Jak będę chciała, a bywało tak to jechałam z Mężem na trzy dni. Przynajmniej zarabia bardzo dobrze.
zarabia dobrze tylko ze licha emerytura bedzie
kręgoslup Ci siądzie po paru latach, z rodziną też różnie może być
Jak będzie miała 2 małych dzieci to nawet przez myśl nie przemknie jej zdrada,a po 3 latach facet na mieszkanie zarobi i staną na nogi. Ja już 5 lat tak ciągnę i jest ok.W ubiegłym roku zamieszkaliśmy we własnym domku.
a skąd wiesz że żona nie ma kochanków? przecież Ci tego nie powie, na 99% masz rogi
nie słuchaj kumpli. kobieta jak kocha to nie szuka przyjemności na mieście. Mój mąż na tirach jeździł 15 lat i małżeństwo przetrwało. Chyba, ze zona skakała juz w bok to wtedy masz powody do obaw. Jak jest puszczalska i szuka przygód to wyjdziesz do huty a ona ci rogi dorobi.
znam pewną żonkę tirowca, dobrze ci mówią, żony trzeba pilnować
Tirowcy wiedzą,że mają wiele na sumieniu wcześniej czy później.
odpuść chłopie - związek, małżeństwo nie przetrwa, chyba że będziesz przymykał oko na zdrady
A ona 07.11 będzie przymykała oko na jego zdrady:) Wg tych opinii, które tu czytam, to kobieta nie wytrzyma 6 tygodni bez faceta, a facet wytrzyma, jak tyle " pokus" stoi w lasach przy drodze????
Te "pokusy" to mają kierowcy osobówek. Ciężko tirem wjechać do lasu. Jeszcze nie widziałam tira w lesie a osobówki i owszem. A, że sama jeżdżę do Radomia raz w tg to widzę i w Zębcu i pod Skaryszewem tylko osobówki. Tak więc nie klepcie głupot, weźcie tira i wjedźcie do lasu, a później jeszcze z niego wyjedźcie.. Powodzenia. Taki co siedzi w domu częściej tam pojedzie.
zatrzymuja sie na parkingach i dziewczynka sama wchodzi do kabiny...nie znacie realiow ;)