Zdałam w TBg nie za kasę i bez dodatkowych 10 ciu godzin i moim dodatkowym atutem jest jeszcze to, że wiem jak się piszę dopóki ! Do gościa z 12.19
Chcesz cos sobie czy innym tym atutem udowodnic! Ten atut jak to nazwalas akurat na drodze ci nie pomoze! He
nie idźcie w tą stronę, że będziecie się wzajemnie punktowali, i "obmawiali", łapówki, dodatkowe godziny, umie nie umie. Sam mam prawo jazdy już ponad 10 lat, też zdawałem już po pewnych transformacjach co do formy egzaminu. Podobał mi się początek dialogu, Kielce bo ...., Tarnobrzeg bo ..., padł i Radom ale go ukryli. Teraz najważniejsze to gdzie najwygodniej dla nowicjusza zdawać, a potem to życie go nauczy jeździć.
I takiej retoryki oczekuję
ludziska nauczta się prowadzić auto gdzieś na boku, najlepjej na wsi potem egzamin , samo zdanie egzaminu nic nie daje jedynie dokument uprawniający do poruszania się autem po drodze publicznej i tu wypadki bez komenta
Popieram cie gall! Ale na wsi tez nie bardzo sie nauczy,jedynie co to jezdzic prosto! Bo przychodzi takiemu wielkiemu kierowcy wjechac na rondo to juz sie gubi-klika kierunek i wio na 3 zjazd! Mlody kierowco-pamietaj,kierunek zapodajemy kiedy chcemy wyjechac z ruchu okreznego,a nie kiedy na nie wjezdzamy! Zmylacie kierowcow jadacych prawidlowo! Moja kolezanka w taki sposob miala kolizje-kolo zapodal migacza jakby chcial skrecic w pierwszy zjazd,a ona z tamtad chciala wyjechac,i bum! Dobrze ze mamy monitoring! I kolesiowi mie pomogla nawet wymowka o zasadzie ograniczonego zaufania,bo lepiej jak by tego kierunku nie wlaczal!a tak to jawnie zmylanie innych uczestnikow drogi!!!
ALe rozmowa , sa poważne problemy a tu jakieś prymitywne darcie kotów, co do ortografii na forum - też jest . ważna
To zwroc kolego uwge na swoja interpunkcje!!!!
Ja zdawałem w Tarnobrzegu i o dziwo za pierwszym razem zdałem. Ale nie wiem czy polecać. Natomiast jeśli ktoś się chwali, że osiem razy zdawał i dopiero jak się przeniósł do innego miasta zaliczył egzamin to aż się boję wychodzić na ulice. Moim zdaniem takich prób powinno być maksymalnie 5. Zresztą każdy zawsze się broni jak nie zda że go egzaminator udu...ł. A on jeździł bezbłędnie.
Tarnobrzeg
Ja proponowałabym Radom. Sama chciałam tam zdawać, jednak w końcu namówili mnie na Kielce. Ponoć większe miasto, więcej się nauczyć można. W sumie teraz mimo, że często nie jeżdżę, po Warszawie czy Krakowie pojadę bez problemu ;)
12:19 głupiś? ! Jak za kasę?! Szkoda, że egzaminatorzy z Tarnobrzega tego nie przeczytali bo miałbyś wielgasierne problemy! Tam zdaje się parę razy, a jak ktoś nie umie jeździć to nie zda! Oblewają na najmniejszych potknięciach, egzaminatorzy są ostrzy jak żylety taka jest prawda!
Gosciu z 19:34! Glupi to ja nie jestem,a ty jestes raczej gluchy!!! To powiedz mi czemu co jakis czas trabia w radio,w telewizji;w prasie-wlasnie o tbg???? wytlumacz mi to racjonalnie!!!No slucham!! Bo jakos o tego typu rzeczach nie gadaja o Radomiu czy Kielcach! A redaktor sobie tego nie zmysli! Nikt takich rzeczy z palca nie wysysa! Wiadomo-nie wszyscy pod jedna krecha!
umiesz jezdzic, nie stresujesz sie, to zdasz wszedzie. ja zdawalam w tbgu i jestem zadowolona.
Dokładnie tak. Poza tym, ten co zda, powiem, że miast x łatwe, ten co nie zda/zdaje kilka razy, powie, ze trudne.
Znalazłam statystyki zdawalności za 201o rok, pozwolę sobie przytoczyć dane ( tylko kat.B, egzamin praktyczny )
- Tarnobrzeg 31,2 %
- Radom 32,1 %
- Kielce 28,4 %.
Sami widzicie, zdawalność na podobnym poziomie, niewielkie róznice, wiec nie wiem, skad ta opinia, ze tarnobrzeg taki "łatwy". Fakt, ze mniejszy, ale jak widać w mniejszym mieście równie łatwo oblać jak i większym.
A jeszcze dla porównania podaję skrajne wartości zdawalności:
- Gdynia 23,2%
- Ostrołeka 48% (!)
Przeciez te 3% to strasznie duzo, wiesz ile ludzi sie w nich miescic? Nawet jesli na 1% przypada 1 osoba to i tak jest to ogromnie duzo.