Co to za głośna maszyna pracuje na terenie starego zakładu! W nocy okna otworzyć nie można bo hałas zasnąć nie pozwala!
to prawda.czy to możliwe ,że legalnie ta maszyna może pracować w nocy?ludzie spać nie mogą,jest ciepło okna pootwierane.nie znam sie na normach,ale coś raczej jest nie tak z tym hałasem.
100 lat albo więcej pracowały tam różne maszyny. Nie przeszkadzało,. Huta żywiła. Teraz gdy Stary Zakład się odradza z popiołów, zaczyna to przeszkadzać. jak w tym mieście ma być lepiej?
LUdzie szukali pracy źle, jak juz ktoś ją tam znalazł i pracuje na nocną zmiane też źle, heh, tam przecież nie pracują z puchem tylko ze stalą gosciu ...d... . ale poczekaj jeszcze troche, coraz wiecej odgłosów bedzie w nocy :) hehe i nic z tym nie zrobisz bo takie jest prawo dzungli ze jesli zakład dobrze prosperuje to bedzie pracowal na 3 zmiany:) pozdrawiam
walcownie ostrowieckie>? praca na 3 zmiany jest?
Wpuść radnego Sajdoka!!Zrobi porządek.
Sajdok tam mieszka i wyobraż sobie,że mu hałas nie przeszkadza....Ha,ha
Ignorancie Xyx są pewne normy dopuszczalne hałasu. Jestem za inwestycjami ale to się w głowie nie mieści. Jak można tak ludzi traktować? Szkoda pieniędzy na naprawę maszyny? Kosztem mieszkańców dzielnicy? To się dobrze nie skończy. Można i czasem trzeba pewne rzeczy tolerować w imię dobra wspólnego, ale nikt nie będzie się nam w twarz śmiać "trzecią kasę" NASZYM KOSZTEM
Mam pytanie -w jakiej dzielnicy mieszkasz Xyx? Ze się wypowiadasz na temat inwestycji w tym regionie? Można wiele i ludzie wiele znoszą w imię dobra wspólnego, każdy chce żeby lepiej było, ale nie można ludzi "mieszkańców" traktować jak bydło
to nie stal tylko wielolinka do ciecia granitu madralo
a skąd Ty wiesz że ta maszyna nazywa się WIELOLINĄ-co wylali cię z tego zakładu i teraz piszesz głupoty - KSIECIU
Ciekawe co Konowicz by o tym powiedział.
A tak na serio, niech pracują, niech hałasują ważne że praca jest.
Mieszkam w okolicy nowego zakładu i jakoś hałas z walcowni czy stalowni jakoś mi nie przeszkadza.
Ta maszyna to piła do cięcia granitu u J. P. , ma zatarte łożysko dlatego tak hałasuje. Syndyk zajął halę na której cieli granit, pracownicy zdążyli wyprowadzić dwie piły i teraz tną na zewnątrz... Hałas w rejonie Świetokrzyskiej, Osadowej i Paulinowa przekracza w nocy dopuszczalne normy przez to. Będzie trzeba złożyć odpowiednie pismo w tej sprawie i P. nie będzie miał wyjścia, będzie musiał obudować maszynę. Tu nie chodzi o miejsca pracy dla ludzi anbi o to że jak huta pracowała to też był hałas, owszem był ale w granicach normy, najprościej się wymądrzać jak ktoś tuy nie mieszka i nie ma pojęcia jak to hałasuje 24h na dobę...
Jest niedzielne popołudnie a to buczy non stop. Potwierdzam wpis "Tubylec" że jak ktoś tu nie mieszka to niech się nie wymądrza tekstami o "pracy dla ludzi" itp.
Sytuacja jest bardzo podobna do takiej jak to kilka lat temu interweniowali mieszkańcy ul. Zgoda gdy dość mocno dawały się we znaki pracujące klimatyzatory przy Hali MOSiR przy Świętokrzyskiej.
Mieszkam na Staszica i też tu słychać. Może w dzień aż tak nie przeszkadza, ale w nocy dźwięk jest lepiej słyszalny.
Dzien dobry.Do Pana Tubylca mieszkam w tej okolicy i pracowalem na walcowni, kiedyś.hałas bywał ale czy to napewno to łoźysko maszyny, bo nie wyobraźam sobie pracownika przy tej maszynie.I nie bede sie pitolił tylko na inspekcję pracy dzwonie ,Nie dla tego żeby donosić tylko po to by osobą tam pracującym życie ratować. Uchodzcy by tam pracy nie podjeli.!!!
Pracownicy pracują w słuchawkach i ze stoperami. Wiem o tym łożysku od byłego już pracownika, rozmawiałem też z ochroniarzem który potwierdził wszystko i dodał "a kto Pa....owi może coś zrobic"... O dziwo od paru dni cisza...