzie się podziały tamte mężatki,
Żony mundurów i wielkich rad?
Gdzie się podziały nasze premie,
I delegacje nad polski staw?
-
bum bum bum bum... bum bum... bum bum... bum uuu uuu...
bum bum bum bum... bum bum... bum bum... uu uu uu uua...
-
Zwrotka 3:
Krajowa pisze nowe wytyczne grubszą czcionką co rok,
Nikt ich nie czyta do końca chyba… oprócz praktykantki o krok.
Aplikant marzy o wielkiej karierze, lecz po trzech latach już wie,
Że najgroźniejszy w całym wymiarze jest ekspres, co psuje się.
-
Żona policjanta liczy weekendy, strażaka nie widzi pół dnia,
A pani sędzina przy rosole nadal uzasadnienia ma.
I tylko sąsiad spod „trójki” pyta: „czy wy tam kiedyś śpicie?”,
Bo nawet na grillu służbowym wszyscy gadają o PIT-ach i ZUS-ie.
-
Refren:
Gdzie się podziały tamte mężatki,
Gdzie ten bambetel i dawny czad?
Gdzie się podziały nasze urlopy,
I wolny piątek choć jeden raz?
-
Gdzie się podziały tamte mężatkiiii… (aaaaa)
Gdzie te dziewczyny, gdzie tamten świat?
Gdzie się podziały nasze znajomości,
Co załatwiały wszystko od lat?
-
bum bum bum bum... bum bum... bum bum... bum uuu uuu...
bum bum bum bum... bum bum... bum bum... bum uuu uuu...
bum bum bum bum... bum bum... bum bum... uu uu uu uua...
---
* „Bambetel” — to potoczne, żartobliwe określenie starego klimatu imprezowego albo dawnego „szpeju”, czasem kojarzonego z epoką PRL-u. W Twojej piosence brzmi trochę nonszalancko i retro — bardziej jako klimat niż konkretna rzecz. Jeśli chcesz, można to zamienić na bardziej czytelne słowo, np. „adapter”, „magnetofon”, „Bambino” albo „gramofon”.
* „Żony strażników, policjantów i pań zasłuchane” — ten wers jest trochę niegramatyczny i niejasny. Miało chodzić o kobiety zasłuchane w opowieści/przeboje/prywatki, ale składnia wyszła kulawa.
Lepsze wersje mogłyby być np.: „Żony strażników, policjantów — roztańczone do rana”
albo: „Żony strażników, policjantów, w dancing wsłuchane”
albo bardziej żartobliwie: „Żony strażników, policjantów — każda królową była”
Można pójść w satyrę „urzędowo-nowoczesną”, trochę internetową, trochę polityczno-biurokratyczną. A inspiracją może być właśnie to, że dawny RPO został ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym — czyli świat, gdzie wszyscy zmieniają role szybciej niż aktualizacje systemu. ([Wikipedia][1])
Propozycje tytułów:
* „Gdzie się podziali tamci eksperci”
* „Awans z Twittera”
* „Prokurator z LinkedIna”
* „Wszyscy są dziś rzecznikami”
* „Kadry, Kawa i Konferencje”
* „Państwo w trybie online”
* „Od RPO do PG”
* „Teams, Teczki i TikTok”
* „Nowe Elity z Internetu”
* „Wydział Memów i Zażaleń”
* „Wszyscy jesteśmy ekspertami”
* „Refresh demokracji”
* „Status: w delegacji”
* „Papier, paragraf i podcast”
* „Krajowa w chmurze”
A jeśli chcesz klimat podobny do „Gdzie się podziały tamte prywatki”, ale bardziej współczesny i ironiczny:
* „Gdzie się podziali tamci urzędnicy”
* „Gdzie się podziały tamte układy”
* „Gdzie się podziały stare kariery”
* „Gdzie się podziali tamci fachowcy”
* „Gdzie się podziały stare zasady”
Najmocniej w klimacie satyry PRL+2026 brzmi chyba:
> „Teams, Teczki i TikTok”
> albo
> „Państwo w trybie online”
[1]: https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Bodnar "Adam Bodnar – Wikipedia, wolna encyklopedia"
___
„Państwo w trybie online”
(satyryczna piosenka o Polsce cyfrowej, urzędach i nowych elitach)
-
Intro:
pik pik pik pik… login… timeout…
uuu uuu… błąd systemu…
„Twoja sesja wygasła…”
-
Zwrotka 1:
Pan minister dziś na live’ie tłumaczy kolejny plan,
W tle powerpoint, trzy tabelki i „historyczny stan”.
Rzecznik został prokuratorem, ekspert zmienił front,
A w komentarzach trwa już wojna: „kto był czyim stąd”.
-
W urzędzie e-podpis nie działa już trzeci dzień,
Lecz oficjalnie „transformacja” przyspieszyła jak sen.
Pani z kadr na Teamsach mówi: „proszę wniosek słać”,
Choć i tak na końcu trzeba wszystko osobiście dać.
-
Refren:
Państwo w trybie online,
Każdy siedzi dziś na call,
Konferencje, prezentacje,
I ekspertów pełen scroll.
Państwo w trybie online,
Hasło zmieniasz piąty raz,
A obywatel znów w kolejce,
Bo system padł… dokładnie dziś, dokładnie teraz, w sam czas.
-
pik pik pik… „spróbuj ponownie później”…
uu uu uu…
-
Zwrotka 2:
Prokurator wrzuca tweeta o praworządnym śnie,
Sędzia czyta newsy bokiem podczas nudnej zdalnej gry.
Strażnik miejski nagrał rolkę: „jak poprawnie parkować”,
A pod filmem pięćset osób chce już państwo reformować.
-
W krajowej nowe wytyczne mają czterdzieści stron,
Nikt nie czyta ich do końca — poza AI i mną.
Dziennikarze, doradczynie, think-tanki i PR,
Każdy mówi „mam ekspertyzę”, choć przeczytał tylko czat.
-
Refren:
Państwo w trybie online,
Wszyscy mają własny feed,
Jedni walczą o demokrację,
Drudzy tylko łapią zasięg i lead.
Państwo w trybie online,
Nowy ranking, nowy trend,
A petent już od ósmej rano
Słyszy tylko: „proszę kliknąć jeszcze raz ten link”.
-
Bridge:
Bum bum… aktualizacja…
bum bum… restart systemu…
„Przewidywany czas oczekiwania: nieznany…”
-
Zwrotka 3:
Dawniej była pieczątka, teczka i sekretarki ton,
Dziś jest webinar o wartościach i cyfrowy samorząd.
Wszyscy znają konstytucję głównie z krótkich stories,
I każdy chce naprawiać Polskę między meetingami.
-
A gdzieś na końcu korytarza siedzi starszy pan,
Co od trzydziestu lat to samo słyszy od tych zmian.
Patrzy cicho na ekrany, wzdycha tylko: „ależ szok…
kiedyś ginęły akta w szafie — dziś w chmurze ginie rok”.
-
Finał:
Państwo w trybie online…
pik pik… loading…
Państwo w trybie online…
„Wewnętrzny błąd serwera…”
Państwo w trybie online…
A obywatel jak stał — tak stoi dalej sam.
08 - Acid Drinkers - IQ Cyco https://www.youtube.com/watch?v=qxdHHWHTX8M
„IQ CYCO” najprawdopodobniej nie ma jednego ścisłego znaczenia — to typowy dla Acid Drinkers miks absurdalnego humoru, agresji i psychodelicznego chaosu językowego.
Słowo „Cyco” to prawdopodobnie celowo zniekształcone:
* psycho / psycho-cyber / psychotic,
* albo nawiązanie do estetyki crossover-thrash z lat 80./90. (np. klimat Suicidal Tendencies i ich „cyco vision”).
„IQ CYCO” można więc interpretować jako:
* „szalone IQ”,
* „psychotyczną świadomość”,
* albo po prostu groteskową nazwę stanu umysłu.
Sama piosenka nie opowiada linearnej historii. To raczej:
* obraz paranoi,
* przemocy,
* rozpadu psychiki,
* narkotyczno-metalowego chaosu,
* i ironicznego „cyco hype” — czyli nakręconego obłędu.
Typowe dla Titusa z Acid Drinkers są:
* surrealistyczne teksty,
* łamany angielski,
* celowo dziwne frazy,
* mieszanie groteski z agresją. ([rockmetal.pl][1])
Dlatego fragmenty typu:
> „Sleeping head, sleeping hands, sleeping soul”
bardziej budują klimat otępienia i psychicznego odlotu niż konkretną fabułę.
Krótko: to nie jest utwór „o czymś” w sensie dosłownym — raczej metalowy strumień świadomości o szaleństwie, destrukcji i psychicznej alienacji.
[1]: https://www.rockmetal.pl/wywiady/tytus.html "Wywiad: Acid Drinkers - rockmetal.pl"
Piosenka „IQ Cyco” zespołu Acid Drinkers jest przede wszystkim o obłędzie, agresji i psychicznym chaosie. Nie ma tam jednej konkretnej fabuły — to bardziej „trip” psychiczny niż opowieść.
Najważniejsze motywy:
* utrata kontroli nad psychiką,
* przemoc i paranoja („I’ve found a gun”),
* poczucie odrealnienia („sleeping soul”),
* ironiczny, groteskowy humor typowy dla Titusa,
* klimat „cyco hype” — nakręconego szaleństwa i destrukcji. ([allthelyrics.com][1])
„IQ Cyco” można rozumieć jako:
* „szalone IQ”,
* „psychotyczny umysł”,
* albo po prostu wymyślony symbol obłędu i chaosu.
Tekst jest napisany charakterystycznym dla zespołu:
* łamanym angielskim,
* slangiem,
* absurdem,
* i celowo dziwnymi zestawieniami słów. ([Rep UP Kraków][2])
Dlatego utwór bardziej buduje klimat psychicznego rozpadu i agresywnej energii, niż przekazuje logiczne przesłanie. To typowy thrash-metalowy „strumień świadomości” z domieszką groteski.
[1]: https://www.allthelyrics.com/lyrics/acid_drinkers/iq_cyco-lyrics-84008.html "Acid Drinkers – Iq Cyco | All The Lyrics"
Annales Universitatis Paedagogicae Craco"
Byłem na dnie
Znalazłem broń
Rozpoczynam walkę, przeciwko...
Przyłącz się do mnie
Myślę o jednym
Musimy znaleźć wariata
Miejsce w mieście
Moja nowa broń
Chujowy płacz
Mój śmiech,
Śpiąca głowa,
Śpiące dłonie,
Śpiąca dusza
Porządny wariat
Kolejny gryzie ziemię
Porządny wariat
Hiper wariat
Przykładam broń do twojego martwego mózgu
Jedyna droga, to jest twój koniec hiper wariacie
Miejsce w OstroKosmosie ;-)
Jesteś pierwszy
Moja nowa broń
Chory uśmiech
Śpiąca głowa,
Śpiące dłonie,
Śpiąca dusza
Porządny wariat
Bliskowschodnie majaki.
Tak pod wieczór tu się wtacza
Gruby z brodą jeden taki
Opowiada o kolejnictwie
On ciągle ma majaki
Wokół wszystko splajtowało
Ale my jeszcze nie
Naród ciepłymi napojami / ciepłymi kluchami leczy dusze
Tak w kryzysie żyje się
-
To jest ciężka praca
Nie na moje zdrowie
Oooo
LokalnaTV z redaktor Soboń
Otwarta całą dobę
ChatGPT - Parowóz
-
W starym albumie u mego dziadka
Jest fotografia sprzed wielu lat
Sunie po torach w dymu oparach
Porowóz ciężki jak dawny świat
-
Maszynista w czapce w oknie się kiwa
Gwizdek przeciągle gdzieś w polu brzmi
A stary konduktor ludzi przyzywa
I aż od sadzy czernieją dni
-
Porowozem w piękny rejs, lokomotywą w piękny rejs
Przy wtórze syknięć pary, huku kół i starej wiary
Tak śpiewnie dusza łka
-
Czapkę grubą na łeb włóż i na siedzeniu ciało złóż
Bo tutaj stukot szyny, bo tutaj świst maszyny
Tak cudnie tłok nam gra
-
(Pasażerowie, pasażerki proszę bardzo ladies and gentlemen
Pasażerowie proszę nie wychylać się przez okna)
-
Dziadek palaczem był w tym porowozie
Wśród kolejarzy wzbudzał wiecznie strach
Wrzeszczał tak głośno, że aż na rozdrożu
Drżały topole i cały piach
-
Lecz kiedy wieczór nad stacją zapadał
I ogień cicho pod kotłem grał
Dziadek coś nucił, fajeczkę zakładał
Marzył, by wiecznie po torach gnał
-
Porowozem w piękny rejs, lokomotywą w piękny rejs
Przy wtórze syknięć pary, huku kół i starej wiary
Tak śpiewnie dusza łka
-
Czapkę grubą na łeb włóż i na siedzeniu ciało złóż
Bo tutaj stukot szyny, bo tutaj świst maszyny
Tak cudnie tłok nam gra [nutka]
---
To by bardzo pasowało do klimatu xD Można dorzucić taki lekko swojski fragment, trochę jak w starych piosenkach biesiadno-kolejowych. Na przykład:
-
„Na każdej stacji krótki postój
Herbaty kubek człeka grzał
A ciepły kluch z okrasy kroplą
Jak skarb podróżnym wtedy smakował”
-
Albo bardziej żartobliwie:
-
„Gdy porowóz na stacji stał
Każdy z wagonu szybko zszedł
Na ciepłą kawę, klucha zjeść
I zaraz dalej w trasę mknąć”
-
Można też zrobić wersję bardziej absurdalno-humorystyczną w duchu starego Parostatek xD
---
W starym albumie u mego dziadka
Jest fotografia sprzed dawnych lat
Sunie po szynach wielka lokomotka
A z komina sadzy leci grad
-
Maszynista w czapce ręką kiwa
Gwizdek przeciągle po polach szedł
Stara maszyna dyszy, sapie, śpiewa
Jakby żelazny olbrzym gdzieś biegł
-
Porowozem w piękny rejs, lokomotywą w piękny rejs
Przy wtórze syknięć pary, huku kół i starej wiary
Tak śpiewnie dusza łka
-
Na każdej stacji krótki postój masz
Herbaty kubek dłonie grzał
I ciepłym kluchem dobrze tam zakąsisz
Nim znowu gwizdek w trasę gnał
-
Konduktor sapie: „Wsiadać proszę!”
Bo już odjazdu nadszedł czas
A ktoś kiełbaskę jeszcze niesie w koszu
I biegnie szybko pośród mas
-
Porowozem w piękny rejs, lokomotywą w piękny rejs
Przy wtórze syknięć pary, huku kół i starej wiary
Tak śpiewnie dusza łka [nutka]
Masz rację — „parowóz”, nie „porowóz” xD
Co do tej filii Straży Miejskiej na odnowionej stacji kolejowej w Ostrowiec Świętokrzyski — moim zdaniem to zależy, jak miałoby to wyglądać w praktyce.
Sama idea obecności służb miejskich przy dworcu nie jest dziwna:
* poprawia poczucie bezpieczeństwa,
* ogranicza wandalizm,
* może pomóc przy problemach wokół dworca i komunikacji.
Ale jeśli odnowiona stacja miałaby być reprezentacyjnym miejscem miasta, to szkoda byłoby „zabić klimat”, robiąc z niej głównie biura urzędowe. Dużo fajniej działa miks:
* poczekalnia i funkcje kolejowe,
* mała gastronomia/kawiarnia,
* może lokalna ekspozycja historyczna,
* punkt informacji,
* i dopiero gdzieś obok niewielka filia Straży Miejskiej.
Zwłaszcza że Ostrowiec ma mocny klimat przemysłowo-kolejowy i hutniczy. Centrum Tradycji Hutnictwa właśnie mocno gra historią kolejnictwa i przemysłu regionu. [1]
Nie znalazłem natomiast potwierdzenia w źródłach internetowych dotyczących samego Andrzeja Brody ani konkretnego planu Straży Miejskiej na dworcu — możliwe, że to było omawiane lokalnie, np. na spotkaniach albo w mediach społecznościowych, ale nie przebiło się do większych publikacji.
Szczerze mówiąc, stary dworzec aż się prosi o coś bardziej „żywego”:
* małą restaurację kolejową,
* salę z historią kolei i huty,
* klimatyczną kawiarnię w stylu PRL/kolejowym,
* może nawet wagon-bar jako atrakcję.
Bo same urzędy po godzinach pracy często robią z takich miejsc martwe przestrzenie.
[1]: https://ostrowiecinfo.pl/centrum-tradycji-hutnictwa/
Na odnowionej stacji kolejowej „funkcje kolejowe” to po prostu wszystko, co realnie służy pasażerom i obsłudze ruchu kolejowego. Czyli np.:
* poczekalnia,
* kasy albo biletomat,
* toalety,
* punkt informacji,
* miejsce dla ochrony/SOK,
* poczekalnia dla kierowców autobusów lub kolejarzy,
* przechowalnia rowerów,
* mały kiosk lub sklepik dla podróżnych,
* elektroniczne tablice odjazdów,
* ogrzewane miejsce do siedzenia zimą.
Na mniejszych dworcach często część budynku stoi pusta, więc miasta próbują tam ulokować:
* Straż Miejską,
* bibliotekę,
* centrum organizacji pozarządowych,
* urząd,
* muzeum lokalne,
* kawiarnię albo bar.
W Ostrowcu problem jest taki, że sam dworzec historycznie był ważniejszy niż dziś, bo ruch pasażerski nie jest ogromny. Dlatego pojawia się pytanie: co zrobić z dużym budynkiem, żeby nie niszczał i jednocześnie żył cały dzień.
I tu właśnie ludzie się dzielą:
* jedni wolą praktyczne urzędy i służby,
* inni chcieliby bardziej klimatyczne miejsce miejskie z gastronomią i historią kolei/hutnictwa.
Pociąg z przyszłości | Scena końcowa | Powrót do przyszłości CZĘŚĆ 3 | Scena filmowa (OstroKosmos) https://www.youtube.com/watch?v=vUeFEVRYxHg