O czym Wy tutaj piszecie...Bzdury i tyle...Jestem stałą klientką w tym sklepie i jakoś nie przypominam sobie aby podobne sytuacje miały miejsce...zamiast opisywać zachowanie pań na kasach to spójrzcie czasem na swoje- czyli tych co stoją w kolejce...wystarczy że dwie osoby przed Wami to już sapanie, gderanie pod nosem i inne niecenzuralne komentarze...o marudach i niezdecydowanych już nie wspomnę- jeśli chodzi o stanowisko z alkoholem i ciastami....Podziwiam te Panie że cały dzień znoszą takie zachowania ludzi niemalże z anielską cierpliwością.....Drodzy forumowicze trochę więcej wyrozumiałości dla niektórych a nie podejścia bo ja jestem klientem tutaj to Ty masz niemal królewskie pokłony mi składać ....
8:38 a ja rzadko tam zaglądam, właśnie przez panie ekspedientki. Tej wysokiej to się aż boję, grubsza blondyna z łaską podaje ciasto. Ogólnie w innych sklepach jest ok i naprawdę mam porównanie. Nikt dla jaj sobie nie pisze pier..ół, niestety ta obsługa jest fatalna i dziwi mnie, że nic się nie zmienia przy dzisiejszym bezrobociu, gdzie młode, sympatyczne dziewczyny z usmiechem na twarzy potrafiłyby obsługiwać. Owszem, praca ciężka, ale czy to nasza wina? W kauflandzie, tesco, carrefourze, leclercu też nie pija kawy a mimo wszystko nie pokazują niezadowolenia.
Nikt nie wymaga pokłonów ale kultury ciupinkę droga pani sprzedawczyni, bo o ile na mięsnym jest ok to już na kasach zgadza się z tym co tu piszą i nie pierwszy raz jest temat o obsłudze w tym sklepie. Bez powodu?
Zgadzam się z poprzednikami, co dowodzi że to nie jest kwestia "gorszego dnia", który każdy z nas może mieć, a jest to reguła. Po prostu wspomniane ekspedientki nie nadają się do pracy z klientem i nie mówię tego złośliwie, tylko do każdej pracy trzeba mieć predyspozycje.
Wiadomo że przyjemniej robi się zakupy gdy obsługa jest uśmiechnięta i uprzejma, do tego sprawnie się porusza a nie jak muchy w smole, czy ktoś kto sprawia wrażenie jakby robił coś za karę.
Też jestem stała klientka, i niestety zgadzam się z niektórymi opiniami. Wysoka czarna pani, nieprzyjemna i ta blondynka w kręconych włosach na ciastach to samo, jakby łaskę robiła gdy się u Niej kupuje.. Wiecznie takie niezadowoline, nie przypominam sobie, żebym kiedyś widziała czy jedna, czy druga panią uśmiechnięta.
7:12 ta z kręconymi włosami na ciastach to się nawet uśmiecha, ale jakby z pogardą, ta czarna w ogóle szkoda komentować, bo jak ładna tak miła, ale i grubsza blondynka niezbyt miła, choć przy tych dwóch a już szczególnie tej czarnej, wysokiej to ta grubsza mega miła. Niech zajrzą czasem do apteki, gdzie panie muszą robić to samo co one, ale studia jeszcze skończyć musiały i niech lizną ciut ogłady od nich, bo żal patrzeć na te panie z mili. Jest jedna starsza na kasie, tzn po 40 i jest ok, jest grubsza młoda i też spoko dziewczyna, mięsny też ok, ale te dwie panie powinny wylecieć i piszmy nie na forum a do kierownika.
Tak, taka przy kości, młoda dziewicza, super, miła, uprzejma. Ale te dwie panie o których najwięcej mowa, do wymiany, albo niech zmienią podejście do klienta.
Prawdobodobnie ta wyżej opisana wywracała oczami, gdy Klient wybierał coś na stonowisku z ciastami, więc nie wiem czy taka fajna.
A propos pracowników apteki to bardzo miły jest taki młody pan. Pozdrawiam go serdecznie. Panie zresztą też są miłe.
Pracownice MILI powinny zostać wymienione.
Nie kojarzę pana, ale wczoraj byłam w aptece i panie kompetentne a i miłe. No, ale to może studia jednak robią różnice? W mili panie po gimnazjum, zawodówce w najlepszym wypadku a rżną damy. Ominęłam wczoraj Mile, bo nie znoszę tych 2bab. Poszłam do biedronki, ale powiem szczerze, że zajdę tam i jak ta z ciemnymi zebami miła nie będzie to znajdę właściciela. Tzn, niech nie będzie miła, ale niech się zachowuje jakoś, choc pewnie ciężkie to dla niej. Ktoś napisał "do stajni" czemu krowy, konie karać kimś takim?
To prawda do stajni też trzeba mieć odpowiednie predyspozycje, poza tym obrońcy praw zwierząt z pewnością nie zgodziliby się na takich opiekunów tzn. ( jak ta szczupła, wysoka z czarnymi włosami), dotyczy to też pani w okularach z takim długim nosem, krótkie ciemne włosy-( najczęściej obsługuje kasę).
ta pani z czarnymi włosami jest bardzo mało przyjemna. gdy chcesz kupić ciasto niewie które jest jakie. najlepiej odejdż.wymienić personel na młody i miły
Na stoisku z ciastami jest najgorzej wg mnie. Nieraz kupuję ciasto i obserwuję jak te baby zachowują się w stosunku do klientów. Wyglądają jakby wyjęcie i ukrojenie ciasta stanowiło dla nich najcięższą karę. Mają pogardliwe spojrzenia a uśmiech - jak wcześniej napisano - z pogardą i lekceważeniem. Zachowanie jak przy apogeum menopauzy. Chodzę do Biedronki też często. Kultura pracowników na wysokim poziomie. Zawsze się uśmiechną, zamienią parę słów a używanie zwrotów grzecznościowych na porządku dziennym. Nawet wyrazy twarzy mają miłe. Pozdrawiam Pracowników Biedronki na Stawkach.
Czytam, czytam i nie mogę się nadziwić. Wam chyba trzeba czerwony dywan przed wejściem rozwinąć. Masakra. Wchodzę, kupuję co potrzeba i wychodzę. Po co ta cała filiozofia. Nie pasuje sklep, to do konkurencji!
Też czasami robię zakupy w Mili. Nie jestem jakaś szczególnie wymagająca, ale kiedy o coś proszę ekspedientkę i widzę minę pod tytułem "weź spadaj, co se jeszcze wymyślisz" to nieprędko mam ochotę wracać tam z powrotem. Piszesz, by iść do konkurencji? W Biedronce nie ma ciast na wagę, jest mniejszy wybór alkoholi i czasami jakiegoś asortymentu brak, który może być w omawianej właśnie Mili. Gdyby nie to, pewnie nie zaglądałabym tam wcale.