Dyplomatołki potrzebują alibi dla kolejnej klęski
Takie pytanie to może tylko debil zadać... Kamery miały by kontrolować liczenie głosów, a nie zakreślanie krzyżyków...
Proponuję "wykluczonego" niech cieciuje.
No przecie ten "wykluczony" był w komisjach dlaczego teraz moja propozycja jest kasowana? Panie "wykluczony" jestem ZA!
Nie jestem z PIS ale sama poszłabym chętnie jako tzw mąż zaufania za darmo patrzeć na ręce liczącym głosy. W wyborach jesiennych oboje z mężem głosowaliśmy na tego samego kandydata- na liście wywieszonej po podliczeniu wyników nasz kandydat miał 1 ( słownie jeden) głos. myślę , że to skłania wielu do podejrzeń.
Debilem może i jestem, szkoda tylko, że nigdy nie widziałeś jak się głosy liczy. Studio telewizyjne w każdym lokalu musiałbyś założyć.