Ogólnie moi drodzy, to w naszym mieście mieszka chyba większość osób(tak mi się wydaje) ,które narzekają na wszystko.Jaka procentowo liczba mieszkańców to zadowoleni?Nadmieniam ,że zadowoleni to chyba Ci,którzy maja pracę i dobrze im się powodzi...
Pozytywnie nastawieni ? mało jest w naszym mieście więcej jest ludzi zazdrosnych nie wiadomo o co.Fakt że ci co mają pracę i dobrze im się powodzi jest mało ,jednak widzę że teraz trzeba się ukrywać bo to wszystko ludzi w oczy kłuje.Zauważyłam też ze dużo ludzi nie pracujących robi zakupy wieczorem ,tak aby ich nie widziano.
Gościu 17:58 ludzie "niepracujący" mają plakietki informujące o tym fakcie? Na jakiej podstawie zauważasz takie rzeczy?
hAHAHA.. jAK TO ZAUWAŻYŁAŚ? ty chyba nie masz nic do roboty a swoją drogą jesteś wyjatkową plotkarą.
Cieszyć nie ma za bardzo się z czego więc jest jak jest.
Oj tam , oj tam - nie jest tak zle !!! Nie mam willi z basenem , auta z szoferem ale co tam - grunt mieć dobre do życia nastawienie !!!
W Ostrowcu jest fajnie i jestem pozytywnie nastawiony do naszego miasta i życia w nim. I mam trochę pomysłów i energii, żeby to wykorzystać, chętnie społecznie, tylko nie chcę wchodzić na razie w żadne partyjne układy.
Narzekanie i marudzenie jest chyba narodową cechą Polaków.Do tego doszło życie pod zaborem przez kilka dekad,gdzie niby wszyscy byliśmy równi.Nadszedł kapitalizm a Polacy nadal chcieli być równi,niestety,w kapitaliżmie jest wyścig szczurów.Potrzeba kilku pokoleń żeby się do tego przystosować i tryskać radością na prawo i lewo.
Ale Polacy nie chcą wyścigu szczurów, chcą natomiast normalnie żyć i pracować Ale normalnie w tym kraju się nie da.