Dlaczego jesteście niemiłe dla Klientów? Dlatego, że Klient zapłaci i ładnie podziękuje? w zamian otrzymuje odburknięcie i krzywą minę. Byłam świadkiem jak Pan, który płacił za zakupy przy kasie poprosił o jakiś alkohol, natomiast ekspedientka znacząco przewróciła oczami w stylu "czego on jeszcze chce". Dzisiaj nawet jedna Pani też została bardzo lekceważąco potraktowana przez ekspedientkę. Dodam, że te osoby kupujące nie należały do tzw. marudnych klientów.
Może właściciel sklepu powinien wymienić pracowników na młodych, miłych i chętnych do pracy.
W Mili to i tak jest nieźle - idz do Cerfura po pieczywo. Dopiero doznasz szoku. Kobity łaskę robią że podadzą chleb !!!! Porażka
co Ty gadasz w Cerfurze chleb jest na samoobsłudze więc kto ma Ci go podawać
popieram opinię o mili... wysoka czarnowłosa pani nie raz przy klientach mówi koleżankom jaka to jest zmęczona i ludzie są nienormalni że przychodzą wieczorami lub w niedzielę... o drugiej pani w lokach i dziwnym makijażem nie mówiąc, ani dzień dobry ani do widzenia, dziękuję i proszę to też obce jej slowa, do tego ta jej ciągła pogardliwa mina, jakby jej ktoś łajno podsuwał pod nos. Od paru m-cy nie chodzę juz tam w ogóle bo łaskę robią że w ogóle skasują zakupy i wezmą od człowieka pieniądze, podstarzałe panienki bez grama kultury. Jedynie na wędlinie miłe panie ale co z tego jak na kasie trzeba znosić zachowanie damulek...
Jest to mój ulubiony sklep ze względu na miłe ekspedientki szczególnie na stoisku z wędlinami zawsze doradzą i cierpliwie odpowiedzą na pytania.
Nasz klient nasz cham, proste.
Jak ktoś ma takie podejście to niech się nie dziwi, że utarg słaby, że premii nie ma. Niestety Panie sprzedawczynie, to wy jesteście dla nas, a nie odwrotnie.
POTWIERDZAM. PANIE NA WEDLINIE są MIŁE I UPRZEJME. Podejda szybciej, gdy widzą, żę sporo ludzi czeka w kolejce, doradzą co kupic i jakieś takie bardziej ludzkie niż w innych działach tego sklepu. Pozdrawiam Panie z wędlin.
Chyba Ci się gościu z 14:48 sklepy pomyliły. Tak jest w kauflandzie, a nie carrefourze.pozdrawiam
To wszystko racja!Myślałem ,że tylko ja mam takie odczucia!Jak ważna jest obsługa w sklepie.Nie każdy może być sprzedawcą.
robię w Mili codziennie zakupy i wszystkie ekspedientki są bardzo miłe i sympatyczne.
Ostatnio na stoisku mięsnym pani stojąca przede mną grzecznie zapytała ekspedientkę o jakiś asortyment a ta odburknęła chamsko "Zaraz". Ostatnio kupowałam ciasto. Upatrzyłam sobie rodzaje i konkretne kawałki już wcześniej, żeby nie tamować kolejki i też z wielką łaską zostałam obsłużona. Na słowo "dziękuję" nie odpowiadają. Czasami próbowałam się uśmiechnąć, zagadać - bez komentarza, kamienne twarze. Chyba niektórzy zapomnieli, że poprzedniego systemu już nie ma i teraz trzeba stać frontem do klienta. Bardzo lubię ten sklep, bo jest polski i nie tylko dlatego, ale zachowanie pracownic skutecznie zniechęca do zakupów.
Teraz przyszła kolej na ekspedientki sklepu Milla..... Nie będę się wymądrzać,bronić. Chodzę tam bardzo często i nigdy nie spotkałam się tam z niemiłym zachowaniem sprzedawczyń.Może dla tego że ja wobec nich jestem miła i kulturalna bo tak mnie wychowano. Jeśli czegoś nie rozumie zawsze próbuję "wejść" w skórę danej osoby. Spróbujcie i wy krytykanci to zobaczycie jaka to fajna praca!
pracowałam jakiś czas na podobnym stanowisku.. i owszem, też nie szczerzyłam zębów i nie zagadywałam klientów, ale chyba na dzień dobry, dziękuję, proszę ,można odpowiedzieć. A u tych pań o to ciężko, do tego te pogardliwe miny, krzywienie się i to nie dlatego że jestem niemiła, ani nie marudzę ani nie wymyślam przy kasie. Ale znajome i koleżaneczki zaraz pewnie zaczną szturmem obronę panienek z kas, spójrzcie tylko może na to że nie jesteście obiektywne, a jak się odnoszą do zwykłych obcych osób. Ja już dawno zrezygnowałam z zakupow w tym sklepie bo coś mi się robi jak tam wchodzę i patrzę na twarze najczęściej za kasą na alkoholach.
14:48 ale w marketach samoobsługa na pieczywie. O czym piszecie? Carreforur ma niezłą obsadę, kiedyś jedna ekspedientka mnie zdenerwowała ale ogólnie kasjerki uśiechnięte. W Mili na wędlinach też ok i niektóre panie spoko. Jedna wysoka i chuda na kasie jest bardzo nieprzyjemna ale i dwie inne niestety grzecznością nie grzeszą. Kaufland ma bardzo miłą obsługę i na wędlinach i na kasach.
Tą panią, czyli wysoką szczupłą z długimi czarnymi włosami i z "aksamitnym głosikiem" już dawno powinni się zająć kierujący tym sklepem.Jej chamskie zachowanie jest niedopuszczalne, z taki manierami i sposobem bycia to raczej do obrządku bydła w stajni a nie do sklepu. Zachowanie tej pani jest niezmienne od początku jej pracy, dziwnym trafem niedostrzegane przez kierownictwo sklepu, ale co się dziwić najprawdopodobniej przysłowie "jaki Pan taki kram" ma tu swoje zastosowanie.Co do obsługi na stoisku mięsnym też mam wiele do napisania ale to następnym razem.Nadmieniam, że zakupy robię w tym sklepie prawie codziennie.