a po co kobieta po rozwodzie szuka kolejnego faceta ?
normalny człowiek,czy to męzczyzna czy kobieta pragnie uczucia,przebywania z bliską osoba,dzielenia sie smutkami i radościami,pragnie kochać i byc kochanym...chce sie o kogoś troszczyć i sam byc otoczony opieka,czuć sie bezpiecznie...
fajnie piszesz veradonna ciekawe jak w rzeczywistości znałem taką co też pięknie pisała i wykorzystała naiwność moją niestety drugi raz się nie nabiorę nie pisze że TY taka jesteś ja też szukam bo jestem po przejściach i już jak druga kategoria niestety
normalny tak ale jezeli ktos wyskakuje z glupim pytaniem "po co szuka kolejnej kobiety" to moze odpowie po co kobieta po rozwodzie szuka faceta juz byla w zwiazku wiec po co ma byc drugi raz
dokładnie :) racja,wlasnie to miałam na myśli,to była odpowiedz bardziej do tej osoby co zadała to głupie pytanie.ALe pewnie nie zrozumie,skoro zadała takie pytanie.... Czasem ,a nawet stwierdziłabym,dość często zaskakuje mnie ludzkie myśleniea a raczej jego brak.
Nie ,ze chcę tu si e wymądrzać,bo nic specjalnego przeciez nie odkryłam :)
myslenie to cos co zanika, coraz wiecej ludzi to kombinatorzy nastawieni na kase czy szybki zysk nie wazne czyim i jakim kosztem (chyba tylko takie myslenie maja), wiadomo kazdy chce cos osiagnac w zyciu ale bez przesady bo to ze ktos ma auto za 2 tysiace to uwaza sie za "kogos" a ten co lubi jazde rowerem i dal za niego 10 tysiecy jest "nikim" tylko dlatego ze nie ma auta - to tylko przyklad jaki mi przyszedl do glowy ale bardzo podobnie jest w kazdej dziedzinie zyciowej jednak wiem ze ten najbiedniejszy ktory nie ma doslownie nic jest i tak o wiele bogatszy od tego co ma wszystko bo ma rece ktore zrobia wszystko, ma mozg ktory mysli nie tylko o kasie ale tez o zyciu i o innych, potrafi zrozumiec a takze udzielic pomocy potrzebujacym i najwazniejsze to ma serce a nie zimny glaz
veradonna rozwody nie biorą się znikąd :) Mówi się, że zawsze jest wina obopólna, ale różnie to bywa. Nie mówię, że osoba po rozwodzie ma być skazana na samotność - bo ma prawo do szczęścia jak każdy :) Tylko, że z drugiej strony nie należy się dziwić, że rozwodnik jest jakby trochę "pod lupą" :) Wolne osoby raczej nie chcą się wiązać z kimś "po przejściach" bo zazwyczaj są dzieci, alimenty itd. Ja mam zdanie na ten temat podzielone, bo wszystko zależy od człowieka. Myślę, że można trafić na dobrego człowieka, któremu w życiu nie wyszło ale pewnie można się też zawieść - to zależy od typa człowieka. Jeśli ktoś przez zdradę został sam to nie sądzę, że się zmieni. Co innego różnica charakterów, bo zawsze można trafić na kogoś z kim się będzie świetnie dogadywać i wspólnie życ długo i szczęśliwie:)
gość 45+ był wątek o zanikaniu słów takich jak stryj czy wujenka... widzisz tak samo zanikają dobre serca i wrażliwi ludzie, oraz pojęcia takie jak honor, kultura czy szacunek. To straszne ale prawdziwe, dziś priorytetem jest pęd za kasą - czasem za wszelką cenę nawet godności.
czytam na tym forum kazdy watek i malo sie odzywam, niestety choc chcialbym powiedziec cos innego musze przyznac racje
Dokładnie tak.Owszem,rozwodnik jest pod lupa,człowiek sie zastanawia..dlaczego on jest rozwodnikiem,może krzywdził zonę..moze zdradzał..taki stereotyp.Zazwyczaj takie jest myślenie.A róznie to mogło byc..Tak jak piszesz.A moe to on został zdradzony ? a moze nie zgodnośc charakterów.Mozna tak gdybać...
Trzeba zaryzykować.
Z kawalerem tez się ryzykuje.Bo przykładowo taki kawaler koło 40 tki,na dodatek bez dzieci...to tez moze byc podejrzane...może jakis dziwak,mami synek itp.
A moze jednak ktos kto po prostu nie miał szczęscia w zyciu i nie spotkał tej swojej drugiej połowki ?
Wiem o czym mówię...jestem panną po trzydziestce(zeby nie napisac przed 40-tką heheh), nie mam dzieci...Wiele osób pomyśli,ze ze mną cos nie tak...,ze może mam wielkie wymagania,szukam księciunia...
A to zupełnie nie tak...
Pragnę dodać,ze nie jestem zdziwaczałą stara panną otoczoną gromadka kotów hehheh
veradonna no bo jeszcze na tę swoją połówkę nie trafiłaś:) Kto wie, może się mijacie na ulicy :D A może jak już trafisz ...to druga - ta większa połowa życia będzie najpiękniejszym snem jaki mógł Ci się przyśnić :) Nikt nie wie co mu pisane :)
A apropo rozwodów - czasem ludzie po nieudanym pierwszym związku zostają nagrodzeni przez los szczęściem i prawdziwą miłością przy drugiej szansie... Nie można stawiać na ludziach krzyżyków! Bo zły człowiek czy to rozwodnik czy kawaler zawsze będzie zły, różnica będzie tylko taka, że jeden już komuś złamał życie a drugi dopiero złamie :) Carpe diem !!!!
A ja jestem sama ,po rozwodzie ,wolna ,szczesliwa i jak mi przejdzie przez mysl szukanie faceta to odrabie se glowe hHahahah nigdy wiecej zadnego pasozyta o nie! Pozdrawiam ludzi wyzwolonych :-)
Ja tez już 12 lat po rozwodzie i nawet przez myśl mi nie przeszło szukanie.Teraz dopiero wiem co to znaczy żyć szczęśliwie. I jak czytam o bliskości , potrzebie przytulania , dzielenia sie czymkolwiek to mnie po prostu te bzdury śmieszą :):):) I zastanawiam sie kto to pisze? czy takie bezradne,szukajace wsparcia istoty.Czy może frustraci co nie radzą sobie w życiu sami? Ja mam syna i z nim dzielę wszystko.Mam pracę,kolezanki,samodzielność,a przede wszystkim brak stresu.
Mnie za to śmieszą teksty takie jak Twoje gościu 12:10. Człowiek w pojedynkę nie może być szczęśliwy, może sobie to szczęście jedynie wmawiać. Jestem szczęśliwą mężatką i nie wyobrażam sobie życia bez męża i dzieci. One też potrzebują ojca. Robisz krzywdę synowi. Oby nigdy się nie ożenił bo skrzywdzi jakąś niewinną dziewczynę jeśli taki wzór mu dajesz.
A ja mam wspaniałego męża kochanka i przyjaciela,wspaniałe dzieciaki.Tego Wam wszystkim życzę,oczywiście bez nacisku.Ja znalazłam swoje szczęście no i skromnie się tym pochwaliłam.
Do autora wątku,jest wiele kobiet,które nie patrzą na przeszłość i chcą być tylko kochane.Nie zgodzę się z wypowiedzią z godz 12.10,że to oznaka słabości,bezradności.Myślę,że Ty tak naprawdę nie znasz miłości prawdziwej.
Miłego późnego popołudnia