Hej
na ulicy gorzystej w tym sklepei wisi ogloszenie o prace.ktos cos wie co to za praca i jak tam jest??
Przerabane tam.jest kolezanka tam pracowala.nawet do lazienki nie.miala.jak.wyjsc jak byla.w rynku bo tak rzucaja raz tu raz tu nie miala nawet jak.zjesc a.ta ich menagerka nawiedziona.darla sie nawet jak.sie poszlo pieniadze rozmienic i.zamknelo sklep nie polecam tam pracowac widzialam to od autopsji
No a jaka to moze byc praca. Przeciez w sklepie nie zaproponuja ci posady prezesa. Wykladasz towar na polki, obslugujesz klientow. Praca za najnizsza krajowa pewnie czyli 1800 brutto.
Co jak co sle do łazienki nie dac pójść to przegięcie .... Chyba , że dają na pampersy ...
Jak sie komuś pracowac nie chce to wszystko przeszkadza.Moja znajoma tam pracuje fakt taki ze to jest sieciowka tzw wiec maja narzucone odgórnie co moga co nie.Wiadomo ze jak jesteś sama na sklepie to do kibelka biegiem no jak ktos wejdzie to wezmie co chce.Znajoma pracuje juz od poczatku tego sklepu o jakos nie narzeka.Jak komus nie pasuje nie musi pracowac moze bracnpienoadze od panstwa i narzekac.
Aleś mądry, no kto by pomyślał. Najlepiej to napisać że jak ktoś nie chce pracować za 6 zł/h w złych warunkach że jest nierobem i ma wysokie mniemanie o sobie. A znajoma to na pewno prawdę mówi i nie narzeka. A co ma powiedzieć jak pewnie nic innego znaleźć nie mogła i cudem się jej udało coś złapać po roku czy dwóch bezrobocia? Ludzie potrafią się przyzwyczaić do byle czego i robić, zastraszeni wizją utraty posady którą szukali miesiącami. A potem przychodzą do domu i klną na cały świat, bo tak na prawdę nie mogę tego wytrzymać. No chyba że znajoma jest jakimś niezwykłym stworzeniem z silną motywacją do pracy za marne pieniądze, to podziwiam determinację.
15:27 a lepiej brać niż zasuwać za takie pieniądze. Podobno weszło 10zł/h więc wtedy mamy 80zł/dzień netto x 22dni 1860zł i to jest spoko a nie 1200zł. Szybciutko bysmy oduczyli wykorzystywania przez pracodawcę. Ja wolałabym w domu siedzieć niż za friko w czyimś sklepie, żeby się jeszcze śmiał ze mnie.
15:38, 1860 brutto, czyli tyle ile wynosi najniższa krajowa od 1.01.2016r. Łaski nikt nie robi,że tyle płaci. Jak dla ciebie są to spoko pieniądze, to nie mamy o czym gadać
17:08 ale w sklepach mają tyle ale brutto a ja piszę, ze tyle do ręki. No nie mó, jakaś różnica jest te 600zł.
1800zł to wegetacja :) w ostrowcu singiel z własnym mieszkaniem powinien zarabiać ok 3,5 tyś zł netto. Dlatego mieszkam u rodziców i nie planuje się wiązać zarabiam 1500zł. Ledwo starcza do wypłaty :) Nie wiem jak ludzie zakładają rodzinę za takie pieniądze. Jeśli uważacie, że mało zarabiam to powiedzcie mi gdzie w ostrowcu mogę zarobić jako zwykły robol ok 3 tyś netto.
No wlasnie pokazcie prace w ostrowcu gdzie zarobi sie duzo wiecej.Ja tez chcetnie pojde.
Normalnie można żyć za takie pieniądze Don Jon. Może bez szaleństw ale się da. Zależy jakie kto ma priorytety. Ja wolę mieć rodzinę niż nowe auto.
Nie wiem kto sie z ciebie smieje.Ale skoro dla was 1400 zl to malo za 8 godzin dziennie a w sobote 5 niedziela wolna to siedzcie dalej na bezrobociu albo zasilku albo na garnuszku mamusi.Nie narzeka znajoma bo bardzo dobrze jej sie pracuje.Nie jedna z was chcialaby byc na jej miejscu i pracowac pracowac gdzie kolwiek.
5 dni w tygodniu po 8 godzin i 5 godzin w sobotę - jeden dzień wolny, szał! To daje jakieś 180 godzin w miesiącu czyli 7,7 zł na godzinę. No dupę mi urwało z wrażenia :D Marzę od dziecka o tym żeby zarabiać 1400 zł miesięcznie pracując przez 6 dni w tygodniu. Jeszcze pewnie dochodzą niepłatne nadgodziny i spokojnie miesięcznie można wyrobić 200h w pracy. Lecę!
18:07 ta, na pewno by chcieli, jak trzeba w pampersie siedzieć, skoro do toalety nie ma jak wyjsć. No i kasa niezła. Rzeczywiscie. .. To już biedronka przy tym to Eldorado. Tam z 1800mają na rękę i dodatki na wycieczki dla dzieci i inne bonusy.
Co wy gadacie wogole
Dla mnie np gdzie noe.pracuje od ponad 5 lat isc za 1400 na reke gdzie mam niedziele i swieta wolne i po 8 h dziennie to pewnie ze bym poszla ale państwo chce 2000 zl na reke to powodzenie w naszym kochanym miescie na tyle.znalesc prace.Jak ci sie siku chce to idziesz nie ma ze przerwa i wtedy tak pracuja tylko supermarkety wiem bo pracowalam.Wam panstwu trzrba dac 2 tys na reke i moze pojdzoecie
A to 2000 uważasz jakąś kosmicznie wielką kwotę za pracę? To jakieś wygórowane wymagania są przy dzisiejszych cenach wszystkiego w sklepach i kosztach życia? Oczywiście za 2000 to trzeba już coś umieć konkretnego robić, może znać język i mieć łeb na karku do samodzielnej pracy, ale formalnie to jest ciągle niecałe 500 euro miesięcznie, czyli tyle ile na zachodzie dostaje się zasiłku dla bezrobotnych. Problemem jest to, że 2000 zł wypłacane do ręki dla pracownika kosztuje pracodawcę jakieś 3300 zł. Gdyby na umowie o pracę pracodawca nie musiał odprowadzać ponad 1000 zł składek i podatków od zatrudnionego pracownika to każdy by zarabiał więcej.