Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Pracownice MILI

Ilość postów: 138 | Odsłon: 11641 | Najnowszy post | Post rozpoczynający
Aktualny widok mógłby udostępnić posty, które oczekują na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy są zgodne z Zasadami Forum). Jednak w tym wątku brak jest takich postów. Przywróć zwykły widok wątku „Pracownice MILI”.
          • Odp.: Pracownice MILI

            O czym Wy tutaj piszecie...Bzdury i tyle...Jestem stałą klientką w tym sklepie i jakoś nie przypominam sobie aby podobne sytuacje miały miejsce...zamiast opisywać zachowanie pań na kasach to spójrzcie czasem na swoje- czyli tych co stoją w kolejce...wystarczy że dwie osoby przed Wami to już sapanie, gderanie pod nosem i inne niecenzuralne komentarze...o marudach i niezdecydowanych już nie wspomnę- jeśli chodzi o stanowisko z alkoholem i ciastami....Podziwiam te Panie że cały dzień znoszą takie zachowania ludzi niemalże z anielską cierpliwością.....Drodzy forumowicze trochę więcej wyrozumiałości dla niektórych a nie podejścia bo ja jestem klientem tutaj to Ty masz niemal królewskie pokłony mi składać ....

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Pracownice MILI

              Jestem tam kilka razy w tygodniu i nie zauważyłem, aby ktokolwiek z obsługi zachowywał się jak w stajni. Owszem, mamy do czynienia z bydlęcym zachowaniem, ale głównie ze strony kupujących...

              dk79
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 23

              Odp.: Pracownice MILI

              8:38 a ja rzadko tam zaglądam, właśnie przez panie ekspedientki. Tej wysokiej to się aż boję, grubsza blondyna z łaską podaje ciasto. Ogólnie w innych sklepach jest ok i naprawdę mam porównanie. Nikt dla jaj sobie nie pisze pier..ół, niestety ta obsługa jest fatalna i dziwi mnie, że nic się nie zmienia przy dzisiejszym bezrobociu, gdzie młode, sympatyczne dziewczyny z usmiechem na twarzy potrafiłyby obsługiwać. Owszem, praca ciężka, ale czy to nasza wina? W kauflandzie, tesco, carrefourze, leclercu też nie pija kawy a mimo wszystko nie pokazują niezadowolenia.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Pracownice MILI

                ta wysoka czarna to nie pracowała przypadkiem w tesco?

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Pracownice MILI

                  tak, pracowała w tesco parę lat temu

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 24

              Odp.: Pracownice MILI

              Nikt nie wymaga pokłonów ale kultury ciupinkę droga pani sprzedawczyni, bo o ile na mięsnym jest ok to już na kasach zgadza się z tym co tu piszą i nie pierwszy raz jest temat o obsłudze w tym sklepie. Bez powodu?

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Pracownice MILI

                Zgadzam się z poprzednikami, co dowodzi że to nie jest kwestia "gorszego dnia", który każdy z nas może mieć, a jest to reguła. Po prostu wspomniane ekspedientki nie nadają się do pracy z klientem i nie mówię tego złośliwie, tylko do każdej pracy trzeba mieć predyspozycje.

                Wiadomo że przyjemniej robi się zakupy gdy obsługa jest uśmiechnięta i uprzejma, do tego sprawnie się porusza a nie jak muchy w smole, czy ktoś kto sprawia wrażenie jakby robił coś za karę.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Pracownice MILI

                  Też jestem stała klientka, i niestety zgadzam się z niektórymi opiniami. Wysoka czarna pani, nieprzyjemna i ta blondynka w kręconych włosach na ciastach to samo, jakby łaskę robiła gdy się u Niej kupuje.. Wiecznie takie niezadowoline, nie przypominam sobie, żebym kiedyś widziała czy jedna, czy druga panią uśmiechnięta.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Pracownice MILI

                    7:12 ta z kręconymi włosami na ciastach to się nawet uśmiecha, ale jakby z pogardą, ta czarna w ogóle szkoda komentować, bo jak ładna tak miła, ale i grubsza blondynka niezbyt miła, choć przy tych dwóch a już szczególnie tej czarnej, wysokiej to ta grubsza mega miła. Niech zajrzą czasem do apteki, gdzie panie muszą robić to samo co one, ale studia jeszcze skończyć musiały i niech lizną ciut ogłady od nich, bo żal patrzeć na te panie z mili. Jest jedna starsza na kasie, tzn po 40 i jest ok, jest grubsza młoda i też spoko dziewczyna, mięsny też ok, ale te dwie panie powinny wylecieć i piszmy nie na forum a do kierownika.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Pracownice MILI

                      Tak, taka przy kości, młoda dziewicza, super, miła, uprzejma. Ale te dwie panie o których najwięcej mowa, do wymiany, albo niech zmienią podejście do klienta.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: Pracownice MILI

                        Prawdobodobnie ta wyżej opisana wywracała oczami, gdy Klient wybierał coś na stonowisku z ciastami, więc nie wiem czy taka fajna.

                        A propos pracowników apteki to bardzo miły jest taki młody pan. Pozdrawiam go serdecznie. Panie zresztą też są miłe.

                        Pracownice MILI powinny zostać wymienione.

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                        • Odp.: Pracownice MILI

                          przesadnie miły, wręcz cukierkowy...

                          Gość_anna
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 34

                          Odp.: Pracownice MILI

                          Nie kojarzę pana, ale wczoraj byłam w aptece i panie kompetentne a i miłe. No, ale to może studia jednak robią różnice? W mili panie po gimnazjum, zawodówce w najlepszym wypadku a rżną damy. Ominęłam wczoraj Mile, bo nie znoszę tych 2bab. Poszłam do biedronki, ale powiem szczerze, że zajdę tam i jak ta z ciemnymi zebami miła nie będzie to znajdę właściciela. Tzn, niech nie będzie miła, ale niech się zachowuje jakoś, choc pewnie ciężkie to dla niej. Ktoś napisał "do stajni" czemu krowy, konie karać kimś takim?

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Pracownice MILI

                          To prawda do stajni też trzeba mieć odpowiednie predyspozycje, poza tym obrońcy praw zwierząt z pewnością nie zgodziliby się na takich opiekunów tzn. ( jak ta szczupła, wysoka z czarnymi włosami), dotyczy to też pani w okularach z takim długim nosem, krótkie ciemne włosy-( najczęściej obsługuje kasę).

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Pracownice MILI

                          ta pani z czarnymi włosami jest bardzo mało przyjemna. gdy chcesz kupić ciasto niewie które jest jakie. najlepiej odejdż.wymienić personel na młody i miły

                          Gość_spółódzielca
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Pracownice MILI

                          Na stoisku z ciastami jest najgorzej wg mnie. Nieraz kupuję ciasto i obserwuję jak te baby zachowują się w stosunku do klientów. Wyglądają jakby wyjęcie i ukrojenie ciasta stanowiło dla nich najcięższą karę. Mają pogardliwe spojrzenia a uśmiech - jak wcześniej napisano - z pogardą i lekceważeniem. Zachowanie jak przy apogeum menopauzy. Chodzę do Biedronki też często. Kultura pracowników na wysokim poziomie. Zawsze się uśmiechną, zamienią parę słów a używanie zwrotów grzecznościowych na porządku dziennym. Nawet wyrazy twarzy mają miłe. Pozdrawiam Pracowników Biedronki na Stawkach.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Pracownice MILI

                          Czytam, czytam i nie mogę się nadziwić. Wam chyba trzeba czerwony dywan przed wejściem rozwinąć. Masakra. Wchodzę, kupuję co potrzeba i wychodzę. Po co ta cała filiozofia. Nie pasuje sklep, to do konkurencji!

                          Gość_ala
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Pracownice MILI

                          Też czasami robię zakupy w Mili. Nie jestem jakaś szczególnie wymagająca, ale kiedy o coś proszę ekspedientkę i widzę minę pod tytułem "weź spadaj, co se jeszcze wymyślisz" to nieprędko mam ochotę wracać tam z powrotem. Piszesz, by iść do konkurencji? W Biedronce nie ma ciast na wagę, jest mniejszy wybór alkoholi i czasami jakiegoś asortymentu brak, który może być w omawianej właśnie Mili. Gdyby nie to, pewnie nie zaglądałabym tam wcale.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
24 posty w tym wątku zostały wyłączone z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:Dodaj firmę