Ponad 28 procent zatrudnionych w Polsce pracuje na umowach tymczasowych. To najwięcej wśród krajów OECD i więcej niż na przykład w Kolumbii - wynika z najnowszego raportu OECD o rynkach pracy jej 34 członków.
Ranking przytacza "Gazeta Wyborcza". Bezrobocie w Polsce pod koniec zeszłego roku wynosiło 9,1 procent czyli powyżej średniej dla OECD (7,5 procent).
Na umowach tymczasowych pracuje u nas aż 71,2 procent pracowników w wieku od 15 do 24 lat. Bez stałej gwarancji zatrudnienia musi też funkcjonować 28,4 procent wszystkich zatrudnionych. Jest to najgorszy wynik wśród krajów OECD oraz pięciu państw aspirujących do tej organizacji (Kolumbii, Łotwy, Litwy, Rosji i Kostaryki). Co gorsza, na umowach tymczasowych w Polsce pracuje się latami.
To szybko wyjeżdżaj do Kolumbii i zasmakuj tamtejszego Raju :)
A w ogóle to umowa tymczasowa wcale nie jest żadną umową "śmieciową" za umowę zlecenie normalnie płaci się zus i zdrowotne. Tylko to takie medialne straszenie ludzi i sianie zamętu. W czasie studiów również pracowałem na takiej umowie i bardzo się cieszyłem, że mogę ulżyć rodzicom.
Umowa zlecenie nie jest umową śmieciową? Dobre sobie. Masz na takiej umowie prawo do urlopu? Nie masz. Poza tym, z takich składek jak są opłacane przy tych umowach emerytury na pewno się nie dostanie. Zamiast zwiększać wiek emerytalny powinni zająć się tymi umowami.
Dziwisz się , ze wzrosło bezrobocie w Polsce, bo ja nie. Skoro wpuszczamy do Polski tylu cudzoziemców to nic dziwnego , ze jest wyższe bezrobocie i wieksza liczba umów "smieciowych".
W wieku 15 - 24 lat to w naszych warunkach uczniowie i studenci. Czytanie ze zrozumieniem zbyt bolesne?
Bogate kraje UE zrobili sobie z Polski - za rządów PO - tanią siłę roboczą. jeszcze jedna kadencja PO i w Polsce płace byłyby niższe niż w Chinach.
Czemu powtarzacie te hasła lansowane w mediach pt. "umowy śmieciowe"?
Bo to jest śmieciowa umowa. Ciekawe czy pracując na umowach zleceniach dostaniesz jakikolwiek kredyt. Mam na myśli bankowy nie chwilówkę.
Nie tylko kredytu nie dostanie, o urlopie może też zapomnieć. No i co najważniejsze, może pracować na okrągło, nawet po 16 godzin dziennie bo kodeks pracy dla takich umów nie obowiązuje.
Ja tam wolę na umowę zlecenie niż wcale a przed takim wyborem będą stawać pracodawcy.
Sam wiem ile mój pracodawca na mnie zarabia będąc na umowie o dzieło bo nie ma zusu. Jeśli go przymuszą do pełnego zus a on koszt przeżuci na mnie to ja już się nie zgodzę. Jeśli weźmie na siebie to zarobi na moim stanowisku może 200 zł. Wątpię aby użerał się dalej z tym biznesem dla takich pieniędzy.