U Duklanowskiego rodziców szukali w piwnicy szczątków Tupolewa. Niby miał, bo tak?
Wasz "dziennikarz" napisał w mailu, że jedzie z pistoletem, żeby zastrzelić komendanta i będzie próbował zastrzelić wszystkich, którzy będą go powstrzymywać. Info przekazał prok. Piotr Antoni Skiba.
Norma, no nie?
Trzy miesiące aresztu za pistolet alarmowy. Ten model można kupić w internecie
Za nielegalne posiadanie broni i amunicji bez zezwolenia dziennikarz Leszek Kraskowski trafił do aresztu na trzy miesiące. Jak ustaliła nieoficjalnie Niezalezna.pl, chodzi o włoski pistolet alarmowy Bruni P4 kal. 9 mm P.A.K., czyli urządzenie dostępne w sprzedaży internetowej za kilkaset złotych, nieprzystosowane do strzelania ostrą amunicją.
Leszek Kraskowski, znany z ujawniania niewygodnych dla Romana Giertycha (KO) informacji, m.in. o sprawie Polnordu, został aresztowany we wtorek na 3 miesiące - postawiono mu zarzuty gróźb karalnych oraz nielegalnego posiadania pistoletu gazowego oraz amunicji bez zezwolenia.
Ale to niezależna...
Doczytałeś, że to nieoficjalne info?
Czy lokalny Giertych też ma komfort, czy w lipcu okaże się?
Nic dodać.
Znany prawnik rezygnuje ze współpracy z Żurkiem. "Ostatnie wydarzenia: Kraskowski i Łubowski"
Teraz będziemy się kłócić za co go aresztowali. Czy pistolet był legalny, co chciał z nim zrobić. A dziennikarz za pisanie o Giertychu siedzi, bo miał siedzieć. Żeby inni ze strachu siedzieli cicho.
Czyli przyjmujemy Twoją interpretację i rozchodzimy się do domów. Ok.
Kto zaczyna zdanie od czyli? Trzeba się zastanowić nad używaniem aresztu jako formy nacisku na dziennikarzy. Do mediów może trafić wszystko. Np. że dziennikarz bierze narkotyki. Marne to pocieszenie jak posiedzi w areszcie a po kilku latach go uniewinnią. O to tu chodzi. Zastanów się zanim pójdziesz do domu.
Czyli niewinny.
Jak Zero, Romanowski itp.
Gawłowski, Giertych, Nowak, Karpiński itp. No i senator Grodzki.
Dokładnie tak gościu 09:28; na dodatek ci, którzy go zatrzymali nie byli umundurowani a ze względu na to, ze niedawno ktoś groził mu śmiercią na ulicy i powoływał się na sprawy Giertycha i Polnordu, a policja nic z tym nie robiła, Kraskowski był czujny i zaczął uciekać na pobliską stację benzynową, kiedy zorientował się, że jest śledzony. W dniu aresztowania miał wezwanie na przesłuchanie do CBA, ale widać mało było za mało ...
W areszcie nie dopuszczono przez kilka dni jego adwokata. Kiedy wczoraj po raz pierwszy spotkał się ze swoim obrońcą ten przekazał, że Kraskowski nie zamierza zmienić swojego podejścia do spraw, jest silny, ale skarży się na plukswy, które go pogryzły i brak ubrania. Jeden z osadzonych pozyczył mu skarpetki. Trzeba dodać, że zabrano go z ulicy w krótkich spodenkach i koszuli z krotkim rękawem. Tak działa dziś rezim.
„To jest duży błąd polityczny, kolejny, który Donald Tusk w ostatnim czasie kontrasygnuje swoją osobą” - powiedział redaktor naczelny „Gazety Gdańskiej” Marek Formela w „Salonie Dziennikarskim”.
Dziennikarz Leszek Kraskowski został decyzją Sądu Rejonowego w Piasecznie aresztowany tymczasowo na 3 miesiące. Na pytanie, czy możemy w tym przypadku mówić o represjach, mec. Marek Markiewicz zaznaczył, że oczywiście.
Zaczynając od tego, że adwokat nie ma kontaktu z klientem, to jest dzicz. Absolutna dzicz, to trzeba powiedzieć,…"
https://wnet.fm/2026/06/12/adwokat-dostal-sie-do-kraskowskiego
pluskwy, jedne gacie, pod prysznic prowadzony skuty
bo status niebezpiecznego
Wyobrażacie sobie gdyby to działo się za rządów PIS?! Już cał unijna machina byłaby uruchomiona, nie wspomnę o postkomunistycznych mediach również lokalnych. Czarne flagi i desperatki spod znaku pioruna znów wypełzłyby na ulice z hasłem j..ć PIS. A dziś? Nic, w zasadzie nic się nie stało. To jest etyka dziennikarza, łudząco podobna do tej z podwórka Zurka.