Panie Prezydencie.Pozwoliłeś Pan ,na budowę supermarketu Kaufland.Cześć Ci i chwała za to.Mieszkańcy Stawek ,Rosoch i Ogrodów mogą i czują się komfortowo.Mają do dyspozycji (licząc tylko po jednej stronie)aż 4 markety.Toż to wygoda i ułatwienie życia mieszkańcom tych osiedli.Wszak dojście do jakiegokolwiek z tych marketów ,nie zajmuje więcej niż 3 minuty.Lecz cóż mają powiedzieć biedni mieszkańcy ,którzy na swoje nieszczęście muszą zamieszkiwać regiony biegnące w stronę Pułanek wdłuż alei JP II.Pozostaje im do dyspozycji tylko Tesco expres i daleko ,daleko Carrefour.Tak dalej być nie może .Przecież na Pułankach ,przy ruchliwej dwupasmówce ,znajduje się piękny ,niewykorzystany plac ,który obecnie jest zgwałcony jakims parkiem.Toż to czysta rozpusta i niegospodarność ,by do tej pory taki areał ziemi nie przynosił zysków zagranicznemu kapitałowi.Wystarczy przecież postawić kolejny ,tym razem hipermarket,ku zadowoleniu mieszkańców.Swoim skromnym zdaniem ,proponuję Sainsbury(angielski rekin na rynku spozywczym).Takiego jeszcze nie ma ,a ludzie na pewno docenią otwarcie nowego i związane z tym promocje.Dlaczego taki kawał ziemi jest marnowany dla kilku ławek i paru drzewek?Czy miasto stać na takie marnotrawstwo?Oczekuję odpowiedzi.
Bardzo dobrze, że przybywa marketów. Ludzie znajdują zatrudnienie, a zwykły konsument ma wybór, gdzie i co kupi. Nikt nikogo nie zmusza. A ilość sklepów wymusza wzajemną konkurencję, z której korzystamy my - klienci. Ja jestem "za"!
A mieszanie do tego Prezydenta to już gruba przesada, ironiczny i nielogiczny twórco wątku :)