Witam,
od miesiąca rozglądam się za pracą w Ostrowcu Świętokrzyskim - moim rodzinnym mieście. Jestem absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (magister), mam doświadczenie w pracy w banku, firmie audytorskie, firmie z zakładami online.
Od 8 lat jestem Freelancerem w branży Informatycznej - specjalizacja w reklamie internetowej, umiem prowadzić sklepy internetowe, portale, tworzyć strony i filmiki reklamowe.
Doskonale pozycjonuję strony i robię kampanie w Google Adwords.
Gdzie szukać pracy? - OLX, Gazeta Ostrowiecka, może coś jeszcze?
netia,800zl na umowę zlecenie-powodzenia i witamy w ostrowcu
mnie zastanawia po co wrociles jak większe możliwosci dla kogos z Twoim doswiadczeniem w wiekszych miastach, to i tak ze nie pojechales na jakas wies i nie szukales tam pracy w branzy infromatycznej
freelancer szczególnie w dziedzinach związanych z internetowymi biznesami niech pracuje i mieszka gdzie chce. jakie ma to znaczenie, jeśli jego miejscem pracy jest jego komputer?
To po co sie pyta gdzie w ostrowcu. Niech siedzi w domu i pracuje.
Było pare ofert do prowadzenia sklepu internetowego, na tych stronach co podałeś. Nie łudź sie ze znajeziesz tu prace bez znajomosci choćbyś miał jeszcze wyzsze kwalifikacje i doświadczenie jak podałeś.
Tiaaa oferty ostrowieckich "lwów biznesu", zatrudnią Cię do obsługi menedżera Allegro, sklepu internetowego, albo jako grafika, a wypłata 1200 zł na czarno albo w najlepszym wypadku na umowę zlecenie. Takie realia.
Też mnie zastanawia po co autor szuka pracy w Ostrowcu, skoro jest freelancerem i może mieszkać na Czarnej Glinie (nie obrażam Czarnej Gliny żeby nie było :) dla mnie takie odseparowanie od miasta to atut) albo w środku Puszczy Białowieskiej, byle mieć dostęp do Internetu i nie musi się ruszać z domu, by pracować.
Nie ważne ile by zarobił. To nie Warszawka. Ważne, że oferty pracy są. Kwestia to w ogóle się dostać normalnie bez znajomosci!
W Porcelanie Ćmielowskiej szukają pracownika do sklepu internetowego.
Dziekuje za odpowiedzi, w porcelanie Ćmielowskiej juz bylem i czekam na informacje, przypominalem sie ale zaklad pracy jeszcze nie podjal decyzji. Po 3 latach w Warszawie mam dosc, zarobki slabe w porownaniu z bardzo wysokimi kosztami zycia, gdyby zarobki byly na poziomie 3000 to bym siedzial dalej ale rzeczywistosc jest inna. Zarabiasz 2 tys z czego polowa idzie na pokoj, rachunki i karte miejska - skromnie liczac, reszta na zycie, ubrania i przyjazd do rodziny. Chce zalozyc rodzine i normalnie zyc, mam 27 lat. I chce ludzkich warunkow.
Jedna z firm na Kilińskiego szuka pracownika z takim doświadczeniem jak twoje.
To wszystko trochę dziwne, bo mój dawny znajomy po SGH, z tego co wiem zarabia w Warszawie około 9000 zł
O prosze, bardzo dobrze trafil, moze wiesz co to za firma z checia wysle CV :) na kilinskiego wyslalem juz - dziekuje :)
Do firmy na Kilińskiego, ktora zajmuje się sprzętem wojskowym, nie wysłałeś.
W Ćmielowie płacą najniższą krajową albo niewiele ciut ponad :)
Zresztą tu wszędzie dostaniesz 1500 max na start choć byś miał robić nie wiem co.
Ale na tym sghu to chyba zaocznie studiowales. Zmienia to troche postac rzeczy.
"Ale na tym sghu to chyba zaocznie studiowales. Zmienia to troche postac rzeczy."
No tak studiowałem zaocznie bo w tym czasie pracowałem... nie rozumiem co zmienia postać rzeczy? Domyślam się, że w Twojej ocenie zaoczne studia to coś złego? Przepraszam, że nie śpię na pieniądzach i musiałem pracować, żeby opłacać koszty pobytu w Warszawie... jak i koszty studiów...