Nie chciało się chodzić do szkółki to nic dziwnego, że teraz narzekasz na nauczycieli.
A nie wpadłaś na to, że ludzie po ciężkich studiach piszą z zazdrości źle o nauczycielach? Bo tak też jest.
Ludzie po ciężkich studiach to się mogą pośmiać, że nauczyciele takie marne grosze zarabiają.
Nie wiem czy marnie biorąc pod uwagę czas ich pracy. Swoją drogą o czym tu ciągle pisać.
Nauczyciel stazysta lub kontraktowy zarabia 1600 zl. Dyplomowany ze stazem ponad 20 lat ok 2500. Jeżeli nie wieccie nie gadajcie głupot i nie siejcie propagandy.
W szkole pracują też nauczyciele którzy mają więcej godzin , więc nie piszcie ,że wszyscy mają po 18. Zerówki - 22 godziny, świetlica - 26, a biblioteka - 30 godzin zegarowych.
I jak płaca nauczyciela dyplomowanego z trzydziestoletnim stażem ma się do płacy lekarza który za dobowy dyżur ma 1500 zł brutto !
Litości, te wasze porównania. Porównaj co robi i za co odpowiada lekarz a co nauczyciel...
Nauczyciel odpowiada za to, że pewien dzieciak będzie kiedyś lekarzem.
No, tak nie pomyślałam, że dziecko jest zdolne dzięki nauczycielowi, to nie geny...
No ale za tych co ledwie zawodówki kończą też odpowiadają, może za nich przede wszystkim. Łatwo się pod czyimś sukcesem podpisać i przypisać sobie zasługi a ciężko przyznać się do porażki? Nie bądźcie hipokrytami. Niestety tych lekarzy jest maleńki odsetek, o czym to świadczy?
Nauczyciele niedługo zaczną się porównywać z papieżem.
Problem polega na też na tym, że płaca nauczyciela jest powiązana głównie ze stażem pracy. To oznacza, że ktoś, kto przepracował 20 lat jest lepszym pracownikiem od osoby np z 5-cio letnim stażem. Na pewno w rzeczywistości tak jest? Nie ma tu powiązania z wynikami. W normalnej pracy nie ma tabeli wynagrodzeń. Ta sama osoba zarabia inaczej w dużym mieście, a inaczej w małym. Wynagrodzenie nie jest powiązane ze stażem, a z wynikami osiąganymi w danym przedsiębiorstwie. Pensja jest odzwierciedleniem kondycji przedsiębiorstwa i elementem gry rynkowej. Kiedyś zarabiałem dużo więcej niż obecnie. Mam 25 lat pracy, ale nikogo to nie obchodzi.
I mi odpowiedz. czy nie nauczyciele ich uczyli?
Własnie odpowiadają za to, żeby mogli między innymi wykształcić się lekarze, prawnicy i inni.
Alle niestety nie wszyscy mają jednakowe predyspozycje,
Niektórym nawet łopatą nie da się nakłaść do głowy, jeszcze z taką współpracą rodziców jak w tym wątku, to naprawdę marne szanse.
:Oczywiście że żadnej pracy nie da się porównać gościu . A jak się to ma np lekarz a aktor (bez szkoły) który za dzień zdjęciowy ma 3tys? Z czego gra 5? Tak nie można.
I w tym kraju 97 % to katolicy??????? Chyba na NIBY!!!!!!! Zawód nauczyciela to w dużej części jak wolontariat- masa godzin spędzanych na pracy z dziećmi bez wynagrodzenia!!!!( nie 18, jak to laicy twierdzą) Pensja w zależności od stopnia awansu, a więc różna!!!!! zapraszam na studia pedagogiczne i praktykę zwłaszcza do jakiegoś gimnazjum, wtedy zobaczymy, co powie jeden z drugim na ten temat!!!!!!! pozdrawiam pedagogów:))))